
Title: PiS chce reform w finansowaniu samorządów. Mówi o "pośmiewisku" URL Source: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32780711,kaczynski-samorzadowiec-musi-byc-panem-w-dawnym-tego-slowa.html Published Time: 2026-05-09T20:40:00+02:00 Markdown Content: # PiS chce reform w finansowaniu samorządów. Mówi o 'pośmiewisku' REKLAMA REKLAMA [](https://www.gazeta.pl/0,0.html#e=CapLogoG "GAZETA.pl…
, PAP
9 maja 2026, 20:40
- Panem, który potrafi rozmawiać także z tymi, którzy są silniejsi. Z pozycji godności - mówił w sobotę w Chełmie Jarosław Kaczyński. Wtórował mu Przemysław Czarnek, mówiąc o "lobbystach wiatrakowych", którym ulegają samorządy.

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Finanse samorządów były jednym z tematów organizowanej przez PiS debaty programowej pod hasłem "Myśląc Polska - Alternatywa 2.0 - Samorząd przyszłości". Prezes Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że samorządy - zwłaszcza małych miejscowości - potrzebują wsparcia finansowego. Jak podkreślił, jest to część aparatu państwowego, dlatego władza centralna jest zobowiązana do wspierania samorządu w wykonywaniu obowiązków np. w dziedzinie edukacji czy ochrony zdrowia. Kaczyński zaznaczył, że państwo przekazuje samorządom zadania, ale nie zapewnia wystarczających środków na ich wykonanie. - Ten problem musi być rozwiązany – powiedział, zapewniając, że PiS wróci do modelu rozwoju i wsparcia lokalnych społeczności.
Zobacz wideo Czarnek chce się pozbyć paneli z dachu, choć zacząłby na nich zarabiać
W debacie udział wziął także kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek, który zwracał uwagę na konieczność rewizji władzy i roli samorządu na gruncie konstytucji. W ustawie zasadniczej samorządu dotyczy 10 przepisów, ale - według wiceprezesa PiS - nie wszystkie są realizowane.
Wśród nich wymienił art. 167, w którym jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań. - Tylko w czasach PiS, w latach 2015-23 można było mówić, że przepis jest w jakiś sposób wykonywany. Dziś to jest pośmiewisko - ocenił.
Czarnek podkreślił, że w samorządach brakuje pieniędzy na edukację czy ochronę zdrowia. Samorządy "dokładają z własnych budżetów", co przekłada się na niewystarczające finanse na inwestycje. Zdaniem kandydata na premiera PiS, zła sytuacja finansowa zmusza poszukujących pieniędzy samorządowców do ulegania presji m.in. "lobbystów wiatrakowych" – I choć wiedzą, że postawienie wiatraka o wysokości 230 metrów, w pięknym pejzażu Roztocza czy innym miejscu, to jest szaleństwo i nic nie daje, to jednak szukają chociażby tych kilkuset tysięcy złotych rocznie do budżetu, żeby cokolwiek zrealizować. Bo nie mają już pieniędzy na inwestycje – tłumaczył.
Podczas debaty Czarnek zapowiedział przedstawienie przez jego partię projektów reform ustawy o finansach jednostek samorządu terytorialnego. – Musimy zdecydowanie zwiększyć udział samorządów w podatku CIT, podatku od przychodów sieci wielkopowierzchniowych i zagranicznych koncernów – stwierdził. – Samorząd musi być silny, bo bez tego nie będzie silnej Polski – powiedział, podkreślając potrzebę powrotu do "polityki policentrycznej", w której liczy się każde miasto i gmina, a nie tylko wielkie ośrodki miejskie.
Wiceszef PiS odniósł się także do kwestii szpitali powiatowych i nadwykonań w zabiegach. - Prawa ręka pana Tuska, pan Berek, mówi, że skoro powiat umówił się, że wykona tyle i tyle zabiegów, to zabiegi ponad ten limit są nieuczciwe. Ludzie! Przecież tu chodzi o człowieka. Do tego szpitala powiatowego przychodzi pacjent. I on jest dzisiaj chory. I nie można mu powiedzieć, że jest nadwykonaniem tego szpitala. I niech przyjdzie za rok – mówił Czarnek.
Dodał, że zadania te "powinny być w całości finansowane przez państwo". - Bo to ono prowadzi budżet służby zdrowia. To ono prowadzi NFZ, a NFZ Tuska szantażuje dzisiaj powiat i mówi: "Nie zapłacę ci." Mogę ci zapłacić troszeczkę, ale też tylko pod warunkiem, że podpiszesz porozumienie i zrzekniesz się 95 proc. swoich roszczeń. A jak tego nie zrobisz, to nie tylko nie dostaniesz tych 400 tys. złotych, czyli tego drobiazgu, niecałych 10 proc., ale jeszcze ci przyślę kontrolę. I zobaczysz jak dostaniesz". Tak dzisiaj państwo Tuska postępuje z samorządami - stwierdził.
Obecny system finansowania samorządów opiera się na obowiązującej od 1 stycznia 2025 r. nowej ustawie o dochodach Jednostek Samorządu Terytorialnego. Zgodnie z dokumentem, głównym źródłem dochodów JST są dochody podatkowe, a subwencje z budżetu państwa mają charakter uzupełniający. Ustawa wprowadziła pojęcie "potrzeb finansowych jednostki samorządu terytorialnego", na podstawie których ustala się wysokość subwencji z budżetu państwa. Zgodnie z nowymi przepisami potrzeby finansowe JST to suma potrzeb: wyrównawczych, oświatowych, rozwojowych, ekologicznych i uzupełniających.
Według danych Ministerstwa Finansów, budżety jednostek samorządu terytorialnego w 2025 r. zamknęły się zbiorczo nadwyżką budżetową w kwocie 1,819 mld zł, przy planowanym deficycie 30,679 mld zł. Jak podał resort w marcu, łączna kwota wykonanych dochodów ogółem wyniosła 468,2 mld zł (tj. 98,6 proc. planu), kwota wydatków 466,39 mld zł (tj. 92,3 proc. planu), a zobowiązań zaliczanych do długu publicznego 115,5 mld zł.
Analiza Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego (NIST) wykazała, że po pierwszym roku obowiązywania nowej ustawy o dochodach JST nastąpiła poprawa sytuacji finansowej w porównaniu z rokiem 2024. Według Instytutu tylko 2,5 proc. wszystkich samorządów, czyli około 70 jednostek z ponad 2800, odnotowało realny spadek dochodów. W grupie tej znalazła się połowa samorządów wojewódzkich oraz osiem powiatów. W gminach wiejskich realne dochody wzrosły przeciętnie o ponad 12 proc., a w stolicach województw nieco ponad 4 proc. "Dane te przeczą tezie o faworyzowaniu najzamożniejszych jednostek, gdyż aż w jednej piątej najuboższych gmin realny wzrost dochodów przekroczył 14 proc., podczas gdy tylko w jednej dziesiątej najzamożniejszych wyniósł 8 proc." – napisano w raporcie.
Podobną prawidłowość zaobserwowano w odniesieniu do wielkości jednostek - najmniejsze gminy poniżej 3 tys. mieszkańców zyskały blisko 16 proc., a duże miasta (powyżej 50 tys. mieszkańców) niespełna 10 proc. Autorzy raportu zaznaczyli, że mimo optymistycznego zjawiska spłaszczania różnic między samorządami, efekty te mogą być "częściowo wynikiem ustawowych mechanizmów przejściowych" i wymagają weryfikacji w kolejnych latach. Wskazano ponadto, że ogólnie pozytywny obraz nie unieważnia wskazywanych wcześniej problemów systemowych dotyczących dochodów samorządów takich jak m.in. ograniczona autonomia czy stałe niedofinansowanie edukacji.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.