
Title: Ukraina chce do UE. Merz ma propozycję. "Koncepcja członkostwa stowarzyszonego" URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32804107,ukraina-chce-do-ue-merz-ma-propozycje-koncepcja-czlonkostwa.html Published Time: 2026-05-21T13:51:01+02:00 Markdown Content: # Ukraina chce do UE. Merz ma propozycję. 'Koncepcja członkostwa stowarzyszonego' REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.…
, PAP
21 maja 2026, 13:51
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz napisał list do szefów instytucji unijnych. Zapowiedział w nim, że na czerwcowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli chce zaproponować, żeby Ukraina stała się "członkiem stowarzyszonym" UE.

Fot. REUTERS/Teresa Kroeger
List datowany jest na 18 maja, a jego adresatami są szef Rady Europejskiej Antonio Costa, szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz prezydent Cypru Nikos Christodulidis, jako że państwo to sprawuje półroczne przywództwo w Radzie UE zrzeszającej państwa członkowskie. Merz podkreśla w nim, że rozszerzenie UE jest koniecznością geopolityczną, ale proces ten trwa zbyt długo. Dlatego też Unia potrzebuje nowej dynamiki zarówno w przypadku Ukrainy, jak i Bałkanów Zachodnich i Mołdawii.
Jeśli chodzi o Ukrainę, kanclerz Niemiec zauważył, że kraj ten robi znaczne postępy w negocjacjach akcesyjnych, ale jasne jest, że w obecnej sytuacji nie ma szans na zakończenie procesu. Dlatego też zapowiedział, że zaproponuje dyskusję nad "koncepcją członkostwa stowarzyszonego". "Nie byłoby to członkostwo w wersji "light", ale wykraczałoby daleko poza obowiązujący układ o stowarzyszeniu i dodatkowo przyspieszyłoby proces akcesyjny" - napisał Merz.
Zobacz wideo 59 proc. Rosjan nie czuje odpowiedzialności moralnej za śmierć Ukraińców
Polityk dodał, że model taki włączałby Ukrainę bezpośrednio w struktury Unii Europejskiej, bo kraj ten mógłby brać udział w posiedzeniach Rady Europejskiej i Rady UE. Nie miałby prawa głosu, ale mógłby mieć komisarza "stowarzyszonego" w komisji Europejskiej (bez teki i prawa do głosu) oraz posłów stowarzyszonych w Parlamencie Europejskim (także bez prawa do głosowania). Ukraina mogłaby też stopniowo wdrażać do swojego prawa przepisy UE po zatwierdzeniu zgody przez Radę i z odpowiednimi klauzulami ochronnymi, a także dostosować się do unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
Państwa członkowskie miałyby się z kolei zobowiązać do uruchomienia art. 42 ust. 7, czyli klauzuli o wzajemnej obronie także wobec Ukrainy, co dałoby Kijowowi gwarancję bezpieczeństwa. Zgodnie z modelem zaproponowanym przez Merza Ukraina miałaby też prawo do ustanowienia sędziego stowarzyszonego w TSUE (formalnie miałby on pełnić funkcję "asystenta sprawozdawcy").
Ukraina, co prawda nie byłaby objęta automatycznie wieloletnim budżetem UE, ale mogłaby stopniowo korzystać z części programów wsparcia bezpośredniego, pod warunkiem postępu rozmów akcesyjnych i poszanowania wartości UE. W przypadku naruszenia tych zasad, zwłaszcza praworządności, status Ukrainy zostałby cofnięty do poprzedniego stanu. Jak przekonywał w liście Merz, rozwiązanie to nie wymagałoby ratyfikacji Traktatu o funkcjonowaniu UE ani żadnych zmian w traktatach. Jednocześnie też toczyłby się zwykły proces akcesyjny.
Polityk dodał, że rozmawiał już na ten temat z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim podczas nieformalnego posiedzenia przywódców państw UE na Cyprze w kwietniu. Zapowiedział, że ma zamiar przedstawić ten pomysł na czerwcowym posiedzeniu przywódców państw UE w Brukseli; to zaplanowane jest na 18-19 czerwca. "Moim celem byłoby szybkie osiągnięcie porozumienia oraz powołanie specjalnej grupy zadaniowej, która opracuje szczegóły. Jestem przekonany, że znajdziemy wspólne rozwiązanie" - zapowiedział Merz.
Ukraina złożyła wniosek o przystąpienie do UE krótko po rosyjskiej inwazji na to państwo w lutym 2022 r. W lipcu tego samego roku uzyskała oficjalny status kandydata, a w grudniu 2023 r. zdecydowano o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
Redagowała Kamila Cieślik