RAK
    "Powiedział, że był niezłomny, byśmy nie musieli się wstydzić". Poczobut dzwonił do europosłów

    "Powiedział, że był niezłomny, byśmy nie musieli się wstydzić". Poczobut dzwonił do europosłów

    1274 odsłon
    "Powiedział, że był niezłomny, byśmy nie musieli się wstydzić". Poczobut dzwonił do europosłów

    Europosłanka PiS Małgorzata Gosiewska rozmawiała w środę z przebywającym w szpitalu Andrzejem Poczobutem. - Powiedział mi, że nie dał się ugiąć, byśmy nie musieli wstydzić się za Polaków na Białorusi - przekazała polityczka. Jak dodała, nie będzie zgody na ocieplanie stosunków z Mińskiem.

    , PAP

    30 kwietnia 2026, 05:48

    Europosłanka PiS Małgorzata Gosiewska rozmawiała w środę z przebywającym w szpitalu Andrzejem Poczobutem. - Powiedział mi, że nie dał się ugiąć, byśmy nie musieli wstydzić się za Polaków na Białorusi - przekazała polityczka. Jak dodała, nie będzie zgody na ocieplanie stosunków z Mińskiem.

    Emilie GOMEZ / Parlament Europejski

    We wtorek na granicy Polski i Białorusi doszło do wymiany więźniów na zasadzie "pięciu za pięciu", w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych jest Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który przebywał w więzieniu od 2021 r. Wymiana więźniów odbyła się na przejściu granicznym Białowieża-Piererow.

     - Andrzej zadzwonił do nas ze szpitala, by podziękować za wsparcie, którego udzielaliśmy - powiedziała Małgorzata Gosiewska. Według niej Poczobut dodzwonił się do europosła PiS Michała Dworczyka i potem prosił o rozmowę z innymi eurodeputowanymi, w tym z nią.

    Zobacz wideo Wieliński o spotkaniu z Poczobutem

    Jak podkreśliła polityczka, usłyszała od Poczobuta coś absolutnie wyjątkowego. - Powiedział, że był niezłomny i walczył, nie dał się ugiąć, byśmy nie musieli wstydzić się za Polaków na Białorusi. Chciał pokazać, że Polacy na Białorusi są warci uwagi i nie przynoszą wstydu nam: Polsce, Polakom - relacjonowała Gosiewska.

     "Wielka rola" prezydenta, ale "rządowi też dziękujemy"

    Według niej Poczobut potwierdził w rozmowie telefonicznej swoją gotowość przyjazdu do Strasburga na posiedzenie europarlamentu. - Oczywiście, w momencie, kiedy już zdrowie i siły mu na to pozwolą. Więc pewnie musimy się uzbroić w cierpliwość, bo wiemy, że po pięciu latach tych dramatycznych tortur, pobytu w nieludzkich warunkach, Andrzej na pewno wymaga dłuższego leczenia - zaznaczyła Gosiewska.

    Podkreśliła "wielką rolę" prezydenta Karola Nawrockiego w uwolnieniu Poczobuta. Podziękowała "wszystkim zaangażowanym". - Rządowi też dziękujemy, że to się udało, bo najważniejsze, że Andrzej jest na wolności - zaznaczyła Gosiewska.

    Gosiewska: Będę zabiegać, by nie wracał na Białoruś 

    Jak powiedziała, martwi ją to, że Poczobut chce wracać na Białoruś. - To jest właśnie cały Andrzej. Przecież wiemy, że w tym początkowym okresie uwięzienia mógł wyjść za cenę emigracji, ale nie chciał - przypomniała.

    Gosiewska powiedziała, że będzie zabiegać o to, by Poczobut nie wracał na Białoruś. - Nie mamy wątpliwości, że powrót (...) wiąże się z dalszym zagrożeniem - kontynuowała europosłanka. - Z tym, że znowu zostanie uwięziony i będzie nam dużo trudniej wydobyć go z więzienia, że to bezpośrednio zagraża jego życiu. A znamy Andrzeja na tyle, że wiemy, że on nie zaprzestanie swojej działalności, że to nie jest człowiek, który wróci po to, żeby spokojnie żyć. To nie Andrzej - podkreśliła.

    "Nie będzie ocieplania stosunków z Białorusią"

    Jak dodała, uwolnienie Poczobuta pokazuje, że o sytuacji na Białorusi trzeba mówić głośno, by poruszać opinię międzynarodową. - Sami mieliśmy niejednokrotnie wątpliwości, czy wymienianie więźniów z nazwiska im nie zaszkodzi. Ale to jest dowód na to, że nie, że trzeba to robić dla sprawy, dla Białorusi demokratycznej i dla tych poszczególnych osób - zaznaczyła.

    W ocenie Gosiewskiej uwolnienie Poczobuta nie zmienia faktu, że Alaksandr Łukaszenko gnębi własny naród i niszczy wszelkie oznaki wolności. - On z jednej strony wypuszcza więźniów politycznych, ale drugie tyle zamyka. Tu nic się nie zmieniło i dlatego, póki co, nie będzie normalizacji relacji ani żadnego ocieplania stosunków z Białorusią. W każdym razie naszej zgody na to nie będzie - podsumowała.

    Ze Strasburga Magdalena Cedro, PAP

    Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    PKO BPBlisko Ciebie, blisko Twoich spraw