
25 czerwca 2026 GN 26/2026
Amerykanie – niezależnie od partyjnych barw kolejnych prezydentów – często utrzymywali przyjazne relacje z najbardziej krwawymi dyktaturami, w zależności od tego, czy sprzyjały one Stanom Zjednoczonym i czy pomagały im w realizacji regionalnych interesów.
Amerykańska podsekretarz stanu Sarah Rogers odwiedziła w czerwcu Turkmenistan. Odpowiedzialna m.in. za dyplomację publiczną i bardzo aktywna w sieciach społecznościowych, Rogers opublikowała na platformie X serię tweetów, opisujących wizytę. Pełnych podziwu dla goszczącego ją kraju, niemal entuzjastycznych. O kulturze, architekturze, hodowli turkmeńskich koni, o swoim spotkaniu ze studentami w stolicy kraju Aszchabadzie. Dużo zachwytów, zero polityki. Może dlatego, że Sarah Rogers doskonale wiedziała, w jakim państwie właśnie gości. A może wręcz przeciwnie: nie miała zielonego pojęcia, dokąd się udała.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Marek Magierowski Analityk ds. geopolityki „Wirtualnej Polski”, ekspert Instytutu Wolności i Atlantic Council, były ambasador RP w Izraelu i USA