RAK
    Protest na Targu Rybnym w Gdańsku. „Nie zgadzamy się na upamiętnianie Bandery”

    Protest na Targu Rybnym w Gdańsku. „Nie zgadzamy się na upamiętnianie Bandery”

    1801 odsłon
    Protest na Targu Rybnym w Gdańsku. „Nie zgadzamy się na upamiętnianie Bandery”

    W dniu startu Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy miały miejsce dwa protesty przeciwko banderyzmowi. Pierwszy z nich pod hasłem „Stop banderyzacji Ukrainy” zorganizowali członkowie PiS. Drugi – pod hasłem „Gdańsk przeciwko banderyzmowi” zoragnizowali członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, Konfederacji Korony Polskiej i Nowej Nadziei.

    „Stop banderyzacji Ukrainy” – pod takim hasłem odbył się w czwartek protest na Targu Rybnym w Gdańsku. Wydarzenie rozpoczęło się godzinę przed startem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy.

    – Nie możemy zgodzić się na upamiętnianie UPA i Bandery. Politycy ukraińscy uciekają od tematu i stosują prymitywny szantaż moralny. Nie popieramy Rosji. Popieramy zagwarantowanie niepodległości i zwycięstwo z Rosją, lecz nie możemy przemilczeć wynoszenia ludobójców na sztandary – podkreślał podczas protestu Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

    Protest „Stop banderyzacji Ukrainy” w Gdańsku (fot. Radio Gdańsk/Michał Karcz) Protestujący zwracali uwagę na złamanie relacji polsko-ukraińskich przez prezydenta Ukrainy.

    – Wszystko można wybaczyć, lecz trzeba rozmawiać, by wyjaśniać kłopotliwe sprawy i konflikty między narodem polskim oraz ukraińskim – wskazał jeden z protestujących w Gdańsku.

    „GDAŃSK PRZECIWKO BANDERYZMOWI”

    Drugi protest odbył się przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. Członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, Konfederacji Korony Polskiej i Nowej Nadziei protestowali pod hasłem „Gdańsk przeciwko banderyzmowi”.

    – Nie bez powodu protestujemy, gdy w Gdańsku trwa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy – mówił Dominik Migawski, organizator protestu. Nie możemy tolerować sytuacji, w której ukraińskie jednostki zostają nazywane imieniem bohaterów UPA. Ponadto podnosimy wszelaką wątpliwość na temat tego, czy owa konferencja na pewno w stu procentach dotyczy samej odbudowy – tłumaczył.

    (fot. Radio Gdańsk/Michał Karcz) Zdaniem organizatorów polskie firmy nie skorzystają na odbudowie Ukrainy. Jak mówił Michał Diug z Nowej Nadziei – już jedna polska firma została okradziona we Lwowie. – To firma Control Process, która wybudowała 95 procent zakładu do przetwórstwa odpadów komunalnych. Mer Lwowa zadłużył polską firmę, ponadto nie wpuścił polskich pracowników na teren budowy i zatrzymał sprzęt o wartości prawie 10 milionów euro. Jaki to jest znak dla polskich przedsiębiorców? Czy mają oni jechać odbudowywać Ukrainę, kiedy nie wiadomo czy dostaną należne pieniądze? – pytał.

    Michał Karcz/mk

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Gdańsk

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era