
Masowe przedostanie się 72 tys. migrantów z Maroka do Ceuty wywołało w Hiszpanii nie tylko kryzys humanitarny i polityczny, ale także gorącą debatę w Kościele. Przewodniczący Episkopatu abp Luis Argüello ocenił, że migracja może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku, podczas gdy część środowisk katolickich organizuje pomoc dla przybyszów.
Masowe przedostanie się 72 tys. migrantów z Maroka do Ceuty wywołało w Hiszpanii nie tylko kryzys humanitarny i polityczny, ale także gorącą debatę w Kościele. Przewodniczący Episkopatu abp Luis Argüello ocenił, że migracja może być wykorzystywana jako narzędzie nacisku, podczas gdy część środowisk katolickich organizuje pomoc dla przybyszów.
Kryzys migracyjny w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, wywołał bardzo różne reakcje wśród tamtejszych duchownych i katolików świeckich. Obok zbiórek pieniędzy i pomocy humanitarnej pojawiają się coraz ostrzejsze oskarżenia wobec władz Maroka o wykorzystywanie migracji do wywierania presji na Hiszpanię.
Do sytuacji odniósł się we wtorek przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii abp Luis Argüello. W opublikowanym w serwisie X wpisie ocenił, że współczesna polityka coraz częściej wykorzystuje ludzkie życie do zdobywania władzy i osiągania korzyści.
– Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi – ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń – napisał hierarcha.
Jego wypowiedź wpisuje się w pojawiające się w hiszpańskim Kościele opinie, według których Rabat ponosi część odpowiedzialności za masowy napływ migrantów. Duchowni cytowani przez katolickie radio Cope przypominają, że już wcześniej władze Maroka oskarżano o bierność wobec osób próbujących przedostać się do Ceuty i Melilli.
Od pomocy po oskarżenia
Stanowiska hiszpańskich katolików wobec wydarzeń są jednak dalekie od jednolitości. W niektórych parafiach prowadzone są zbiórki na rzecz poszkodowanych. Pomoc migrantom organizuje m.in. ks. Ángel García i założony przez niego ruch Głosicieli Pokoju. Duchowny określił przybywających do Ceuty mianem „świętych”.
Równocześnie pojawiają się wypowiedzi znacznie bardziej radykalne. Radio Cadena SER odnotowało m.in. słowa jednego z proboszczów z Nawarry nawołującego do „bombardowania Rabatu”, który jego zdaniem poprzez wywołanie kryzysu chciał uderzyć w Hiszpanię.
Katolicka organizacja Hazte Oir skierowała natomiast do hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości pozew przeciwko doradcy króla Maroka Fouadowi Alemu El Himmie, zarzucając mu przygotowanie domniemanej operacji politycznej mającej zdestabilizować Hiszpanię poprzez masową migrację. Wśród pozwanych znaleźli się również przedstawiciele marokańskich służb oraz delegat hiszpańskiego rządu w Ceucie. Zarzuty te nie zostały dotąd potwierdzone.
72 tys. migrantów w dwa dni
Według danych hiszpańskiego rządu 30 i 31 lipca z Maroka do Ceuty przedostało się około 72 tys. migrantów. Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska poinformował, że około 70 tys. z nich opuściło już eksklawę.
W trakcie masowej przeprawy zginęło co najmniej 78 osób, przede wszystkim wskutek utonięcia.
Hiszpańskie władze również domagają się wyjaśnienia roli Maroka. Minister obrony Margarita Robles wezwała Rabat do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa i ustalenia przyczyn kryzysu. Odpowiedzialnością za śmierć migrantów obarczyła przede wszystkim mafie przemytnicze, które – jak powiedziała – oszukują ludzi.
Spór dotyczy także tego, czy Madryt wiedział wcześniej o groźbie masowego przekroczenia granicy. Hiszpański minister spraw wewnętrznych temu zaprzecza, natomiast marokańska dyplomacja twierdzi, że z wyprzedzeniem przekazała władzom Hiszpanii odpowiednie ostrzeżenie.
źródło: KAI /kb
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.