1. RAK
  2. ›
  3. Pomorskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie

Więcej z sekcji Pomorskie

  • NOWE Czwartek na Jarmarku św. Dominika. Kino, muzyka, taniec i moda
  • Droga nadziei
  • Perspektywa implozji
  • Genealogia genetyczna kontra zabójca. Jak nauka pomogła ująć mordercę 13-latki
  • Ukryte działania
  • JADWIGA ŚWIEBODZIŃSKA (†
  • • Przed nami upalny dzień, ale możliwe także burze. Są ostrzeżenia
  • Jest nowa dyrektor Gminnego Przedszkola w Goręczynie
  • • Egiertowo. Przebudowa remizy za 1,6 mln zł. Powstanie ważny magazyn
  • • Sierakowice. Wiadomo, jaka firma za ponad 300 tys. zł zmodernizuje skwer
  • •6 sierpnia Angielski to dziś standard. Co daje drugi język?
  • Artykuł sponsorowany Detektyw Wejherowo – profesjonalna pomoc w ustalaniu faktów
  • NOWE Zespół zarządzania kryzysowego ws. utrudnień na Trasie Sucharskiego. Co ustalono?
  • •17:25 Pruszcz Gdański: "Inteligenci" na scenie pruszczańskiej Faktorii Kultury
  • •16:15 Kolbudy: Będą żeglować o puchar wójta
  • Alert pogodowy dla Gdyni. Nadchodzą burze
  • Gwiazdy filmu „Kamerdyner” w Kinie Letnim na Molo
  • „Pamiętajmy o Osieckiej”. Finaliści konkursu na koncertach w Teatrze Atelier w Sopocie
  • Koniec oczekiwania. Gigantyczne show Anymy 7 i 8 sierpnia w stoczni
  • •15:05 Pruszcz Gdański: Policjanci wspólnie ze strażakami uratowali 88-latkę
  • Krew potrzebna natychmiast. Zostań honorowym dawcą
  • •13:15 Suchy Dąb: Muzyka klasyczna zabrzmi w ruinach kościoła w Steblewie
  • Gdynia na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Co dalej?
  • NOWE Niech las pozostanie lasem, a miasto miastem. Nie zacierajmy granic
  • Jest gotowy teledysk Julii Stoltmann. Powstał dzięki stypendium z Powiatu
  • Czytelniczki i czytelnicy z Witomina mają swój książkomat
  • NOWE Baltic Hub wydzierżawi 26 hektarów w Porcie Gdańsk. Rozbuduje tam kolej
  • Sopot gospodarzem Mistrzostw Polski Katamaranów
  • •09:03 Pruszcz Gdański: Będą prace drogowe na ulicy Batalionów Chłopskich
  • •08:22 Pierwszy katar u niemowlaka: Jak przetrwać bezsenną noc i przynieść ulgę maluszkow
    RAKGURUGURU
    Afera szpitalna, czyli jak bardzo politycy są oderwani od społeczeństwa

    Afera szpitalna, czyli jak bardzo politycy są oderwani od społeczeństwa

    0przeszczepów
    Afera szpitalna, czyli jak bardzo politycy są oderwani od społeczeństwa

    Dziś 13:28 GOSC.PL

    Działacze partyjni opowiadający w mediach ze szczerym przekonaniem, że podawanie przez ordynatora kawy pacjentowi oczekującemu w kolejce na SORze jest normą, są najlepszym przykładem tego, jak daleko partyjne elity są od "normalsów".

    Od ponad miesiąca niemal codziennie dziennikarze różnych redakcji, od portalu Zero, przez Wirtualną Polskę, po Onet, ujawniają kolejne skrajne patologie w publicznej ochronie zdrowia, szczególnie w warszawskim, miejskim Szpitalu Południowym, które w znacznej mierze pokazują, dlaczego ten system, pomimo rosnących nakładów, jest coraz mniej wydolny. Salonik VIP z szybkim dostępem do świadczeń dla polityków KO, biznes w szpitalnym prosektorium, dyżury niedoświadczonego lekarza w najbardziej wymagającej, czerwonej strefie SOR, lewe faktury za dyżury, których nie było, zgon pacjenta znalezionego dopiero po kilku godzinach w toalecie, to tylko niektóre ze skandalicznych wydarzeń mających miejsce w ursynowskim szpitalu, którym tak bardzo chwalił się w kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski, pokazując Szpital Południowy, jako wzorcowy przykład dobrze zorganizowanej, publicznej ochrony zdrowia.

    Ale podległa warszawskiemu ratuszowi placówka nie jest jedynym bohaterem ostatnich skandali. Swoje miejsce na stronach głównych portali informacyjnych znaleźli też posłowie czy radni korzystający na specjalnych warunkach ze publicznego systemu czy spółka lekarzy neurochirurgów, którzy potrafili wyciągnąć z powiatowego szpitala 26500 zł za godzinę podobno wykonanej pracy.

    Patologie te uderzają przede wszystkim w pacjentów, ale również w masę świetnych i oddanych swojej pracy pracowników medycznych - od salowych, przez ratowników, laborantów, pielęgniarki, po lekarzy - bo oni również zbierają krytykę za cwaniaków w białych kitlach.

    Tymczasem największe partie polityczne, zamiast pochylić głowy i wziąć się za naprawianie tych patologii, przerzucają się oskarżeniami w czyim szpitalu afera była większa. Z jednej strony to naturalne, że każde potknięcie politycznego oponenta jest wykorzystywane propagandowo. Ale wygląda na to, że politycy zupełnie stracili w tej sprawie społeczne wyczucie. Bo jednak widok Bartosza Arłukowicza, który osobiście angażował się w kampanię wyborczą Dawida Kacprzyka, a teraz grzmi o nadużyciach w szpitalach należących do powiatów zarządzanych przez PiS jest przekroczeniem granicy elementarnej przyzwoitości. Jednocześnie politycy PiS grzmiący na temat astronomicznych zarobków lekarzy, w sytuacji gdy to właśnie za rządów partii Jarosława Kaczyńskiego powstał system pozbawiony elementarnych bezpieczników w zakresie lekarskich wynagrodzeń, również budzą co najmniej niesmak u każdego, kto ma pamięć dłuższą niż muszka owocówka.

    Działaczom partyjnym to jednak nie przeszkadza. Zdecydowana większość z nich w ogóle nie jest zainteresowana realną reformą systemu. Nie jest, bo w zarządach i radach nadzorczych szpitali bardzo często zasiadają ich bliscy znajomi. Szpital w obecnej strukturze zarządzania jest dla wielu polityków politycznym łupem, a przy okazji zabezpieczeniem szybkiego, pozakolejkowego dostępu do darmowego leczenia.

    Afera szpitalna pokazuje, jak bardzo politycy są odklejeni od życia „normalsów”. Działacze partyjni opowiadający w mediach ze szczerym przekonaniem, że podawanie przez ordynatora kawy pacjentowi oczekującemu w kolejce na SORze jest normą, jest tego najlepszym przykładem.

    To przerzucanie się oskarżeniami, kto jest bardziej winny, zamiast podjęcia realnej reformy, to skrajne zepsucie "elit" państwa. Przeciętnego Polaka guzik obchodzi, czy nie zostanie wyleczony z winy lekarza-polityka KO czy PiS. Efekt będzie ten sam. Konkretne afery trzeba rozliczyć, również politycznie. Ale zdecydowanym priorytetem powinna być merytoryczna praca nad poprawą dostępności leczenia i optymalnego dla pacjentów (a nie arkusza kalkulacyjnego) wydawania publicznych pieniędzy w ochronie zdrowia.

    Wojciech Teister Dziennikarz, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego” oraz kierownik działu „Nauka”. W „Gościu” od 2012 r. Studiował historię i teologię. Interesuje się zagadnieniami z zakresu historii, polityki, nauki, teologii i turystyki. Publikował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Aletei”, „Stacji7”, „NaTemat.pl”, portalu „Biegigorskie.pl”. W wolnych chwilach organizator biegów górskich.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Gdański

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA