
Izabela Biała: Zacznijmy od końca, czyli od ostatniej lipcowej soboty 2026 roku, kiedy na Długim Targu zabrzmiał hejnał Jarmarku św. Dominika. To była Twoja kompozycja, a nie jeden z oryginalnych chorałów. Dlaczego?
Paweł Hulisz: - Hejnał jest współczesny, ale inspirowany historycznymi utworami związanymi z jarmarkiem, których zapis przetwał do dzisiaj. Z założenia miał być grany w większym składzie - nie czterech lecz kilkunastu trębaczy - i nie na trąbkach historycznych lecz współczesnych. Przeważyły względy praktyczne, w 2017 roku trudno byłoby ściągnąć do Gdańska tyle instrumentów historycznych, ile potrzebowaliśmy.
Jako Tubicinatores Gedanenses nagraliśmy płytę z carillonem, na historycznych instrumentach, z chorałami gdańskimi, między innymi tymi granymi podczas jarmarku, więc nie odżegnujemy się od tradycji.
Wywołałeś nazwę Tubicinatores Gedanenses. Co wyróżnia Wasz zespół?
Gramy i utożsamiamy się z muzyką, którą wykonywano w Gdańsku z wież. Poza tym koncertujemy solo, jako korpus trąbek, współpracując z organistami (Andrzej Szadejko, Błażej Musiałczyk) czy z orkiestrami. Mamy w swoim dorobku trzy wydawnictwa (Tubicinatores Gedanenses 2016, Turmmusik 2019, Tubicinatores Gedanenses et Arcus adiuncti 2024).
Kiedy w Gdańsku pojawili się miejscy trębacze?
Posiadanie trębaczy było oczywiste na dworach, ale dla miast był to przywilej, które mogły otrzymać lub wykupić. Przywilej zatrudnienia trębaczy w Gdańsku wynikał prawdopodobnie z przynależności miasta do Hanzy, ekonomicznej potęgi tamtych czasów.
Co ciekawe, możliwość grania na trąbkach długich zarezerwowana była wówczas tylko dla muzyków królewskich. Ci miejscy mieli do wyboru trąbki z suwakiem (tromba da tirarsi), albo trąbki zwinięte a także cynki, sackbuty, szałamaje, etc.
Jakie były zadania trębaczy w mieście?
Wspomniałeś o piszczkach, wymienionych w 1421 roku jednym tchem z trębaczami. Na czym grali ci muzycy?
Czyli grać po prostu dla ich rozrywki?
No i tutaj ci piszczkowie bardzo się przydawali, bo trąbki historyczne mają określoną skalę, po której mogą grać. Nie posiadają wszystkich dźwięków diatonicznych, szczególnie w niskim rejestrze. Natomiast szałamaje, sackbuty czy kornety, wypełniały harmonicznie cantus firmus, czyli główną melodię chorału.
Powiązanie wybranych chorałów ze specjalnymi, w tym świeckimi okazjami, jak wspomniany już pogrzeb admirała Dickmana, wybór burmistrza albo uczczenie przyjścia na świat dzieci króla Jana III Sobieskiego (a dwoje urodziło się w Gdańsku) zbadała między innymi prof. Danuta Popinigis.
Kontynuujemy tradycję umilania życia mieszkańcom podczas festiwalu Muzyka z Gdańskich Wież. Tegoroczna, dziesiąta już edycja, rozpoczyna się 30 lipca. Zagramy w sumie dziewięć koncertów z carillonem, z trzech wież: kościoła św. Katarzyny, Kościoła św. Jana i Ratusza Głównego Miasta.
Między koncertami wieżowymi przechodzimy przez miasto w barwnym orszaku, w strojach historycznych, rozdajemy programy festiwalu, wspierają nas rekonstruktorzy Garnizonu Gdańsk, nawołują gdańscy krzykacze i dobosz z Kompanii Kaperskiej - to wygląda świetnie i nawiązuje do tradycji gdańskich.
Czy to te same wieże, z których pierwotnie grano te “niedzielne programy”?
W XVIII wieku do trębaczy dołączył carillon, na początku jako automat na wieży Ratusza, później instrument z klawiaturą na wieży Katarzyny (1738 rok). No i okazało się, że trąbki i dzwony to jest bardzo dobre połączenie, zachowało się wiele informacji na temat współpracy obu instrumentów. Wydaje się, że rzadko grały symultanicznie, ale na pewno się nawoływały.
Ostatnia wzmianka o koncertach wieżowych przed II wojną światową, pochodząca z gazety Danziger Zeitung z roku 1926 roku, to opis koncertu na dzwony i trąbki.
Grając hejnał jarmarku też nie graliście razem z carillonem, ale trębacze byli blisko wieży ratusza…
Kilka lat temu podczas festiwalu carillonowego zagraliśmy taki “nawoływany” koncert między carillonem ratuszowym a trębaczami na wieży Zespołu Przedbramia. Nie wiemy, czy stamtąd grano, ale była to jedyna opcja. Wybudowanie Teatru Wybrzeże zablokowało kierunek Ratusz - Katarzyna. Żałuję, że nie spróbowaliśmy zagrać w taki sposób podczas pandemii, wtedy miasto było dużo cichsze.
Czytaj cały artykuł u źródła — Miasto Gdańsk (miasto na prawach powiatu)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.