
Dodaj komentarz
Woda spływająca z dachów kamienic przy ulicy Wojska Polskiego w Słupsku nie ma już bezpowrotnie trafiać do kanalizacji. Miasto chce ją zbierać i wykorzystywać do nawadniania drzew, krzewów oraz nowych rabat. To jeden z najważniejszych elementów planowanej przebudowy reprezentacyjnej ulicy.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"324"}
Ulica Wojska Polskiego ma stać się bardziej zielona, ale samo posadzenie roślin nie wystarczy. Władze miasta chcą stworzyć rozwiązanie, które zapewni im wodę także podczas okresów bez opadów. Pomóc ma w tym deszczówka zbierana z dachów sąsiednich kamienic.
Zamiast kierować całą wodę opadową bezpośrednio do kanalizacji, miasto planuje przechwycić przynajmniej jej część, a następnie wykorzystać ją do zasilania zieleni wzdłuż ulicy. Woda ma trafiać do przygotowanego systemu retencyjnego, z którego będzie można nawadniać drzewa i nasadzenia.
Dachy jako źródło wody dla zieleni
Rozwiązanie ma być odpowiedzią na jeden z największych problemów ulicy Wojska Polskiego. Po wcześniejszej modernizacji znaczna część powierzchni została utwardzona, przez co opady szybko spływają do kanalizacji. Do ziemi i korzeni drzew dociera niewiele wody.
Planowana inwestycja ma odwrócić ten proces. Część betonu i kostki ma zostać usunięta, a w ich miejscu powstaną rabaty i powierzchnie przepuszczające wodę. Dodatkowym źródłem nawadniania będzie deszczówka pochodząca z dachów okolicznych budynków.
Takie rozwiązanie ma ograniczyć zużycie wody wodociągowej, poprawić warunki roślin i pomóc w zatrzymywaniu opadów w centrum miasta. Woda, która dotychczas była szybko odprowadzana, będzie mogła zostać wykorzystana w miejscu, w którym spadła.
Mniej betonu, więcej roślin
Wzdłuż ulicy mają pojawić się nowe krzewy, byliny i inne nasadzenia. Najważniejsze jest jednak stworzenie lepszych warunków dla rosnących już tam drzew.
Radny Bogusław Dobkowski przypomina, że problemy zieleni zaczęły się po wcześniejszej przebudowie ulicy i wykonaniu mocno utwardzonego traktu.
– Pięknie to wszystko rosło, zielone i tak dalej. Zaczęło schnąć, jak zrobiliśmy betonowy, tak zwany trakt książęcy. Ktoś to zaprojektował, ktoś to zlecił, ktoś to przyjął, ktoś to wykonał – mówi radny. Jak zaznacza, przez kolejne lata z drzew usuwano suche gałęzie, a część z nich została całkowicie wycięta.
– Co jakiś czas suche kikuty gałęzi odcinamy. Trzy chyba już wycięliśmy w ogóle. Sześć lat o to walczę – podkreśla Bogusław Dąbkowski. Miasto tłumaczy, dlaczego to trwa tak długo
Władze Słupska wyjaśniają, że prace nad zazielenieniem ulicy rozpoczęły się już kilka lat temu. W 2020 roku prowadzono konsultacje z mieszkańcami, ale pierwotny pomysł został później znacznie rozszerzony.
Zamiast wykonywać jedynie pojedyncze nasadzenia, miasto postanowiło przygotować kompleksową inwestycję obejmującą rozszczelnienie nawierzchni, urządzenie rabat oraz stworzenie systemu zbierania i wykorzystywania deszczówki.
– Pierwotny projekt rozrósł się w trakcie konsultacji, bo stwierdziliśmy, że chcemy zrobić to kompleksowo. Nie uważam, że jest w tym cokolwiek złego, że myślimy strategicznie – wyjaśnia wiceprezydent Słupska Marta Makuch. Jak dodaje, miasto od początku zakładało realizację zadania po pojawieniu się odpowiednich możliwości finansowych.
– Pięć lat temu dokładnie zaplanowaliśmy, że jak tylko pojawią się możliwości finansowe, będziemy mogli to zrealizować – zaznacza. Radny obawia się o kolejne drzewa
Bogusław Dobkowski przyznaje, że cieszy go przygotowanie inwestycji, ale krytykuje długi czas oczekiwania na rozpoczęcie prac.
– Dobrze, że już parę lat temu pomyśleliśmy o tym, że dotarło to do ratusza, bo tak mnie zbywano przeważnie. Szkoda, że nie robimy tego w tym roku, tylko nie wiem, na co czekamy do przyszłego. Kolejne drzewo wytniemy pewnie – mówi. Władze miasta zapewniają jednak, że celem przedsięwzięcia jest stworzenie przy ulicy Wojska Polskiego trwałej i odpornej na suszę zieleni, a nie jedynie wykonanie kolejnych nasadzeń wymagających stałego podlewania wodą z sieci.
Kluczową rolę ma odegrać właśnie system przechwytywania deszczówki z dachów kamienic. Dzięki temu ulica ma nie tylko stać się bardziej zielona, ale również lepiej radzić sobie z coraz częstszymi okresami suszy i gwałtownymi opadami.
::news{"type":"see-also","item":"6874"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Co sądzisz na ten temat?