RAK
    Trzęsienie ziemi w TCSiR. Prezes odwołany w atmosferze tajemnicy

    Trzęsienie ziemi w TCSiR. Prezes odwołany w atmosferze tajemnicy

    3166 odsłon
    Trzęsienie ziemi w TCSiR. Prezes odwołany w atmosferze tajemnicy

    Wiadomości lokalne

    Aleksandra Hotowy

    30.06.2026 14:56

    To miała być rutynowa końcówka czerwca, a skończyło się wizerunkowym i personalnym tąpnięciem. Informacja, którą jako pierwsze podało Radio Tczew w swoich mediach społecznościowych, lotem błyskawicy obiegła miasto. Krzysztof Bejgrowicz, który sterował TCSiR-em od października 2024 roku, miał stracić fotel szefa miejskiej spółki w poniedziałkowe przedpołudnie.

    Wokół sprawy natychmiast urosła aura tajemniczości. Ani Rada Nadzorcza, ani magistrat nie zdecydowali się na podanie oficjalnych motywów tej decyzji. Wiadomo jednak, że sprawa ma najwyższy priorytet polityczny – w tczewskim ratuszu zorganizowano dzisiaj (30 czerwca) pilne, zamknięte spotkanie władz miasta z przedstawicielami Rady Nadzorczej. Gmina miejska jest jedynym właścicielem spółki, więc decyzje personalne w TCSiR zawsze mają drugie, ściśle powiązane z lokalną polityką dno.

    Krótka misja menedżera z Gniewa

    Odwołanie Bejgrowicza zaskakuje o tyle, że jego misja w Tczewie trwała niespełna dwa lata. Obemując stanowisko jesienią 2024 roku, wnosił do spółki bogate CV i doświadczenie z sąsiedniego Gniewa, gdzie z sukcesami kierował Ośrodkiem Sportu i Rekreacji.

    Absolwent gdańskiej AWF, menedżer z dyplomami studiów podyplomowych z marketingu, zarządzania i pedagogiki, miał dać tczewskiemu sportowi nowy impuls. TCSiR to przecież nie tylko basen czy boiska – to potężne narzędzie wizerunkowe i kluczowy element miejskiej infrastruktury, na który mieszkańcy patrzą wyjątkowo uważnie.

    Pytania bez odpowiedzi

    Dlaczego więc sprawny – mogłoby się wydawać – menedżer nagle traci zaufanie partii rządzącej miastem? Czy poszło o finanse, realizację kluczowych inwestycji, a może o konflikt wizji na linii prezes–ratusz?

    W kuluarach aż huczy od plotek, ale urzędnicy nabrali wody w usta. Wszyscy czekają na oficjalny komunikat, który ma rzucić światło na to, co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami w poniedziałek. Jedno jest pewne: wakacyjny sezon w tczewskim sporcie zaczyna się od potężnego, instytucjonalnego falowania.

    Napisz komentarz

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Tczew (100.8 FM)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era