
Claudia Sheinbaum, świeżo upieczona prezydent Meksyku, obiecuje bronić swoich obywateli przed Trumpem. Serio? No to się szykuje niezły rollercoaster. Słuchajcie, powiedzmy sobie szczerze, Meksyk ma z Trumpem na pieńku od dawna. Mury, cła, n
Claudia Sheinbaum, świeżo upieczona prezydent Meksyku, obiecuje bronić swoich obywateli przed Trumpem. Serio? No to się szykuje niezły rollercoaster.
Słuchajcie, powiedzmy sobie szczerze, Meksyk ma z Trumpem na pieńku od dawna. Mury, cła, no wiecie, standard. Ale teraz, gdy Sheinbaum zapowiada twardą grę, to może być ciekawie. Szczególnie po ostatnich akcjach z migrantami w aresztach USA. Kurde, to jest po prostu nie do pomyślenia, żeby tak traktować ludzi.
No i jeszcze ta blokada Kuby. Trump uderza, gdzie może, a Sheinbaum mówi "stop". Ciekawe, czy to tylko puste słowa, czy rzeczywiście Meksyk pokaże pazur? Bo do tej pory, no delikatnie mówiąc, Meksyk tańczył jak mu Trump zagrał. Spełniali jego żądania, żeby uniknąć wojny z kartelami i ceł. Ale może to się zmieni. Czas pokaże, czy Sheinbaum to prawdziwa fighterka, czy tylko gra pod publiczkę.
Na podst. materiałów źródłowych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.