
Title: "Rz": NIK wydała ponad 3 mln zł na podróże Banasia. Były prezes NIK dementuje URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198072,32741160,nik-budowala-prestiz-polski-wydala-ponad-3-mln-na-podroze.html Published Time: 2026-04-21T11:17:36+02:00 Markdown Content: # 'Rz': NIK wydała ponad 3 mln zł na podróże Banasia. Były prezes NIK dementuje REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.h…
21 kwietnia 2026, 11:17
Marian Banaś przez sześć lat kierowania Najwyższą Izbą Kontroli odbył 59 zagranicznych wyjazdów - ustaliła "Rzeczpospolita". Zdaniem dziennikarzy jeden z nich wynosił średnio 50 tysięcy złotych. "Szanowni Państwo, ostatnio wymierzony został kolejny atak we mnie oraz ekspertów z Najwyższej Izby Kontroli" - napisał Marian Banaś.

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Marian Banaś był prezesem Najwyższej Izby Kontroli od 2019 do 2025 roku. W tym czasie instytucja skontrolowała łącznie 9 068 podmiotów. "NIK działała również aktywnie na arenie międzynarodowej, ciesząc się opinią eksperta i solidnego partnera, budując przez to prestiż Polski na świecie. Uczestnicząc w ponad stu międzynarodowych kontrolach równoległych, NIK stała się w tym obszarze liderem w Europie" - napisała NIK w podsumowaniu opublikowanym 13 września 2025 roku.
Zobacz wideo Banaś stanie przed komisją Pegasusa
Jak ustaliła "Rzeczpospolita", w latach 2019-2025 Marian Banaś odbył 59 zagranicznych wyjazdów służbowych, czyli - włączając dni urlopowe - podróżował raz w miesiącu. Wraz z nim było od trzech do pięciu pracowników. Łączny koszt delegacji wyniósł ponad 3 miliony złotych, czyli jeden wyjazd kosztował średnio 50 tysięcy złotych.
"Słynne 3 mln zł w latach 2019-2025 Najwyższa Izba Kontroli wydała na podróże zagraniczne łącznie wszystkich pracowników NIK, którzy udawali się w podróże służbowe poza granice Polski. Nie jest to kwota uwzględniająca tylko wyjazdy Prezesa NIK, lecz łączna za wszystkich pracowników. Wskazanie tych liczb przez pryzmat samych moich wyjazdów to błąd logiczny i ewidentna manipulacja" - napisał Marian Banaś.
Jak wskazali dziennikarze, ówczesny prezes NIK odwiedził w tym czasie prezesów organów kontrolnych Słowacji, Słowenii, Bułgarii, Chin, Izraela i Bangladeszu. Był również między innymi w Rio de Janeiro, Meksyku, Pekinie, na Malcie, w Norwegii, Albanii, Kirgistanie, na Cyprze, w Egipcie, Francji, Austrii, Macedonii, Czarnogórze, Łotwie, Litwie, we Włoszech, w Maroku i Belgii.
"Budżet NIK przechodzi procedurę planowania, zatwierdzania i uchwalania przez Kolegium NIK, komisje sejmowe i sejm. Wszystkie wyjazdy organizowane były w zgodzie z rozporządzeniem właściwego ministra w sprawie podróży służbowej, według odpowiednich procedur. Uznanie zasadności kwot poprzedzone było analizą i wytycznymi MSZ, które zachęcało do aktywizacji wszystkie resorty w ramach wyjazdów na spotkania grup G20 - stąd m.in. wyjazd do Indonezji, Brazylii i Indii itd. Co roku w sejmie sprawozdawałem z działalności NIK w latach 2019-2024 i dane te są zawarte w stosownych dokumentach" - poinformował były prezes NIK.
Według "Rzeczpospolitej" kontrowersje wzbudził między innymi tygodniowy wyjazd w czerwcu 2025 r. na zaproszenie audytora generalnego NOK (Naczelne Organy Kontroli) w Chinach. Oprócz Banasia udział w nim podobno wzięli również ówczesny dyrektor generalny NIK Jarosław Melnarowicz oraz szef departamentu strategii Grzegorz Haber.
Uwagę dziennikarzy zwrócił fakt, że do Chin podobno poleciały również żony dyrektorów, które miały opłacić swoją podróż. Według ustaleń "Rzeczpospolitej", na lotnisko przywiozły je NIK-owskie samochody. Z kolei w grudniu 2021 r. zdaniem dziennika Banaś zabrał swojego syna, będącego wówczas jego asystentem społecznym, na Białoruś w czasie wojny hybrydowej. Były prezes NIK zaprzeczył tym doniesieniom. "Po pierwsze - nigdy nie byłem w delegacji służbowej zagranicznej w najwyższym organie kontroli Białorusi - tym bardziej z synem, jak sugeruje 'Rzeczpospolita'" - napisał Banaś.
Wiodącym tematem we wspomnianym okresie działalności NIK był budżet państwa, w związku z którym w latach 2020-2024 izba oceniła, że ustawa i sprawozdanie Rady Ministrów z jego wykonania "nie odzwierciedlały pełnego obrazu działań". Jak zaznaczyła NIK, taka ocena stanowiła "precedens" w działalności izby, ponieważ w poprzednich latach "kontrole budżetu państwa kończone były oceną pozytywną".