
Klub PiS złoży wniosek o dodatkowe posiedzenie Sejmu w tym tygodniu, aby wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił informacje dotyczące doniesień o przekazaniu Ukrainie pocisków do systemu Patriot - zapowiedział w poniedziałek szef klubu, były szef MON Mariusz Błaszczak.
W przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.
Politycy opozycji oraz środowisko prezydenta krytycznie odnosili się do tych doniesień medialnych. W związku z tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Błaszczak ocenił, że decyzja o odtajnieniu donacji dla Ukrainy jest próbą "rozmydlenia" doniesień ws. przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot.
Pytał, dlaczego premier Donald Tusk "przestrzega Polskę przed możliwym atakiem ze strony Rosji" i jednocześnie "przekazuje pociski do systemu, który stanowi podstawę naszej obrony przeciwlotniczej".
Błaszczak ocenił, że z jego prywatnego punktu widzenia sprawa odtajnienia donacji jest "korzystna procesowo". - Skoro obecny minister obrony narodowej może archiwalne materiały odtajnić i upublicznić, to ja też mogłem to zrobić, kiedy byłem minister obrony narodowej - stwierdził. W ten sposób nawiązał do odtajnienia w 2023 r. - jeszcze jako szef MON - części planu użycia sił zbrojnych "Warta", za co w marcu ub.r. postawiono mu zarzuty. Błaszczak nie przyznał się wtedy do winy; w sierpniu ub.r. wobec niego trafił do warszawskiego sądu okręgowego akt oskarżenia.
Premier Donald Tusk zaapelował w poniedziałek do polityków wszystkich opcji politycznych - w tym do prezydenta Karola Nawrockiego - o to, by "nie igrali z ogniem" w kwestiach związanych z pomocą przekazaną Ukrainie. - Pomoc Polski była przedmiotem politycznego i narodowego konsensusu - dodał.
O donacjach polskiego sprzętu wojskowego dla Ukrainy w ostatnich latach informowała już w przeszłości Kancelaria Prezydenta RP oraz w ub. roku strona rządowa, publikując raport podsumowujący całokształt polskiej pomocy dla walczącej Ukrainy. Przedstawiono tam jednak jedynie ogólne dane, np. w zaokrągleniu przedstawiając liczbę sztuk danego typu uzbrojenia czy ogólnie informując o jego typie.