
Słuchajcie, Putin znowu miesza. Tym razem podpisał dekret, który ułatwia mieszkańcom Naddniestrza dostanie rosyjskiego paszportu. No i od razu afera, bo Mołdawia się burzy. Powiedzmy sobie szczerze, to nie jest tak, że Putin nagle zatroszcz
Słuchajcie, Putin znowu miesza. Tym razem podpisał dekret, który ułatwia mieszkańcom Naddniestrza dostanie rosyjskiego paszportu. No i od razu afera, bo Mołdawia się burzy.
Powiedzmy sobie szczerze, to nie jest tak, że Putin nagle zatroszczył się o prawa człowieka w tym regionie. Naddniestrze to taki prorosyjski twór na terenie Mołdawii, który od lat chce do Rosji. A Putin, jak to Putin, lubi sobie podsycać takie konflikty. Serio?
No i teraz najlepsze. Maia Sandu, prezydent Mołdawii, mówi, że Putin potrzebuje więcej mięsa armatniego na wojnę. No kurde, brzmi to strasznie, ale znając Putina, to wcale bym się nie zdziwił. Z drugiej strony, Sandu twierdzi, że ludzie z Naddniestrza wolą mołdawskie paszporty, bo czują się z nimi bezpieczniej. No to jest absurd, serio? To po co Putin to robi?
Może to po prostu kolejna zagrywka w tej szachownicy, jaką jest polityka międzynarodowa. Chce pokazać Mołdawii, kto tu rządzi? A może naprawdę szykuje się na coś większego w regionie? Jedno jest pewne: nudno nie będzie. Trzeba to śledzić.
Na podst. materiałów źródłowych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.