
W nadmorskim lesie niedaleko Fortu Gerharda w Świnoujściu znaleziono kilkadziesiąt elementów aluminiowej konstrukcji samolotu z czasów II wojny światowej. Może to być rozbity brytyjski Lancaster, którego fragment skrzydła z Bałtyku wyciągnęli w 2009 r. rybacy.
O odkryciu poinformowało w poniedziałek Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Wyjaśniono, że na części samolotu rozrzucone w wykopie przypadkowo natrafił mieszkaniec okolicy zbierający jagody. Wśród aluminiowych elementów konstrukcji były ślady amunicji, co wskazuje, iż może to być miejsce katastrofy alianckiego samolotu. Fragmenty blach znalazca przekazał muzealnikom.
Przekazał, że amunicję rozpoznano wstępnie jako .303 British, czyli kaliber stosowany m.in. w brytyjskich lotniczych karabinach maszynowych Browning. Wśród znalezionych elementów była także rurka z numerem identyfikacyjnym, która może wskazywać na osprzęt silnika Merlin. To oznaczałoby, że nad brzegiem Bałtyku zestrzelony został np. ciężki bombowiec Lancaster albo wielozadaniowy Mosquito.
Muzealnicy powiadomili o znalezisku Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Nadleśnictwo Międzyzdroje (zarządca terenu) oraz instytucje zajmujące się grobami wojennymi. Miejsce nie zostało oznaczone, by nie przyciągać uwagi turystów i mieszkańców. Na razie nie wiadomo też, kiedy rozpoczną się prace archeologów.
Dodał, że teren, na którym dokonano odkrycia, jest „nienaturalnie pofałdowany”. W wykopie widać większy fragment wbity w ziemię. - Spodziewamy się, że spadła tam główna część samolotu – przyznał Piwowarczyk.
Podkreślił, że skrzydło Lancastera wyciągnięte z morza 17 lat temu zostało zidentyfikowane. Ustalono nazwiska trzech członków załogi samolotu, którzy przez Świnoujście lecieli nad Police lub Szczecin, by zbombardować znajdujące się tam zakłady przemysłowe i port. W końcowej fazie II wojny światowej była to jedna z głównych tras alianckiego lotnictwa. A w twierdzy Świnoujście (Swinemünde), gdzie znajdowała się m.in. baza Kriegsmarine, Niemcy ulokowali system baterii artylerii przeciwlotniczej i nadbrzeżnej. Fortyfikacje, schrony, tzw. Podziemne Miasto, są dziś atrakcjami turystycznymi.
Muzealnicy odkrywają kolejne karty historii miasta. Po oczyszczeniu znalezionych fragmentów samolotu poinformowali, że na fragmencie miedzianej rurki widać symbol T7, który w brytyjskiej dokumentacji technicznej RAF-u oznaczał bezszwową rurę miedzianą przeznaczoną między innymi do instalacji olejowych, paliwowych, gazowych, rozruchowych oraz innych układów pokładowych. Rozpoznano również charakterystyczne zakończenie przewodu, najprawdopodobniej złącze typu Avimo, wysokociśnieniowy łącznik stosowany m.in. w układach chłodzenia silników Rolls-Royce Merlin.
PAP/zn
.
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Słupsk (Polskie Radio Koszalin)