
Tomasz Pałasz — Krzysztof Stanowski błyskawicznie zareagował na doniesienia o rzekomej klęsce jego nowego projektu. Twórca Kanału Zero opublikował pierwsze dane dotyczące oglądalności i zasięgu technicznego nowo powstałej telewizji ZERO, ostro odpowiadając przy tym politycznym komentatorom. Jak
Krzysztof Stanowski błyskawicznie zareagował na doniesienia o rzekomej klęsce jego nowego projektu. Twórca Kanału Zero opublikował pierwsze dane dotyczące oglądalności i zasięgu technicznego nowo powstałej telewizji ZERO, ostro odpowiadając przy tym politycznym komentatorom. Jak twierdzi dziennikarz, po zliczeniu pełnych danych jego stacja może z miejsca wskoczyć do polskiego TOP 10.
Krzysztof Stanowski podczas specjalnego wydania programu „Mazurek i Stanowski Live”. (fot. Kanał Zero)
Telewizja ZERO rozpoczęła nadawanie w środę, 20 maja.
– Jedziemy z tym. No i nie ma odwrotu – mówił Krzysztof Stanowski chwilę po podpisaniu dokumentów, finalizując start swojego kolejnego projektu.
A już w czwartek dziennikarz odniósł się do komentarzy dotyczących rzekomej klęski telewizji.
„HAHAHA, JEDNAK SUKCES” – zaczął swój wpis na X.
Stanowski zwrócił uwagę na rosnącą dostępność telewizji ZERO. W pierwszy dzień była dostępna dla klientów Polsat Box, Polsat Box GO, Netii, Orange i Toya. Lada moment do tej grupy dołączą Canal+ i telewizje kablowe.
„W ciągu kilku dni nasz zasięg techniczny osiągnie – początkowo, bo później dalej będzie rósł – 16,5 miliona widzów. Wczoraj wynosił 6 milionów” – napisał twórca Kanału Zero.
Stanowski wyjaśnił również, że krążące po sieci dane o oglądalności nie obejmują danych z Cyfrowego Polsatu, głównego dystrybutora kanału telewizyjnego, który dysponuje 3 mln dekoderów.
„Podawanie naszych danych bez doliczenia Cyfrowego Polsatu to mniej więcej tak, jakby podać liczbę mieszkańców Warszawy, nie wliczając Śródmieścia, Woli, Mokotowa, Ursynowa, Białołęki, Ochoty i Żoliborza” – napisał, dodając, że na kompletne dane o oglądalności należy poczekać siedem dni po pierwszej emisji.
Stanowski do tablicy wywołał Romana Giertycha, który na X skomentował szczątkowe dane o oglądalności, próbując w ironiczny sposób obwieścić klęskę projektu.
[
Aborcyjny Dream Team dziś w telewizji ZERO. Co jeszcze w programie?](/news/program-telewizji-zero-mazurek-i-ziemkiewicz-rozmawiaja-z-historykami-o-pilsudskim-i-zamachu-majowym)
[
Na tych dekoderach obejrzysz ZERO. Start telewizji Stanowskiego](/news/na-tych-dekoderach-obejrzysz-zero-start-telewizji-krzysztofa-stanowskiego)
[
Mazurek i Stanowski z apelem. „Każda telewizja ma swoją zbiórkę”](/news/telewizja-zero-stanowski-i-mazurek-apeluja-o-wplaty-na-co-nie-chcieli-ujawnic)
W dalszej części wpisu dziennikarz pochwalił się udziałem w rynku w momencie startu programu Mazurek&Stanowski.
„Nasz udział w rynku wynosił 1,21 proc., co dało piętnaste miejsce w Polsce” – ogłosił. Lepszy wynik, ze stacji niedostępnych na MUX, odnotowały jedynie TVN24 i Polsat News – odpowiednio 11. i 13. miejsce.
„Zobaczymy, jak będzie po doliczeniu całej naszej dystrybucji. A będzie bardzo śmiesznie, jeśli się okaże, że telewizja, która w zasadzie kosztowała nas NIC (musieliśmy dotrudnić tylko pojedyncze osoby do montażu, aby z filmów usuwać lokowania widoczne w internecie, do tego jakieś pojedyncze urządzenia do reżyserki) po doliczeniu wszystkich danych będzie w TOP 10 w Polsce pierwszego dnia w najbardziej atrakcyjnym paśmie. Dla nas kanał TV to po prostu dodatkowe miejsce dystrybucji treści, które i tak mamy” – dodał Stanowski.
„Dopiero włączamy procesy, które pozwolą nam nadawać bardziej na bieżąco. Będziemy sobie rośli organicznie i spokojnie w tym dłubali” – podsumował twórca Kanału Zero.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.