
Title: "Nie wiem skąd to zdenerwowanie". Rozmawialiśmy z posłami ze stowarzyszenia Morawieckiego URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,197990,32735561,nie-wiem-skad-to-zdenerwowanie-tak-poslowie-ze-stowarzyszenia.html Published Time: 2026-04-17T18:12:05+02:00 Markdown Content: # 'Nie wiem skąd to zdenerwowanie'. Rozmawialiśmy z posłami ze stowarzyszenia Morawieckiego REKLAMA REKLAMA …
17 kwietnia 2026, 18:12
Zostajemy - to zgodna deklaracja posłów PiS, którzy postanowili zaangażować się w działalność stowarzyszenia "Rozwój Plus" byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Nasi rozmówcy nie kryją też zaskoczenia reakcją władz Prawa i Sprawiedliwości.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Powstanie swego stowarzyszenia Mateusz Morawiecki ogłosił w środę. On również został jego szefem. W projekt zaangażowani są także bliscy współpracownicy b. szefa rządu, europosłowie: Michał Dworczyk, Piotr Müller i Waldemar Buda, ale też spore grono znanych posłów PiS jak Ryszard Terlecki, Marcin Horała, Janusz Cieszyński, Paweł Jabłoński, Krzysztof Szczucki czy Szymon Szynkowski vel Sęk.
Choć zarówno były premier, jak i inne osoby zaangażowane w tworzenie stowarzyszenia zapewniają, że nie ma ono być konkurencją dla PiS, to inaczej widzą to władze partii, z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele. Szef PiS postrzega inicjatywę byłego premiera jako zagrożenie dla swojej partii. W piątek na konferencji prasowej wprost przyznał, iż obawia się rozłamu, a osobom zaangażowanym w projekt Morawieckiego zagroził konsekwencjami. - Trzeba wybrać i jasno mówię, że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie. I będą także wyciągane inne wnioski wynikające ze statutu związane z tego rodzaju aktywnością - mówił prezes PiS.
Zobacz wideo PiS ma kłopoty. "Z tymi środkami nie damy rady"
W Prawie i Sprawiedliwości panuje przekonanie, iż część z prawie 40 osób, które zdecydowały się działać w stowarzyszeniu, w końcu się wycofa ze współpracy z byłym premierem. Ci jednak, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać w piątek, deklarują wolę pozostania w "Rozwoju Plus", bo według nich jego działalność nie jest wymierzona w PiS. - Stowarzyszenie "Rozwój plus", a jestem jego członkiem założycielem, nie ma w swoim statucie niczego, co jest związane z działalnością polityczną, czy też z działalnością sprzeczną z celami Prawa i Sprawiedliwości - zapewnia Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego. - Chcemy rozmawiać, budować wokół rozwoju gospodarczego, wielkich projektów infrastrukturalnych takich jak CPK, nowych technologii i cyfryzacji, więc jestem przekonany, że my sobie te sprawy bardzo szybko wyjaśnimy - dodaje polityk.
Poseł Zbigniew Chmielowiec zwraca uwagę, że przy Prawie i Sprawiedliwości działają już inne stowarzyszenia, w których działalność zaangażowane są osoby związane z partią lub z klubem PiS (np. "Tak dla Rozwoju" Marcina Horały czy "OdNowa", której szefem jest b. wiceminister obrony Marcin Ociepa - przyp. red.). - Na naszych spotkaniach nigdy nie było tematu rozłamu, przeciwnie - zawsze pan premier Morawiecki podkreślał jedność Prawa i Sprawiedliwości i przywództwo pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego - mówi nam Chmielowiec.
- Dla mnie jedyną partią, do której należałam i należę, jest Prawo i Sprawiedliwość - deklaruje z kolei w rozmowie z Gazeta.pl posłanka Anna Kwiecień. Dodaje, iż celem projektu Mateusza Morawieckiego jest próba pozyskania nowych wyborców dla PiS. - Pomysł stowarzyszenia to jest taki przedpokój dla tych, którzy chcą się oswoić z nami, politykami, wejść i popierać PiS, zwłaszcza chodzi tu o ludzi młodych - tłumaczy polityczka. I nie kryje swego zaskoczenia negatywną reakcją władz partii. - To jest dla mnie naprawdę zdumiewające - mówi Anna Kwiecień.
Co tak naprawdę dzieje się w PiS? Mateusz Morawiecki szachuje Jarosława Kaczyńskiego. Założył stowarzyszenie Rozwój Plus, ściągnął posłów, liczy szable. I wciąż zapewnia, że jest gotów do ciężkiej pracy dla Polski i do walki o zwycięstwo PiS. Kierunkiem jest centrum. Analiza Agaty Kondzińskiej na Wyborcza.pl.
Zdziwiony reakcją prezesa Kaczyńskiego jest także poseł Fryderyk Kapinos, który podobnie jak inni nasi rozmówcy zapewnia o swej lojalności dla Prawa i Sprawiedliwości. - Są przecież inne stowarzyszenia jak "OdNowa" czy stowarzyszenie Suwerennej Polski (jest m.in. fundacja Instytut Polski Suwerennej, której prezesem jest Zbigniew Ziobro - przyp. red.), więc nie wiem, skąd wzięło się tak wielkie zdenerwowanie - mówi poseł.
Według niego zadaniem "Rozwoju Plus" jest pozyskanie dla PiS wyborców centrowych. - Potrzebujemy elektoratu centrowego, żeby wygrać wybory i żeby odsunąć ten zły rząd od władzy. Są na przykład wyborcy, którzy uwierzyli Trzeciej Drodze, a dziś są niezadowoleni z rządów obecnej koalicji - przekonuje Kapinos.
Wszyscy nasi rozmówcy zgodnie podkreślają, iż liczą na to, że obecne, trwające już kilka miesięcy napięcia w PiS uda się załagodzić i nikt nie zostanie usunięty z partii. - Nie obawiam się wykluczenia z Prawa i Sprawiedliwości, bo mam bardzo dobre argumenty jako osoba, która po pierwsze zna cele PiS, a po drugie status stowarzyszenia "Rozwój Plus", żeby udowodnić jasno, że nie ma absolutnie żadnego planu, żeby prowadzić działalność konkurencyjną wobec formacji, której członkiem jestem od 14 lat - zapewnia Janusz Cieszyński.
- Oczywiście w polityce nie można być niczego pewnym, ale na dziś nie zakładam, że tak się stanie - mówi z kolei Zbigniew Chmielowiec, którego pytamy, czy nie obawia się wykluczenia z Prawa i Sprawiedliwości. Anna Kwiecień liczy z kolei na to, iż władze PiS złagodzą swoje podejście do inicjatywy byłego premiera.