
Title: Ziobro triumfuje w Republice. "Tusk nie dowiózł rozliczenia głównego zbrodniarza" URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32802626,zbigniew-ziobro-wystapil-w-republice.html Published Time: 2026-05-20T20:35:13+02:00 Markdown Content: # Ziobro triumfuje w Republice. 'Tusk nie dowiózł rozliczenia głównego zbrodniarza' REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.html#e=CapLo…
20 maja 2026, 20:35
Zbigniew Ziobro wystąpił w środę wieczorem w programie TV Republika. Były minister sprawiedliwości, który przebywa w Stanach Zjednoczonych, odniósł się do działań rządu Donalda Tuska w jego sprawie.

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Zbigniew Ziobro był gościem programu "Gość Dzisiaj" w TV Republika. Ziobro ma pracować obecnie jako komentator Republiki z USA. Wystąpienie byłego ministra sprawiedliwości odbywa się jednak w czasie, gdy prokuratura bada okoliczności jego wyjazdu ze Stanów Zjednoczonych i rolę, jaką mogła odegrać w tej sprawie Telewizja Republika.
Zbigniew Ziobro przyznał, że znajduje się w Waszyngtonie. Stwierdził, że skoro polskie służby nie wiedzą, gdzie przebywa były minister sprawiedliwości, to może "powinny szukać na rondzie Waszyngtona w Warszawie". - To, biorąc pod uwagę kompetencje pana Żurka, wszystko możliwe. Pewnie tam wysłał jakąś ekipę swoich specjalistów - ironizował Ziobro.
Zobacz wideo Czy Ziobro będzie dobrym korespondentem TV Republiki?
Były minister odniósł się też do dokumentu, na podstawie którego przebywa za granicą. Mówił o paszporcie genewskim, który przysługuje osobie ze statusem azylanta politycznego. - Paszport genewski, którym dysponuje każdy azylant polityczny, stosuje się z mocy ustawy. Taki paszport bez wyjątku każdemu, kto ma status taki, jak wszyscy wiedzieli od długich miesięcy, przysługiwał również mnie - mówił.
Ziobro przekonywał, że jest prześladowany przez obecną władzę w Polsce. Według niego działania prokuratury wobec Tomasza Sakiewicza i TV Republika to odpowiedź na jego wyjazd do Stanów Zjednoczonych. - Napaść na Republikę, napaść na redaktora Sakiewicza, to ciąg dalszy zemsty - stwierdził.
Były minister wyraził solidarność z Tomaszem Sakiewiczem. Powiedział też, że przeprasza go za to, że z jego powodu prezes TV Republika ma problemy. - Mogę tylko wyrazić swoją solidarność i w jakimś sensie przeprosić pana redaktora Sakiewicza, że z mojego powodu ta władza nadużywa prawa - mówił Ziobro.
Jego zdaniem działania prokuratury miały charakter polityczny i były wymierzone w konserwatywne medium. - To jest oczywista oczywistość. Nie wolno kogoś wzywać w charakterze świadka, co do kogo jest intencja ewentualnego stawiania mu zarzutów karnych - przekonywał były minister sprawiedliwości.
Ziobro zarzucał śledczym próbę "wyłudzenia samooskarżenia" od Sakiewicza i mówił o "ordynarnym złamaniu zasad procesu karnego". - To jest tylko i wyłącznie kolejny dowód, że oni mają za nic reguły prawa - stwierdził.
Zdaniem Ziobry sprawa wezwań do Republiki "pokazuje jak bardzo niekompetentny" jest rząd. - Niekompetentny, jeśli chodzi o moją obecność za granicą, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, kiedy czołowi przedstawiciele tego rządu, ministrowie dowiadywali się o tym, że jestem za granicą z mediów. A ponoć jestem najbardziej poszukiwanym - w cudzysłowie - przestępcą przez ten rząd. I niekompetencją, jeśli chodzi o sprawę związaną z alarmami - mówił. Ziobro przekonywał dalej, że niekompetencją Tuska było to, że "nie potrafił dowieźć głównego zobowiązania, czyli rozliczenia Ziobry, tego głównego, największego zbrodniarza wszech czasów, a w każdym razie ostatnich 30 lat w Rzeczpospolitej".
Sugerował też, że działania wobec Republiki mogły mieć związek z polityczną porażką Donalda Tuska, który obiecywał swoim wyborcom jego rozliczenie. - Istnieje związek przyczynowy pomiędzy ciężką wizerunkową wpadką Tuska, jaką był mój wyjazd do Stanów Zjednoczonych, a tą reakcją gwałtowną, napaścią właśnie na Republikę - ocenił.
Przed byłym ministrem sprawiedliwości wystąpił prezes telewizji Tomasz Sakiewicz. Opowiadał o tym, że śledczy chcieli go przesłuchać w prokuraturze. Informował, że wezwanie miało dotyczyć "potencjalnego przestępstwa urzędniczego" Zbigniewa Ziobry.
Sakiewicz przekonywał, że nie został przesłuchany, ponieważ złożył swoje oświadczenie. Miał w nim stwierdzić, że da się przesłuchać, kiedy wezwie go "legalnie działający prokurator". - Złożyłem pismo na początku. Czyli de facto odmówiłem czynności, które miałyby się wiązać z przesłuchaniem świadka - mówił Sakiewicz.
Prezes TV Republika twierdził, że został wezwany w innej sprawie niż ta, w której próbowano go przesłuchiwać. - Zostałem wezwany w sprawie rzekomych przestępstw urzędniczych Zbigniewa Ziobry. Czyli w sprawie rzeczy, które działy się ewentualnie trzy lata do tyłu i dalej. Natomiast usiłowano mnie przesłuchiwać w sprawie okoliczności zatrudnienia i pod kątem ewentualnego pomocnictwa w ucieczce - stwierdził.
Sakiewicz krytykował też samą tezę, że mógł pomagać Ziobrze w ucieczce. Jak mówił, były minister porusza się legalnie, a decyzje dotyczące jego pobytu w USA zależą od władz amerykańskich. - Nie ma przestępstwa, nie ma ucieczki - przekonywał.
Redagowała Kamila Cieślik