RAK
    Premier: będziemy wyjaśniali każdy element w sprawie Szpitala Południowego

    Premier: będziemy wyjaśniali każdy element w sprawie Szpitala Południowego

    1022 odsłon
    Premier: będziemy wyjaśniali każdy element w sprawie Szpitala Południowego

    Premier Donald Tusk zapowiedział, że każdy element w sprawie Szpitala Południowego zostanie wyjaśniony, "niezależnie od tego, czy się to komuś opłaca czy nie". W warszawskiej prokuraturze odbyło się pierwsze przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego.

    We wtorek wieczorem w wywiadzie w Kanale Zero były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski powiedział m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

    Do tej wypowiedzi odniósł się w środę na portalu X premier Donald Tusk.

    "Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni" - napisał szef rządu.

    Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne…— Donald Tusk (@donaldtusk) 24 czerwca 2026 Wcześniej premier odniósł się do informacji na temat Szpitala Południowego także podczas środowej konferencji w woj. pomorskim.

    • Niezależnie od tego, czy się komuś to opłaca czy nie, będziemy wyjaśniali każdy element tej sprawy i tam, gdzie jest potrzebna prokuratura, ona już działa - powiedział szef rządu.

    Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem, którego zobowiązał do "bardzo osobistej pieczy nad wszystkimi tymi sprawami".

    • Jeśli będzie trzeba, to wrócą także do doniesień, które pojawiały się, trafiały do prokuratury ze Szpitala Południowego. To nie jest skala, która się różni od innych szpitali, ale na wszelki wypadek trzeba będzie sprawdzić wszystko do samego spodu, co działo się w tym szpitalu - wskazał.

    Tusk podkreślił również, że nie będzie wyciągał pochopnych wniosków na podstawie audycji "w tym czy innym kanale". - Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy. To nie jest moje zadanie, ja mam swoją opinię na temat wiarygodności niektórych źródeł, ale sprawa jest zbyt poważna, zarzuty są bardzo poważne - wskazał.

    • Ja nie będę uczestniczył w żadnych nagonkach i w żadnym szczuciu jednych na drugich, ale będę starał się wyciągnąć wszystkie konsekwencje, w tym najsurowsze konsekwencje wobec tych, którzy jeśli to potwierdzi kontrola NIK, śledztwo prokuratury i audyt, wyciągnąć wszystkie konsekwencje wobec tych, którzy dopuścili się jakichkolwiek nieprawidłowości - podkreślił.

    Zapytany m.in. o propozycję PiS w kwestii powołania niezależnej Komisji Zaufania Publicznego, która miałaby wyjaśnić co dzieje się w warszawskich szpitalach, podkreślił, że przestrzega przed polityczną grą wokół tej sprawy.

    • Ja będę chciał, żeby sprawą zajmowali się nie Morawiecki, czy Kaczyński i nie redaktor Stanowski, czy redaktor Słowik, czy poseł Giertych, czy eurodeputowany Arłukowicz, tylko prokuratura - zaznaczył.

    Szef MS Waldemar Żurek przekazał w środę na konferencji prasowej, że od 2023 r. prokuratura miała 12 zgłoszeń dotyczących zgonów w Warszawskim Szpitalu Południowym. W trzech sprawach była odmowa wszczęcia postępowania, cztery sprawy zostały umorzone, pięć spraw jest w biegu. - Będziemy sprawdzać wszystko. Także te sprawy, które były umorzone. Ja nadzoruję bezpośrednio te sprawy, ale jest też nadzór prokuratora okręgowego w Warszawie - zaznaczył szef MS.

    Dr Jędrzejewski stawił się w środę w warszawskiej prokuraturze okręgowej.

    Jędrzejewski był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na SOR-ze tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

    • Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika. Złożył krótkie oświadczenie w zakresie niemożności zeznawania w dniu dzisiejszym i wnosił o odroczenie terminu przesłuchania — powiedział prok. Skiba.

    Prokuratorzy poinformowali Jędrzejewskiego, że nie jest to możliwe, gdyż świadek ma istotne informacje dotyczące dwóch toczących się postępowań, co komunikował we wtorek wieczorem, w nagraniu jednego z programów telewizyjnych.

    • Świadek przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych. Chodzi o dwie osoby wraz z numerami PESEL tych osób. I stwierdził, iż jego wiedza dotyczy tych dwóch osób, które zostały wskazane na przedłożonej do protokołu kartce — zaznaczył rzecznik prokuratury.

    Następnie prokuratorzy zadali świadkowi kilkadziesiąt pytań dotyczących postępowania, które jest prowadzone w tutejszej prokuraturze. - Świadek każde z pytań skwitował milczeniem — dodał.

    W trakcie przesłuchania prokuratorzy poinformowali Jędrzejewskiego, że w związku z informacjami przekazanymi w wywiadzie konieczne jest zabezpieczenie telefonu świadka, na którym jest zarejestrowana wiadomość, którą przesyłał, informująca o zaniedbaniach o różnych nieprawidłowościach w szpitalu — przekazał dziennikarzom rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

    • Byliśmy przygotowani na procesowe zatrzymanie tego telefonu, jak również na jego zabezpieczenie. Świadek oświadczył, że telefon, który ma przy sobie, to nie jest ten telefon, na którym znajdują się posiadane przez niego informacje, między innymi wiadomości — powiedział prok. Skiba.

    Zaznaczył, że przesłuchanie zakończyło się wyznaczeniem nowego terminu przesłuchania, na który świadek został zobowiązany do przybycia z pełnomocnikiem i złożenia zeznań w tej sprawie.

    • Świadek ma dostarczyć również w celach dowodowych ten telefon, na którym znajdują się niezbędne informacje — dodał.

    Termin kolejnego przesłuchania został wyznaczony na godz. 9. w poniedziałek.

    Prok. Skiba przekazał również, że po analizie wszelkich spraw prowadzonych w warszawskiej prokuraturze okręgowej oraz prokuraturach rejonowych, ze szczególnym uwzględnieniem Prokuratury Rejonowej Warszawa Ursynów ustalono, że od początku 2023 r. do dzisiaj zarejestrowano w sumie 32 postępowania dotyczące różnych przestępstw, do których miało dojść na terenie Szpitala Południowego.

    • To są nie tylko kwestie dotyczące zaniedbań, które mogły skutkować śmiercią, ale są to również kwestie dotyczące przywłaszczeń mienia, naruszenia nietykalności cielesnej lekarza, pielęgniarki, znieważenia, gróźb, kradzieży — wyjaśnił rzecznik prokuratury. Sprecyzował, że 12 postępowań dotyczyło zgonów na terenie szpitala. Dziewięć z nich zostało zainicjowanych zawiadomieniem szpitala, jedno zawiadomieniem lekarza.

    • Jedno z tych postępowań jest w dalszym ciągu prowadzone. Dotyczy ono zgonu pacjenta, którego zwłoki zostały ujawnione w toalecie — wyjaśnił prok. Skiba, dodając, że to sprawa, którą dzisiaj na kartce zgłosił dr Jędrzejewski.

    Druga osoba, którą wskazał na kartce, nie została odnotowana w prokuraturze warszawskiej. Rzecznik podkreślił, że po analizie postępowań dotyczących zgonów na SOR-ze w Szpitalu Południowym, w żadnym nie pojawia się osoba Dawida Kacprzyka.

    • Jesteśmy zawiedzeni tym, że nie uzyskaliśmy dziś odpowiedzi na zasadnicze pytania w tej sprawie. Jej wydźwięk medialny (...) wskazywać może na to, że mamy do czynienia z jedną z poważniejszych spraw dotyczących polskiej służby zdrowia od czasu sprawy łódzkich „łowców skór”. Natomiast nic na dzień dzisiejszy procesowo na to nie wskazuje — podkreślił prok. Skiba.

    Zaznaczył, że konieczne będzie zabezpieczenie, zgromadzenie bardzo dużej dokumentacji. - Dziwi nas, że do chwili obecnej nikt nie przedstawił nam żadnych dowodów w swoich zawiadomieniach, które wskazywałyby na konkretne zaniechania skutkujące ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia życia pacjentów. Jak na razie dostaliśmy tylko dwa nazwiska, z których jedno jest nam znane i jest przedmiotem postępowania — dodał.

    Podkreślił, że we wtorek postępowania zostały przekazane do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Piotr Drzyzga

    Autoreklama

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Gdański

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era