
FOT. UM Gdynia
Wśród dzieci, wnuków, prawnuków i praprawnuczki Irena Zielonka świętowała swoje setne urodziny. Jubilatka od dekad mieszka przy tej samej ulicy, a jej życiorys splata się z historią Gdyni. Podczas uroczystości nie zabrakło rodzinnych wspomnień, gratulacji od samorządu i przepisu na długie życie.
Z Utraty do przedwojennej Gdyni
W rodzinnych wspomnieniach zostały góry, jagody i szarlotka
Gratulacje od samorządu i prosta recepta na długowieczność
Z Utraty do przedwojennej Gdyni
Irena Zielonka urodziła się 22 lipca 1926 roku w Utracie pod Warszawą – w tym samym roku, w którym Gdynia uzyskała prawa miejskie. Dwa lata później na świat przyszedł jej brat Jurek.
Rodzina przeniosła się nad morze, gdy ojciec Ireny, Eugeniusz, znalazł pracę jako urzędnik w Urzędzie Morskim. W 1934 roku dołączyły do niego żona Michalina i dzieci. Początkowo zamieszkali przy dzisiejszej ulicy I Armii Wojska Polskiego, a później przeprowadzili się do bloku ZUS przy ulicy Śląskiej. To właśnie tam pani Irena mieszka do dziś.
W Gdyni rozpoczęła naukę w szkole podstawowej przy ulicy 10 Lutego. Jej dzieciństwo przerwała wojna. Eugeniusz został aresztowany przez niemieckiego okupanta i wywieziony do obozu koncentracyjnego, gdzie zmarł. Michalina wraz z dziećmi musiała opuścić Gdynię i podczas okupacji przebywała z rodziną w Białej Podlaskiej.
Po wojnie rodzina wróciła do miasta w 1946 roku. Irena wyszła za Zdzisława w 1952 roku. Mieli troje dzieci: Annę, Jacka i Marię. Pani Irena pracowała między innymi w firmie PAGED, a także jako intendentka w Przedszkolu nr 7 przy ulicy Władysława IV.
W rodzinnych wspomnieniach zostały góry, jagody i szarlotka
Mąż Ireny zmarł w 2002 roku. Jubilatka doczekała się sześciorga wnucząt, ośmiorga prawnucząt i jednej praprawnuczki. W Gdyni mieszka również jej młodszy brat Jerzy Grycmacher, dziś 98-letni, który przez wiele lat oprowadzał po Trójmieście.
Podczas urodzinowych spotkań rodzina mówiła o wspólnych podróżach w góry, wyprawach do lasu na jagody i wizytach w bibliotece. Wnuki pamiętają wakacje spędzane z babcią, jej pierogi, szarlotkę i naukę gry w karty. Podkreślały też, że przekazała im przywiązanie do czytania, tolerancję, miłość oraz szacunek dla rodzinnych historii.
Jest od zawsze obecna w naszym życiu, każdy ma związane z nią wspomnienia, skojarzenia, historie, które stały się częścią nas samych – mówili członkowie rodziny. Dzieci jubilatki dziękowały jej za miłość, dobroć i wyrozumiałość, które przez lata przekazywała kolejnym pokoleniom. Tak liczne rodzinne spotkanie pokazało, że życiorys pani Ireny jest dziś wspólną pamięcią co najmniej czterech generacji.
Gratulacje od samorządu i prosta recepta na długowieczność
W imieniu prezydent Aleksandry Kosiorek list gratulacyjny przekazał Maciej Zielonka, wiceprezydent Gdyni i prywatnie wnuk jubilatki. W uroczystości uczestniczył także Tadeusz Szemiot, przewodniczący Rady Miasta.
Każde pokolenie w naszym mieście dokłada cegiełkę do wspólnego projektu, jakim jest Gdynia. W tym roku ten projekt ma już sto lat, pani Irena też świętuje ten piękny jubileusz – mówił Tadeusz Szemiot. Maciej Zielonka złożył życzenia babci i gościom, nawiązując do rodzinnych spotkań przy wspólnych posiłkach.
Kochanej babci, wszystkim zebranym, życzę udanej zabawy, mam nadzieję, że będziemy się tak dobrze bawić jak na obiadach u babci – mówił wiceprezydent. Pani Irena nie wskazuje skomplikowanej recepty na długowieczność. Wymienia codzienny ruch, kontakt z ludźmi i gotowość do pomocy.
Styl życia, dużo spacerować, uśmiechać, być dla i wśród ludzi, pomagać potrzebującym – przekazuje stulatka. Dla jubilatki oznacza to nie tylko spacer czy uśmiech, lecz także codzienną obecność wśród bliskich. W jej przypadku rodzinne więzi są widoczne także w miejscu zamieszkania – pani Irena nadal mieszka w bloku przy ulicy Śląskiej, do którego rodzina przeprowadziła się przed wojną.
na podstawie: Urząd Miasta w Gdyni .
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt .
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.