1. RAK
  2. ›
  3. Polska

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Niegospodarność na zapleczu polskiej edukacji. NIK miażdży instytut kluczowy dla Nowackiej

    Niegospodarność na zapleczu polskiej edukacji. NIK miażdży instytut kluczowy dla Nowackiej

    0przeszczepów
    1992odsłon
    Niegospodarność na zapleczu polskiej edukacji. NIK miażdży instytut kluczowy dla Nowackiej

    Marek Mikołajczyk — Za Przemysława Czarnka – nierzetelne konkursy, chaos i odprawy dla swoich. Za Barbary Nowackiej – niegospodarność, zwolnienia grupowe i dwukrotne podwyżki dla kierownictwa. Raport z kontroli Najwyższej Izby Kontroli jest miażdżący dla kierujących Instytutem Badań Edukacyjnych. To

    Za Przemysława Czarnka – nierzetelne konkursy, chaos i odprawy dla swoich. Za Barbary Nowackiej – niegospodarność, zwolnienia grupowe i dwukrotne podwyżki dla kierownictwa. Raport z kontroli Najwyższej Izby Kontroli jest miażdżący dla kierujących Instytutem Badań Edukacyjnych. To państwowa jednostka, która teraz szykuje reformę szkół.

    lewa-red-8

    NIK znalazła nieprawidłowości w Instytucie Badań Edukacyjnych. Sprawy dotyczą czasów, kiedy był zarówno pod nadzorem Przemysława Czarnka, jak i Barbary Nowackiej. Pewną rolę odegrał też Dariusz Wieczorek. (fot. Albert Zawada / Marcin Obara / PAP)

    • Raport Najwyższej Izby Kontroli o IBE ma 58 stron. Kontrolerzy opublikowali go w piątek. 
    • – Niezwykle niepokojący obraz funkcjonowania instytucji – ocenia dokument poseł Marcin Józefaciuk. Wysłał w jego sprawie interpelację do resortu edukacji.
    • Od kilku miesięcy dyrekcja IBE stara się zamiatać sprawy w nim opisane pod dywan. Tezy raportu jako pierwszy ujawnił maturzysta, ale instytut zmusił go do sprostowania informacji, które dziś okazały się prawdziwe.

    W Instytucie Badań Edukacyjnych (IBE) marnowano pieniądze, pozyskiwano ogromne środki bez podstawy prawnej i nierzetelnie przeprowadzano konkursy na stanowiska naukowe – tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

    Kontrolerzy ocenili zarówno czasy, kiedy instytut podlegał Przemysławowi Czarnkowi, jak i Barbarze Nowackiej. Okazuje się, że oba okresy pełne są nieprawidłowości. 

    „Laboratoria Przyszłości” bez podstawy prawnej 

    Jak wynika z wniosków NIK, Instytut Badań Edukacyjnych zmagał się z głębokim chaosem organizacyjnym i finansowym. Główne zastrzeżenia kontrolerów dotyczyły tego, jak IBE korzystał z flagowego projektu Przemysława Czarnka – „Laboratoria Przyszłości”. Jak stwierdzili kontrolerzy Izby, 31,28 mln zł z tego programu pozyskano bez podstawy prawnej. Ówczesny dyrektor instytutu dr hab. Robert Ptaszek złożył wniosek o środki zanim w ogóle weszły w życie przepisy pozwalające IBE na ich otrzymanie.

    Dodatkowo ponad 4 mln zł z tej kwoty wydatkowano niezgodnie z przeznaczeniem, finansując nimi bieżące koszty administracyjne Instytutu. Systemowe nieprawidłowości dotknęły również polityki kadrowej: konkursy na stanowiska naukowe prowadzono nierzetelnie, naruszając statut IBE, a pracowników zatrudniano na stanowiskach, które nie istniały w oficjalnym regulaminie wynagradzania. 

    Dodatkowo NIK stwierdził, że przez lata nie publikowano sprawozdań finansowych, polityka rachunkowości IBE była nieaktualna od 2009 r., a w systemie księgowym wszyscy pracownicy logowali się na jedno konto „admin” bez hasła, co uniemożliwiało jakąkolwiek kontrolę nad zapisami. 

    IBE i historia, jak zmarnowano 18,7 mln zł 

    Zarzuty NIK obejmują także okres już po zmianie rządów. W wystąpieniu pokontrolnym padają zarzuty o niegospodarności. Chodzi o to, że dwa tygodnie po tym, jak stery w rządzie przejęła nowa koalicja – a resort kierowany przez Przemysława Czarnka (Ministerstwo Edukacji i Nauki) podzielono na dwa ministerstwa: edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego – rozwiązano umowę na na projekt Portal edukacja.gov.pl. Porozumienie o rozwiązaniu umowy podpisali właśnie ówczesny minister nauki Dariusz Wieczorek i dyrektor IBE Robert Ptaszek.

    – Nie ma tu nic, co moglibyśmy przejąć, czym moglibyśmy się pochwalić – mówiła w lutym 2024 r. podczas konferencji prasowej wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer, krytykując projekt prowadzony przez poprzedników.

    Jeszcze na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” udowodniliśmy jednak, że decyzja o jego zamknięciu była pochopna, bo najpierw odebrano pieniądze i doprowadzono do zwolnienia programistów, a dopiero później zlecono audyt prac. Kiedy więc przyszło do kontroli, nie było już kogo zapytać. Zdaniem NIK zmarnowano w ten sposób co najmniej 18,7 mln zł. 

    Pan Tomasz Kulasa, Dyrektor DIR, wyjaśnił, że z Instytutu do Centrum Informatycznego Edukacji105 zostało przeniesione wyłącznie zadanie związane z rozwojem i utrzymaniem ZPE, natomiast pozostałe działania w obszarze cyfryzacji, realizowane przez Instytut, zostały zakończone ze względu na brak zabezpieczenia środków na ich kontynuowanie w 2024 r.

    Wskazał ponadto, że produkty, powstałe w ramach projektu edukacja.gov.pl zostały przekazane przez Instytut do MEN i ze względu na wstrzymanie projektu, produkty tego projektu nie były wykorzystywane po 1 stycznia 2024 r. i nie ponoszono też w związku z tym kolejnych wydatków.

    Wystąpienie pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli
    Działalność i gospodarka finansowa Instytutu Badań Edukacyjnych – Państwowego Instytutu Badawczego

    [

    Edukacja zdrowotna obowiązkowa od września. Co sądzą o tym Polacy?](/news/edukacja-zdrowotna-w-szkolach-od-1-wrzesnia-obowiazkowa-sondaz-56-proc-polakow-na-tak)

    [

    Nauczyciele odchodzą z pracy. „System oświaty jest do zaorania”](/news/kryzys-w-polskiej-szkole-nauczyciele-mowia-o-przeciazeniu-i-bezsilnosci)

    [

    Wielkie zwijanie szkół. Albo placówki widma, albo likwidacja](/news/fala-likwidacji-szkol-ruszyla-samorzady-tna-liczbe-placowek-rodzice-protestuja)

    Podwyżki dla nowej dyrekcji 

    Z raportu NIK dowiadujemy się także ciekawej rzeczy o aktualnym wynagrodzeniu kierownictwa IBE. Ciekawej – bo do tej pory zarobki szefostwa państwowego instytutu były tajne. Biuro prasowe instytutu milczało, gdy jeszcze parę miesięcy temu pytaliśmy o wynagrodzenie kierownictwa, pracując nad materiałem o odwołanym już wicedyrektorze Robercie Jakubiku.

    Według ustaleń NIK poprzedni dyrektor IBE zarabiał 21 tys. zł. Po zmianie władz w instytucie pensja ta wzrosła. W 2024 i 2025 r. nowy dyrektor instytutu Maciej Jakubowski inkasował już 29 tys. zł miesięcznie.

    Podobnie było z wicedyrektorami IBE. Poprzednie kierownictwo mogło liczyć na pensje od 13 tys. zł do 20 tys. zł. W 2024 r. – już po odwołaniu poprzedniego kierownictwa – zarobki te wzrosły nawet do 28,5 tys. zł. W ubiegłym roku zastępcy Jakubowskiego zarabiali od 25 tys. zł do 28,5 tys. zł.

    Wyższą pensją od poprzednika cieszy się także główna księgowa. Jak wskazuje NIK, zarobki na tym stanowisku wynosiły: w 2022 r. – 12 tys. zł, w 2023 r. – 13 tys. zł, a w 2024 r. – 19 tys. zł. Po zmianach w IBE w 2024 r. wzrosły do 25 tys. zł, a następnie w 2025 r. do 27 tys. zł. 

    Podwyżki dla kadry kierowniczej w IBE stoją w sprzeczności z tym, co instytut jeszcze niedawno prezentował publicznie. Mowa o „złej sytuacji finansowej” w IBE.

    „Od początku 2024 r. Instytut Badań Edukacyjnych przechodził bardzo intensywną restrukturyzację ze względu na trudną sytuację finansową spowodowaną błędami zarządczymi w ubiegłych latach” – przekonywał nas rzecznik IBE Ryszard Kamiński. Jak argumentował, „odkrywane kolejne nieprawidłowości (...), chaos organizacyjny i brak kluczowych procedur wymagały szybkich działań naprawczych”. Jednocześnie mniej więcej w tym samym czasie zapadła decyzja o podwyżkach na najważniejszych stanowiskach w IBE.

    [

    Habilitacja bliskiego stopnia, czyli kto pomógł reformatorowi polskiej edukacji](/news/habilitacja-ibe-i-reforma-edukacji-zero-pl-ujawnia-kulisy)

    [

    "Sytuacja skandaliczna". Reakcje po tekście Zero.pl o wiceszefie IBE](/news/sytuacja-skandaliczna-kontra-deklaracja-zaufania-reakcje-po-tekscie-zero-pl-o-wiceszefie-ibe)

    [

    Szkoła prywatna czy państwowa? Znamy wyniki sondażu o edukacji](/news/szkola-prywatna-czy-panstwowa-tak-polacy-zaglosowali-w-sondazu)

    Zwolnienia grupowe i nowe zatrudnienia 

    NIK w raporcie zwraca też uwagę na „bardzo wysoką fluktuację zatrudnienia w Instytucie w ramach zatrudnienia na podstawie umowy o pracę”. Jak wylicza, rotacja w ciągu dwóch lat najpierw zwolniono ponad setkę pracowników, aby następnie zatrudnić ponad 100 nowych osób.

    „Na koniec 2023 r. zatrudnienie wynosiło 445 osób i 421,8 etatów, ale na koniec 2024 r. zatrudnienie spadło do 341 pracowników i 310,91 etatów. Na dzień 30 września 2025 r. ponownie wzrosło do 461 osób i 422,11 etatów, co oznacza wzrost o 120 osób i 111,2 etaty w stosunku do 2024 r. i przekroczenie zatrudnienia z końca 2023 r.” – czytamy w dokumencie.

    Zdaniem kontrolerów taka rotacja „może utrudniać prowadzenie polityki kadrowej oraz sprawowanie właściwej kontroli nad organizacją i finansowaniem dotychczasowych i nowych projektów”.

    O niecodziennej polityce kadrowej IBE informowaliśmy, pracując jeszcze w poprzednich redakcjach – na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” i portalu WNP.pl.

    W IBE wielokrotnie zmieniała się struktura organizacyjna. Jak wynika z relacji pracowników, z którymi rozmawialiśmy, Robert Jakubik – wicedyrektor IBE w latach 2024-2025 – instruował wręcz swoich podwładnych, jak należy się rozstawać z niechcianymi pracownikami. Wicedyrektor Jakubik udzielał porad, że jeśli ktoś chce pozbyć się kogoś z zespołu, to powinien zarzucić tę osobę obowiązkami.

    Maturzysta pod ostrzałem instytucji

    Na problem rotacji pracowników w IBE zwracał również uwagę Paweł Mrozek, maturzysta, założyciel Akcji Uczniowskiej. Gdy główne tezy powstającego wówczas jeszcze raportu NIK ujawnił na stronie Glospokolenia.pl, instytut wysłał mu żądanie sprostowania, w którym przekonywał, że główne tezy artykułu są nieprawdziwe. 

    „Nieprawdziwe są zarzuty o rzekomej »patologii« w IBE-PIB, obejmujące problemy kadrowe, masowe odejścia i zwolnienia przedstawiane jako skutek nieprawidłowości wewnętrznych. W dużych instytucjach publicznych zmiany struktury oraz naturalna rotacja występują i nie mogą być automatycznie utożsamiane z nadużyciami” – czytamy w sprostowaniu IBE.

    Mrozek je opublikował, ale nie przeprosił za swój pierwotny materiał. Jak tłumaczył w rozmowie z Zero.pl, publikacji nie żałował. Uważał, że ma rację, ale umieszczenie sprostowania na stronie było dla niego mniejszym ryzykiem, niż wieloletni proces sądowy. 

    IBE prostował jeszcze jedną rzecz – zdaniem władz instytutu nie istnieje „miażdżący raport NIK”. W opublikowanym w piątek dokumencie kontrolerzy wprost zwracają jednak uwagę na „niegospodarność”, „nierzetelność” oraz naruszenie zasad „legalności i celowości” w działaniach ośrodka przygotowującego reformę edukacji. To, czy można to uznać za coś „miażdżącego” pozostawiamy do oceny naszym czytelnikom.

    [

    400 tys. dzieci w szkołach prywatnych. „To ucieczka przed Czarnkiem, Nowacką i reformami”](/news/ekspert-o-szkole-kazda-nastepna-ekipa-stara-sie-ideologizowac-system-na-swoja-modle)

    [

    Szkoła to gra statusowa. „Chodzi tylko o pozycjonowanie się”](/news/szkola-jest-od-przechowywania-dzieci-kedzierski-edukacja-w-polsce-udaje-ze-dziala)

    [

    Jak prywatyzuje się polska szkoła. Dekada wywróciła wszystko do góry nogami](/news/prywatne-szkoly-miliardy-na-korepetycje-biura-podrozy-jak-prywatyzuje-sie-edukacja)

    Poseł chce wyjaśnień od ministerstwa 

    – Raport NIK przedstawia niezwykle niepokojący obraz funkcjonowania instytucji, która jednocześnie odgrywa dziś kluczową rolę w przygotowywaniu i wdrażaniu najważniejszych reform edukacyjnych realizowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej – ocenia w rozmowie z Zero.pl poseł Marcin Józefaciuk, w przeszłości związany z klubem Koalicji Obywatelskiej, dziś niezrzeszony.

    Jak przypomina, Instytut Badań Edukacyjnych odpowiada za podstawy programowe, które zaczną obowiązywać w szkołach już w 2026 r. Przygotowuje także inne analizy dla MEN, między innymi: w sprawie likwidacji prac domowych czy zakazu smartfonów w szkołach. 

    Poseł złożył  w sprawie raportu NIK interpelację do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Chce wiedzieć między innymi, jakie konkretne działania naprawcze zostały już wdrożone po ujawnieniu przez NIK nieprawidłowości w działalności IBE i czy ktoś poniósł odpowiedzialność za niegospodarność, utratę finansowania, niewłaściwe zabezpieczenie majątku i brak właściwego nadzoru nad projektami.

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA