RAK
    Kryzys kadrowy w Lechii Gdańsk nie zwalnia tempa

    Kryzys kadrowy w Lechii Gdańsk nie zwalnia tempa

    450 odsłon
    Kryzys kadrowy w Lechii Gdańsk nie zwalnia tempa

    Ostatnie tygodnie w Lechii Gdańsk nie należą do najłatwiejszych. Po spadku z PKO BP Ekstraklasy z klubem pożegnał się sztab trenerski. Niedługo później swoje kontrakty zaczęli rozwiązywać piłkarze. Pewnym jest, że w nadchodzącym sezonie w biało-zielonych barwach nie zobaczymy liderów defensywy. W środę kontrakt z Lechią rozwiązał Matus Vojtko.

    Po roku spędzonym w Gdańsku Vojtko zdecydował się na rozwiązanie kontraktu. Dla Lechii zagrał w 32 spotkaniach, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył trzy asysty. Na boku obrony nie zobaczymy również jego dotychczasowego zmiennika Miłosza Kałahura. Wychowanek Lechii też zakończył współpracę z gdańskim klubem. Oprócz bocznych defensorów z Lechią Gdańsk rozstali się stoperzy: Maksym Diaczuk czy Matej Rodin. Pustkami świeci także pozycja bramkarza. Pewnym jest, że między słupkami gdańskiego pierwszoligowca nie zobaczymy Alexa Paulsena czy Bohdana Sarnavskyiego. Przyszłości z Lechią nie wiążą już też ofensywni gracze: Anton Tsarenko, Aleksandar Cirković czy Dawid Kurminowski.

    PIERWSZY TRENING

    Chmury nad Lechią stają się coraz gęstsze. Na pierwszym treningu nie było następcy Johna Carvera. W rolę tymczasowego szkoleniowca wcielił się dyrektor techniczny Kevin Blackwell. Zaznaczmy, że według wielu spekulacji przyszłość Blackwella ma stać pod równie dużym znakiem zapytania. Na pierwszej jednostce treningowej do dyspozycji było 16 piłkarzy, w tym dwóch golkiperów. Światełko nadziei daje jednak fakt, że do Gdańska wrócili zawodnicy, którzy w minionej kolejce udali się na wypożyczenia: Kacper Gutowski, Bartosz Szczepankiewicz czy Elias Olsson, który grę na pierwszoligowych boiskach zna jeszcze z kampanii, którą Lechia zwieńczyła awansem.

    CO DALEJ?

    To zapewne jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kibiców biało-zielonych. Sytuacja kadrowa Lechii nie należy do najłatwiejszych i znalezienie rozwiązania może być problematyczne. Czas do startu rozgrywek kurczy się z dnia na dzień, a gdański klub wciąż pozostaje bez pierwszego trenera. Dodatkowo, próżno szukać wciąż planu przygotowań oraz szczegółów dotyczących potencjalnych sparingów. Pierwszym testem przed nowym sezonem ma być spotkanie z Petrolul Ploesti. Mecz rozegrany zostanie 27 czerwca na stadionie przy ul. Traugutta. Sparing będzie jednak zamknięty dla publiczności.

    Karol Pius

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Gdańsk

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era