
Szanse na przeżycie osób przebywających w zawalonych budynkach maleją.
Ratownikom pracującym w Wenezueli udało się w niedzielę wydostać żywego mężczyznę i jego syna spod gruzów zawalonego budynku. Powodzenie akcji ratunkowej w czwartym dniu po trzęsieniach ziemi dało nadzieję tysiącom Wenezuelczyków, którzy wciąż poszukują swoich bliskich.
Ojca i syna wydostali na powierzchnię ratownicy z USA, Francji i Wenezueli pracujący w stanie La Guaira, który najbardziej ucierpiał w środowych trzęsieniach - podała agencja AP, podkreślając, że sukces odnotowano w czasie, gdy nadzieje na odnalezienie ocalałych słabną.
Według agencji Reutera mężczyznę i chłopca uratowano po 12 godzinach żmudnych wysiłków, przeszukiwania ruin przy użyciu specjalistycznych kamer i mozolnego przedzierania się przez niestabilne rumowisko, by w bezpieczny sposób dotrzeć do ocalałych.
To niejedyne osoby odnalezione w niedzielę. Zespół z amerykańskiego stanu Wirginia poinformował, że tego dnia udało mu się wydostać spod gruzów łącznie trzy osoby. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele ogłosił zaś, że ratownicy z jego kraju wraz ze strażakami z Peru uratowali 60-letnią kobietę, która była uwięziona pod gruzami przez 86 godzin.
Eksperci przyznają, że szanse na przeżycie osób przebywających w zawalonych budynkach maleją z każdą mijającą godziną. Mimo to ratownicy wciąż przeszukują obszary dotknięte kataklizmem, nasłuchując wszelkich sygnałów wskazujących, że pod gruzami są żywe osoby - podała hiszpańskojęzyczna stacja CNN.
Według władz Wenezueli do kraju przybyło około 2,7 tys. ratowników z zagranicy. Tymczasem wielu Wenezuelczyków skarży się na niedobór ciężkiego sprzętu i opieszałość państwowych służb. Pojawiły się informacje o napięciach pomiędzy mieszkańcami a żołnierzami, którzy pilnowali terenu, ale nie pomagali w przeszukiwaniu gruzów.
Przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez ogłosił w niedzielę, że w wyniku trzęsień ziemi zginęło co najmniej 1450 osób, a 3150 jest rannych. Eksperci obawiają się, że ten bilans znacznie wzrośnie. ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys.
Wstrząsy o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziły północną Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego (w nocy ze środy na czwartek w Polsce), powodując rozległe zniszczenia. Uszkodzonych lub całkowicie zawalonych jest ponad 770 budynków. Była to "największa klęska żywiołowa w historii Wenezueli" - zaznaczył Rodriguez.
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
Andrzej Macura
Katarzyna Solecka
Piotr Drzyzga
Autoreklama