1. RAK
  2. ›
  3. Pomorskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Prywatny inwestor nabył młyn w Żukowie. Stanowisko wiceprzew. rady

    Prywatny inwestor nabył młyn w Żukowie. Stanowisko wiceprzew. rady

    0przeszczepów
    2694odsłon
    Prywatny inwestor nabył młyn w Żukowie. Stanowisko wiceprzew. rady

    Zabytkowy młyn w Żukowie, który w ostatnich tygodniach stał się przedmiotem gorącej dyskusji wśród samorządowców i mieszkańców, trafił w ręce prywatnego inwestora. O obiekt zamierzała starać się gmina Żukowo, jednak nie doszło do głosowania nad uchwałą w tej sprawie. Do sprawy odniósł się wiceprzewodniczący rady Witold Szmidtke.

    Przypomnijmy - burmistrz Żukowa Mariola Zmudzińska wystąpiła do Rady Miejskiej z projektem uchwały, która miała umożliwić nabycie prawa użytkowania wieczystego zabytkowego młyna. Cały obiekt został wyceniony na 3,5 mln zł - w jego skład wchodziły nie tylko stare ceglane budynki, ale także elektrownia wodna.

    Projekt wzbudził jednak liczne wątpliwości już podczas posiedzeń komisji. Ostatecznie rada nie wprowadziła go do porządku obrad sesji. Radni apelowali do burmistrz o solidne ekspertyzy, wyceny, przedstawienie dokumentów - gdyż, jak podkreślali, nie zamierzali "kupować kota w worku".

    ::news{"type":"see-also","item":"82238"}

    Burmistrz z kolei podkreślała, że zabytkowy młyn jest ważną częścią historii miasta. Jej zdaniem to miejsce, wraz z sąsiednimi budynkami, mogło być jedynym możliwym centrum miasta Żukowa i gminy o wartościach historycznych - symbolem Żukowa.

    Radni podkreślali, że mają za mało informacji, aby podjąć tak ważną decyzję.

    Niedawno nieruchomość została nabyta przez prywatnego inwestora.

    "Rada nie odrzuciła uchwały"

    Do pojawiających się w przestrzeni publicznej komentarzy odniósł się wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Witold Szmidtke.

    • Niestety, część z nich nie oddaje rzeczywistości i pomija fakty dotyczące uchwały oraz pracy Rady Miejskiej w Żukowie - pisze w mediach społecznościowych Witold Szmidtke.

    Przypomina że, rada nie głosowała nad odrzuceniem uchwały, ponieważ projekt nie został wprowadzony do porządku obrad. Decyzja ta zapadła po analizie na komisjach stałych, gdzie - jak wskazuje - pojawiło się więcej pytań niż odpowiedzi.

    • To była decyzja przemyślana. Przedmiotem uchwały nie był zakup własności, ale nabycie prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. Różnica jest istotna i nie powinna być pomijana - twierdzi.

    Zakup za 3,5 mln zł, ale remont nawet za 50 mln zł

    Według informacji przedstawianych radnym podczas prac komisji koszt nabycia miał wynieść około 3,5 mln zł. Znacznie większe wydatki miałyby jednak wiązać się z przywróceniem obiektu do użytkowania.

    Jak wskazuje wiceprzewodniczący rady, szacowany koszt remontu i adaptacji młyna mógł wynosić od 40 do nawet 50 mln zł.

    • To pokazuje, że zakup byłby dopiero początkiem ogromnych wydatków. Twierdzenie, że to była wyjątkowa okazja, jest wątpliwe, skoro możliwość nabycia istniała od wielu lat, a decyzji nie podejmowano wcześniej. Wątpliwości budzi także planowane przeznaczenie obiektu podane w uzasadnieniu projektu uchwały. Zamiast funkcji społecznych czy turystycznych, projekt zakładał głównie funkcje administracyjne i biurowe. Tymczasem wielu mieszkańców widziałoby tam restaurację, kawiarnię, hotel czy przestrzeń do spotkań , co nie jest zadaniem gminy co do zasady - pisze W. Szmidtke.

    Prywatny inwestor większą szansą?

    Zdaniem wiceprzewodniczącego rady zakup przez prywatnego inwestora może stworzyć większą szansę na przywrócenie zabytkowi życia i nadanie mu funkcji oczekiwanych przez mieszkańców.

    • Tym bardziej, że doświadczenie tego konkretnego przedsiębiorcy daje nadzieję na sukces w zakresie renowacji tego obiektu - podkreśla.

    Wyjaśnia także, że największym problemem nie była sama idea zakupu zabytkowego obiektu, lecz sposób przygotowania projektu uchwały.

    • Radnym nie przedstawiono pełnej analizy ekonomicznej, harmonogramu, źródeł finansowania ani wiarygodnych wyliczeń korzyści. W sytuacji, gdy mowa o wydatkach rzędu dziesiątek milionów, oczekiwanie kompletnych informacji jest po prostu rozsądne. Właśnie z takiej odpowiedzialności wynikała decyzja o niewprowadzaniu projektu uchwały do porządku obrad. Warto dbać o zabytki, ale równie ważne jest, by robić to odpowiedzialnie - zaznacza Witold Szmidtke. - Jesteśmy gminą o wielu potrzebach infrastrukturalnych i nie możemy podejmować nierozsądnych decyzji! - twierdzi.

    Młyn pracował ponad 700 lat

    Warto przypomnieć, że początku funkcjonowania młyna w Żukowie sięgają 1259 roku. Był nie tylko pierwszym zakładem produkcyjnym w Żukowie, ale też jednym z najdłużej funkcjonujących. Stał się niezbędny dla funkcjonowania klasztoru sióstr norbertanek żukowskich. Młyn pracował ponad 700 lat.

    ::news{"type":"see-also","item":"79683"}

    W 1772 roku, po przejęciu przez władze pruskie, został odebrany norbertankom i sprzedany, a w kolejnych latach wielokrotnie go przebudowywano, rozbudowując m.in. o piekarnię.

    Zabudowania młyna przetrwały II wojnę światową. Po wojnie obiekt nadal działał i funkcjonował aż do lat 90. XX wieku

    Czy dobrze się stało, że młyn trafił w prywatne ręce?Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

    Co sądzisz na ten temat?

    Czytaj cały artykuł u źródła — Express Kaszubski

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA