
Dodaj komentarz
Szybka decyzja funkcjonariuszy patrolujących centrum Sopotu mogła uchronić czteroletniego chłopca przed poważnymi powikłaniami zdrowotnymi. Gdy dziecku wypadł port PEG, policjanci nie czekali na przyjazd karetki. Zabrali chłopca i jego opiekunkę do radiowozu, a następnie, z wykorzystaniem sygnałów świetlnych i dźwiękowych, przewieźli ich do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godziny 16 na Placu Przyjaciół Sopotu. Funkcjonariusze Referatu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Po licji w Sopocie pełnili tam codzienną służbę, gdy podbiegła do nich opiekunka wycieczki . Kobieta poprosiła o natychmiastową pomoc dla czteroletniego chłopca.
Jak przekazała sopocka policja, dziecku wypadł port PEG wykorzystywany do żywienia. Chłopiec odczuwał silny bó l, płakał i był wyraźnie roztrzęsiony . Jednocześnie okazało się, że czas oczekiwania na przyjazd zespołu ratownictwa medycznego może być wydłużony.
Wokół dziecka zgromadził się tłum, a duże natężenie ruchu turystycznego w centrum kurortu dodatkowo utrudniało prowadzenie działań na miejscu.
Kiedy czas jest na wagę złota
Funkcjonariusze ocenili, że nie można tracić kolejnych minut . Podjęli d ecyzję o przewiezieniu chłopca oraz je go opieku nki bezpośrednio do szpitala. Radiowóz ruszył z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Dzięki sprawnemu przejazdowi przez zatłoczone ulice Sopotu dziecko w krótkim czasie znalazło się pod opieką lekarzy .
Według informacji przekazanych przez policję zwłoka mogła doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych . D ecyzja o natychmiastowym transporcie nie była więc wyłącznie reakcją na ból i stres chłopca, ale w ynikała również z realnego ryzyka wystąpienia niebezpiecznych powikłań.
Policyjny ratownik rozpoznał zagrożenie
Jednym z interweniujących funkcjonariuszy był posterunkowy Oliwier Adamczewski , który jest także ratownikiem medycznym. Od lat pracuje w zespole ratownictwa medycznego i uczestniczy w działaniach związanych ze stanami nagłego zagrożenia zdrowia i życia. To właśnie jego doświadczenie medyczne pomogło szybko ocenić sytuację .
" Jednym z interweniujących funkcjonariuszy był posterunkowy Oliwier Adamczewski – policyjny ratownik. Od wielu lat pracuje także w zespole ratownictwa medycznego, uczestnicząc w działaniach związanych ze stanami nagłego zagrożenia zdrowotnego i życia. W jego ocenie sytuacja wymagała błyskawicznego transportu do szpitala ze względu na odczuwany przez chłopca ból oraz ryzyko wystąpienia powikłań, w tym wytrzewienia" – informuje mł. asp. Radosław Jaśkiewicz, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Sopocie . Wiedza funkcjonariusza pozwoliła ograniczyć czas po trzebny na podjęcie decyzji. W podobnych przypadkach każda kolejna minuta może mieć znaczenie dla dalszego leczenia pacjenta.
Pierwsza interwencja po ukończeniu szkolenia
W akcji uczestniczyła również posterunkowa Oliwia Pacholczyk . Była to jej pierwsza policyjna interwencja po ukończeniu szkolenia podstawowego. Młoda funkcjonariuszka wspierała działania swojego kolegi, zachowując spokój i opanowanie w sytuacji wymagającej szybkiego reagowania. Policja podkreśla jej profesjonalizm, zaangażowanie oraz właściwą współpracę podczas udzielania pomocy dziecku.
Pierwsza akcja w służbie okazała się więc interwencją, w której najważniejsze były nie tylko zna jomość procedur, ale również odporność na stres, zdecydowanie i umiejętność działania pod presją czasu.
Latem Sopot stawia służbom szczególne wyzwani a
W sezonie wakacyjnym liczba osób przebywających w Sopocie znacząco rośnie. Tłumy na głównych ulicach, deptaku i w rejonie plaży oznaczają dla służb więcej interwencji oraz konieczność reagowania na bardzo różne zagrożenia. Opisana sytuacja pokazuje, że policyjny patrol może być potrzebny nie tylko podczas zdarzeń związanych z naruszeniem prawa . Funkcjonariusze często są pierwszymi przedstawicielami służb, do których zwracają się osoby potrzebujące natychmiastowej pomocy.
W tym przypadku liczyły się szybka ocena zagrożenia, doświadczenie medyczne jednego z policjantów i zdecydowana decyzja o transporcie . Dzięki temu czteroletni chłopiec możliwie szybko trafił do szpitala.
::news{"type":"see-also","item":"43592"}
Co sądzisz na ten temat?