Wakacji na pomorskich drogach nie można nazwać bezpiecznymi
Takiej tragedii nie pamiętają najstarsi stażem
Najtragiczniejszy wypadek tego lata miał miejsce w powiecie sztumskim. 4 lipca nad randem na drodze powiatowej w gminie Sztum , około kilometra od swojego domu zginęły cztery osoby wracające samochodem z Malborka do Postolina: małżeństwo w wieku 32 i 36 lat i ich znajomi - 47-letnia kobieta oraz 12-letnia dziewczynka. To tragedia trzech rodzin, ale też całej wsi Postolin, gdzie wszyscy mieszkali.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się około półtora tygodnia temu. Prokuratorskie śledztwo jest prowadzone obecnie „w sprawie”, a nie „przeciwko”, co oznacza, że jedyna osoba, która przeżyła, czyli młody, 22-letni kierowca, syn 47-latki, nie usłyszał zarzutów. Śledczy muszą dokładnie sprawdzić wszystkie okoliczności, włącznie ze stanem pojazdu, stanem drogi. Potrzebne będą opinie biegłych. Policjanci w Sztumie wyjaśniają sprawę pod nadzorem prokuratury.
Rozmiar tej tragedii szokuje. Najstarsi stażem policjanci nie pamiętają aż takiego dramatu w powiecie sztumskim. Chociaż trzy lata temu też doszło do bardzo tragicznego wypadku. W nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku, na drodze między Gościszewem a Węgrami, czyli w innej części gminy Sztum, bo bliżej Malborka, mini cooper uderzył w drzewo. Autem kierował 16-latek. Zginął on i jego dwóch 22-letnich pasażerów.
Dziewięciu w volkswagenie i na jego dachu
Oprócz Sztumu na mapie wakacyjnych wypadków ze skutkiem śmiertelnym - niestety - tego lata mocno zaistniał powiat kartuski. Tutaj doszło już do trzech tragicznych zdarzeń, w których zginęły trzy osoby - dzień po dniu. 10 lipca śmierć poniósł kierowca samochodu osobowego, który wjechał w przyczepę rolniczą. 11 lipca swoim zachowaniem zszokowali młodzi ludzie, którzy w dziewięciu postanowili wsiąść do volkswagena: pięciu w środku, czterech na dachu.
11 lipca w Mściszewicach odbywało się spotkanie towarzyskie grupy młodzieży przy grillu. W trakcie imprezy, około północy, uczestnicy spotkania uznali, że przejadą się samochodem osobowym - relacjonował potem prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wszystko wskazuje na to, że w pewnym momencie ktoś rzucił: "Jedziemy". Tak dla zabawy… Na leśnej drodze po wyjściu z łuku 17-letni kierowca bez uprawnień stracił kontrolę nad autem, przewróciło się na bok i przygniotło jego rówieśnika, jednego z tych pasażerów, którzy siedzieli na dachu.
Aż nie chce się wierzyć, żeby był to pomysł jednej osoby (ale to oczywiście szczegółowo wyjaśnią policja i prokuratura), natomiast konsekwencje poniesie 17-latek, który kierował. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu (prawie promil). Jego 17-letni kolega zmarł w drodze do szpitala. Zgodnie z polskim prawem, kierujący będzie odpowiadał jak dorosły. Teraz zamiast korzystać z wakacji, odpoczywać i wrócić we wrześniu do szkoły, przebywa za kratami. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Jak dowiedzieliśmy się w Komendzie Powiatowej Policji w Kartuzach , pozostałymi uczestnikami zdarzenia ma zająć się sąd rodzinny. Najmłodszy z nich miał 14 lat. Policjanci zamierzają wyłączyć ich wątek do odrębnego postępowania pod kątem ewentualnego nieudzielenia pomocy i ucieczki z miejsca zdarzenia.
Kilkanaście godzin później tego samego dnia, 11 lipca, w powiecie kartuskim zginął motocyklista, w którego na drodze w gminie Żukowo wjechał kierowca samochodu osobowego.
Autem jechało 9 osób, w tym 4 na dachu. Zginął 17-latek. Znamy decyzję sądu
Tragiczne statystyki KWP. "Dbajmy o siebie nawzajem"
Poprosiliśmy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku o podsumowanie dotychczasowych zdarzeń na drogach. Dane obejmują okres od początku wakacji, czyli od 27 czerwca do 16 lipca. Wynika z nich, że na drogach województwa pomorskiego doszło do 102 wypadków (w analogicznym okresie 2025 roku - 104). W tym czasie wydarzyło się 7 wypadków ze skutkiem śmiertelnym (dokładnie tyle samo, co w analogicznym okresie 2025 r.). Na pomorskich drogach w trwające wakacje zginęło 10 osób, a w podobnym okresie ubiegłego roku - 8 osób. Dane są porównywalne, ale trochę tragiczniejsze tego lata. Ze statystyk KWP wynika również, że w porównywanym okresie tego i poprzedniego roku było tyle samo osób rannych - po 124 .
Powyższe dane nie obejmują kolejnego, niestety bardzo tragicznego zdarzenia z ostatnich dni. W nocy 17 lipca doszło do wypadku, który też przeraził - widokiem samochodu wbitego w drzewo i wiekiem tragicznie zmarłego kierowcy, przed którym było całe życie. W okolicy Skarszew zginął 19-letni mieszkaniec powiatu starogardzkiego. Jego wielką pasją była piłka nożna, grał w V-ligowej Stynie Godziszewo.
Bartek miał zaledwie 19 lat. Był częścią naszej czerwono-czarnej rodziny. Zawsze uśmiechnięty, pełen pasji do piłki i życia. Jego odejście pozostawiło w naszych sercach ogromną pustkę - czytamy w pożegnaniu na profilu klubu w mediach społecznościowych. To był ósmy wypadek ze skutkiem śmiertelnym i 11 ofiara w te wakacje.
Wbrew obiegowym opiniom, z którymi można zetknąć się zwłaszcza w internecie, to nie młodzi kierujący wywołują najwięcej zdarzeń . Z danych, które przekazała nam KWP, wynika m.in., że w trakcie obecnych wakacji, do 16 lipca, najwięcej wypadków spowodowały osoby w przedziale wiekowym 40-59 lat (32) oraz 25-39 lat (27). Osoby w wieku 18-24 lata w tym czasie zostały wstępnie uznane winnymi za zaistnienie 12 wypadków drogowych. Do tego trzeba doliczyć jednego 17-latka. Dla porównania, najwięcej wypadków podczas wakacji w 2025 r. spowodowały osoby w przedziale 25-39 lat (33) oraz 40-59 lat (29). Osoby w wieku 18-24 lata spowodowały w tamtym okresie 14 wypadków drogowych.
Okoliczności ostatnich tragedii są badane, więc nie można niczego stwierdzać kategorycznie w sprawie ich przyczyn. Policjanci niezmiennie podkreślają, że bardzo dużo w kwestii bezpieczeństwa zależy od kierowców.
"Za każdym punktem kryje się tragedia"
Policjanci na bieżąco aktualizują tragiczne dane na wakacyjnej mapie wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Komenda Główna Policji wyjaśnia, że chce w ten sposób kolejny rok z rzędu zwrócić uwagę na „skalę tragedii, do jakich dochodzi na polskich drogach, skłonić do refleksji użytkowników dróg, jak również zachęcić media do dyskusji na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego”.
Z mapy - według stanu na popołudnie 21 lipca - wynika, że w Polsce doszło do 106 zdarzeń drogowych, w których były ofiary śmiertelne. 106 punktów to tyle sytuacji, ale ofiar śmiertelnych jest więcej.
Za każdym punktem zaznaczonym na tej mapie kryje się ludzka tragedia. Każde, nawet z pozoru błahe zignorowanie przepisów, brawura, zlekceważenie senności czy zmęczenia mogą być przyczyną tragedii na drodze - przypomina KGP. Od początku wakacji najtragiczniej było w województwie mazowieckim - 17 wypadków ze skutkiem śmiertelnym i wielkopolskim - 13.
Tragiczny wypadek w Bolesławowie pod Skarszewami. Nie żyje 19-latek
W nocy z czwartku na piątek służby zostały poderwane do akcji w związku z wypadkiem w Bolesławowie nieopodal Skarszew (pow. starogardzki). Samochód rozbił się tutaj na drzewie. Niestety 19-letniego ki...
Czytaj cały artykuł u źródła — Malbork Nasze Miasto / Gazeta Malborska