Parkingowe zamieszanie w Słupsku. Wojewoda pomorska zakwestionowała lokalizację części miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania. Zdaniem urzędników wyznaczono je niezgodnie z przepisami ruchu drogowego, zbyt blisko skrzyżowań. To efekt skargi mieszkańca Słupska, który wskazał miejsca w strefie płatnego parkowania wyznaczone niezgodnie z przepisami. Za postój w tych lokalizacjach pobierana jest opłata. Chodzi o osiem ulic, na których miejsca postojowe wskazano w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania. RADNI APELUJĄ O ZAJĘCIE SIĘ SPRAWĄ – Ta sprawa ciągnie się od miesięcy. Oczekuję, że sprawy bezpieczeństwa będą załatwiane od razu – podkreśla przewodniczący rady miejskiej w Słupsku Paweł Szewczyk z Koalicji Obywatelskiej. (Graf. Pomorski Urząd Wojewódzki) – Jak słyszę, że muszą się zbierać w tej sprawie jakieś specjalne komisje bezpieczeństwa, to robi mi się niedobrze. Rok czekam, żeby wycięto krzaki zasłaniające skrzyżowanie. Pisałem interpelację, mówiłem o tym na sesji rady miasta i nic – mówi radny Jacek Zabiegły z PiS. MIASTO ANALIZUJE SPRAWĘ – W tej chwili analizujemy ten stan, który mamy w mieście, jeżeli chodzi organizację strefy płatnego parkowania. Zobowiązaliśmy się wojewodzie pomorskiej do udzielenia odpowiedzi. Na teraz sprawdzamy te zastrzeżenia i przekażemy naszą odpowiedź – poinformowała Monika Rapacewicz, rzecznik Urzędu Miejskiego w Słupsku. Wojewoda pomorska dała władzom Słupska czas do końca września na wyznaczenie miejsc postojowych zgodnie z przepisami. Sprawę pobierania opłat w tych lokalizacjach bada Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych. Posłuchaj materiału reportera Radia Gdańsk: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/Parkingi-w-Slupsku-WiM-28072026.mp3 Przemysław Woś/ua
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.