W dobie wyreżyserowanych, idealnych profili w mediach społecznościowych, on postawił na brutalną szczerość. Robert, znany w sieci też jako „Solidny Kumpel”, w niespełna rok zbudował społeczność liczącą niemal milion obserwujących. Podczas swojej wizyty w powiecie puckim (gdzie nagrywał materiały m.in. w Swarzewie), znalazł czas na szczerą rozmowę z Dziennikiem Puckim. Opowiedział nam o swojej wyboistej drodze, życiowych kryzysach i o tym, dlaczego hejt w sieci to tak naprawdę… Darmowe paliwo.
– Zastanawiam się, jak zwracać się do kogoś, kto ma takie zasięgi w sieci. Używać imienia i nazwiska, czy wolisz zostać „Solidnym Kumplem”?
– Moje nazwisko jest jawne, widnieje w regulaminie i polityce prywatności moich stron. Ale na potrzeby tego materiału myślę, że lepiej posługiwać się nickiem. Kto wejdzie na stronę mojej kancelarii – „Twój Prawnik” – ten dowie się, kim jestem. Z kolei przy „Solidnym Kumplu” wolę zachować taką bardziej anonimową, swobodną formę.
– Masz potężną widownię: YouTube, Facebook, Instagram, TikTok… O jakich liczbach mówimy?
– Łącznie to około 900 tysięcy obserwujących. Zbliżamy się do miliona na obu kanałach. Na ten moment przybywa mi około 3 tys. nowych obserwujących dziennie, więc rośnie to błyskawicznie.
– Ile czasu zajęło ci zbudowanie takiej armii fanów?
– Social media założyłem rok temu, ale ten prawdziwy, intensywny rozwój trwa od około pół roku. Wcześniej miałem ucięte zasięgi. Powiedziałem słowo, którego algorytm nie polubił, i obcięli mi rekomendacje. A bez tego w sieci nie istniejesz. Zatem można powiedzieć, że działam na pełnych obrotach od około siedmiu miesięcy. Krótko mówiąc, chyba nikt w Polsce nie urósł tak szybko w tak krótkim czasie, budując wszystko od zera.
Z „ Solidnym Kumplem ” spotkałam się na plaży w Pucku. Przy stoliku w Zatoca Beach Bar Puck rozmawialiśmy szczerze – o wszystkim, co ważne w życiu
Odzyskiwanie siebie i prosta prawda
– Miałeś od początku konkretną wizję na te kanały? Wiedziałeś, o czym chcesz mówić?
– Kanał „Twój Prawnik” powstał, bo z czegoś trzeba żyć. Natomiast „Solidny Kumpel” to typowy personal branding . Chodziło o rozpoznawalność i zasięgi, bo dziś to one mają przełożenie na cokolwiek zechcesz zrobić.
– A tematyka?
– Na początku testowałem różne rozwiązania. Musiałem też nauczyć się pracy z telefonem. To nie jest łatwe! Myślę, że dopiero po nagraniu jakichś stu rolek człowiek nabywa odporności na ten wewnętrzny hejt. Ludzie zazwyczaj sami siebie nie lubią oglądać. Trzeba to przełknąć. Potem postanowiłem zaufać intuicji i pójść w prostotę.
– Czyli zero reżyserki?
– Dokładnie. Nie przebieram się w garnitury, nie nagrywam jednej wygłaskanej rolki na tydzień. Po prostu dokumentuję bieżące życie. Nagrywam tak, jak jest. Szczerość i prostota. Internet to statystyka – im więcej paliwa wlejesz, tym szybciej samochód jedzie. Skoro miałem publikować dużo, musiałem to robić naturalnie.
– Wchodzisz na tematy bardzo osobiste. Skąd ten kierunek?
– To zbiegło się z momentem, kiedy szukałem swojej drogi po wcześniejszym bankructwie i ciężkich przejściach życiowych. Zacząłem interesować się tematami mistycznymi. Na początku mówiłem o tym z lękiem, no bo wiesz… Ogląda to rodzina, klienci biznesowi. Ale potem ten lęk zniknął.
– Przestałeś się przejmować?
– Jak przeżyjesz traumatyczne zdarzenia i w końcu odnajdziesz siebie, to masz w nosie opinię innych. Zacząłem mówić, co myślę. I nagle okazało się, że ludzie to lubią. Odzew ludzi z Polski był o wiele lepszy niż reakcje najbliższego otoczenia, które często podcina nam skrzydła, próbując się dowartościować twoim kosztem.
Hejt to darmowe paliwo
– Nie boisz się hejtu? Przecież on wylewa się z każdego kąta w sieci.
– Kiedy publikujesz, musi być hejt. To siła rzeczy. Ale on nie jest zły! Po pierwsze, ja komentarzy nie czytam. Sprawdzam tylko kilka pierwszych, by zbadać ogólny odbiór. Po drugie, hejt polaryzuje i napędza zasięgi.
– Czyli nie ma sensu z nim walczyć?
– Nie. Jeśli potraktujesz to jak paliwo, wygrywasz. Jeden cię zhejtuje, drugi obroni, a algorytm czyta to po prostu jako zaangażowanie. Dziesięć negatywnych komentarzy dla systemu nie ma znaczenia – on widzi ruch. W tych czasach nie da się nikogo „skasować” hejtem. Zobacz na znane postaci z show-biznesu. Wielu z nich wręcz jedzie na hejcie, to ich napędza. Trzeba się tym kompletnie nie przejmować.
– Ale młodym ludziom, chociażby tu z powiatu puckiego, trudno jest to czasem udźwignąć.
– To prawda. Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, social media mogą być niebezpieczne. Ludzie rezygnują, poddają się po stu rolkach, bo wujek czy sąsiadka powiedzieli: „Co ty za głupoty robisz?”. Gdyby wytrwali, wyszliby na większe zasięgi i zobaczyliby, że ludzie lubią ich takimi, jakimi są.
Wpływ na jedno życie
– Nazwałbyś siebie influencerem?
– Można tak powiedzieć. Choć brzmi to czasem prześmiewczo, ja tak tego nie odbieram. Kiedyś budowałem duże biznesy na całą Europę, małe przedsięwzięcia mnie nie interesowały. Teraz, pod wpływem moich własnych przejść, uważam odwrotnie. Lepiej pomóc jednej osobie, niż zawojować świat.
– Dlatego mówiłeś publicznie o tym, że przestałeś pić alkohol?
– Tak. Zaczęło to rezonować z ludźmi. Pisali do mnie, pytali, co robić, bo sami mają problem. Pomyślałem: czemu się tym nie podzielić? Sami budujemy sobie „piekło na ziemi”, bojąc się oceny, a często odzew jest niesamowicie pozytywny. Jeśli polubisz siebie, inni też cię polubią.
– Jaką radę dałbyś młodym ludziom z naszych okolic, którzy marzą o sukcesie w sieci?
– Nie patrzcie na innych. Kopiowanie nigdy nie działa. Zawsze będziecie się porównywać i frustrować. Musicie znaleźć własną drogę i zaakceptować siebie. Ludzie w sieci lubią ludzi podobnych do siebie. Jeśli zbudujecie barierę, będziecie udawać super-pięknych i bogatych – odrzucą was. Bądźcie naturalni, sympatyczni i szczery. Zobaczycie, że to zadziała.
Zatoka Pucka, Swarzewo i lokalne dziedzictwo
– Dziękuję za świetną rozmowę. Może zostaniesz chwilę dłużej w Pucku i posłuchasz szumu fal Zatoki Puckiej?
– Na pewno to zrobię. To świetne miejsce na nabranie dystansu. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich Czytelników z ziemi puckiej!
A skoro już o ziemi puckiej mowa… „ Solidny Kumpel ” nagrał materiał o Cudownej Figurze Matki Bożej Swarzewskiej i jej niezwykłej historii. Taki smaczek, który idealnie łączy jego misję z naszym lokalnym dziedzictwem . Warto zobaczyć!
Dołącz do grona naszych Przyjaciół na Patronite
Byłeś świadkiem zdarzenia na terenie powiatu puckiego? Jest temat, który chcesz nagłośnić? Daj nam znać! Podziel się zdjęciami z nami i naszymi Czytelnikami. Prześlij je nam na maila ([email protected]) lub wyślij w wiadomości prywatnej WhatsAppem (+48 888 332 446). Znajdziesz nas również na Facebooku, platformie X, Instagramie, TikToku, LinkedIn.