
Lasy gminy Kolbudy to nie tylko popularne miejsce spacerów i wypoczynku, ale również dom dla setek dzikich zwierząt. Najnowsza inwentaryzacja wykazała obecność 547 saren, 463 jeleni, 154 dzików, 9 danieli i 8 łosi. Potwierdzono także bytowanie watahy wilków liczącej sześć lub siedem osobników. Dane przedstawiono podczas spotkania mieszkańców z przedstawicielami Nadleśnictwa Kolbudy, które odbyło się w Urzędzie Gminy.
Jednym z głównych tematów spotkania był przygotowywany Plan Urządzenia Lasu na lata 2026–2036, który trafił już do Ministerstwa Klimatu i Środowiska i oczekuje na zatwierdzenie.
Jak podkreślili leśnicy, dokument powstał po szeroko zakrojonych konsultacjach społecznych. Do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku wpłynęło ponad 18 tysięcy uwag i wniosków, z których część została uwzględniona w projekcie.
Wśród najważniejszych zmian dla gminy Kolbudy znalazło się ograniczenie pozyskiwania drewna o 33 procent, utworzenie blisko 4900 hektarów lasów o zwiększonej funkcji społecznej oraz objęcie leśnictw Otomin i Bąkowo szczególną ochroną . W wybranych miejscach zaplanowano także działania mające zwiększyć rolę lasów jako naturalnej bariery chroniącej mieszkańców przed hałasem i zanieczyszczeniami, m.in. w rejonie Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej i Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach.
Przedstawiciele Nadleśnictwa odnieśli się również do pojawiających się w ostatnim czasie dyskusji dotyczących prowadzonych prac leśnych. Wyjaśniono, że do momentu zatwierdzenia nowego planu wszelkie prace na terenach objętych opinią Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zostały wstrzymane, a obecnie prowadzone są jedynie działania wymagające natychmiastowej interwencji.
Dużo miejsca poświęcono zagrożeniom dla lasów. Leśnicy alarmowali, że największym problemem pozostają pożary, z których aż 43 procent jest skutkiem podpaleń. Coraz większym wyzwaniem są także nielegalnie wyrzucane odpady, które nie tylko generują wysokie koszty sprzątania, ale przede wszystkim zanieczyszczają środowisko i szkodzą zwierzętom.
Niepokojąco rośnie również liczba przypadków kłusownictwa. W lasach coraz częściej odnajdywane są wnyki stanowiące śmiertelne zagrożenie dla dzikiej zwierzyny, a także niebezpieczeństwo dla osób spacerujących po lesie. Problemem pozostaje także niszczenie terenów leśnych przez kierowców quadów i innych pojazdów poruszających się poza wyznaczonymi drogami.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Podczas spotkania poruszono również temat zmian klimatu i obniżającego się poziomu wody w jeziorze Otomińskim. Zdaniem leśników główną przyczyną nie jest działalność Nadleśnictwa, lecz wysychanie naturalnych źródeł zasilających jezioro. Coraz częściej woda pojawia się jedynie po intensywnych opadach, co nie wystarcza do utrzymania odpowiedniego poziomu zbiornika. Odpowiedzią na te zmiany mają być kolejne inwestycje w małą retencję, pozwalające zatrzymywać wodę na terenach leśnych.
Spotkanie zakończyła dyskusja z mieszkańcami, którzy zadawali pytania dotyczące gospodarki leśnej, ochrony przyrody i planowanych działań. Leśnicy zapowiedzieli kontynuację dialogu oraz możliwość organizowania wizji lokalnych w miejscach zgłaszanych przez mieszkańców.
::news{"type":"see-also","item":"29486"}
::banner{"type":"single","source":"programmatic"}
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.