
Obowiązujące oznakowanie na obwodnicach Suchowoli i Sztabina niepokoją niektórych kierowców. Są takie miejsca na trasie, na których np. dozwolone jest wyprzedzanie, jednak taki manewr wykonany w złym momencie mógłby być tragiczny w skutkach.
Chodzi m.in. o linię przerywaną przed wierzchołkami czy na łuku drogi. W teorii wyprzedzanie jest tam dozwolone, jednak może stwarzać zagrożenie.
Jak podkreśla GDDKiA Oddział w Białymstoku, pierwotne oznakowanie zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami technicznymi określonymi w tzw. „czerwonej książce”, czyli rozporządzeniu regulującym zasady stosowania znaków i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Według wyjaśnień drogowców, zastosowane linie przerywane nie oznaczają automatycznego przyzwolenia na wyprzedzanie. Ich wyznaczenie wynikało z analizy warunków widoczności na poszczególnych łukach poziomych i pionowych. Przepisy wymagają, aby kierujący miał zapewnioną widoczność na odległość co najmniej trzykrotnie większą od dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi. W przypadku obwodnic, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, oznacza to minimum 270 metrów widoczności.
GDDKiA przypomina jednocześnie, że niezależnie od rodzaju oznakowania kierowca ma obowiązek samodzielnie ocenić, czy warunki pozwalają na bezpieczne wykonanie manewru wyprzedzania.
Jak poinformował oddział, przed oddaniem obwodnic do ruchu przeprowadzono audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmujący również oznakowanie poziome. Audytorzy nie stwierdzili wówczas nieprawidłowości.
Wątpliwości dotyczące części oznakowania zgłosiła jednak komisja odbiorowa GDDKiA Oddziału w Białymstoku jeszcze przed uruchomieniem obwodnic. W efekcie zlecono dodatkową weryfikację zarówno dokumentacji projektowej, jak i sytuacji w terenie.
-Wątpliwości wyraziła natomiast komisja odbiorowa GDDKiA Oddziału w Białymstoku jeszcze przed oddaniem do ruchu obwodnic. Zleciliśmy ponowną weryfikację wykonanego oznakowania w zakresie zarówno rozwiązań projektowych jak i sytuacji w terenie. Przez długi czas toczyła się korespondencja z wykonawcą ponaglająca do sprawdzenia i skorygowania oznakowania poziomego. Na podstawie wykazanych przez oddział uchybień popełnionych przez projektanta, zostały wprowadzone korekty w oznakowaniu poziomym. W terenie zmiany zostały wprowadzone w kwietniu, na kilku łukach poziomych i pionowych obu wybudowanych obwodnic - przekazał rzecznik Malinowski.
Za wyprzedzanie na wzniesieniu lub bezpośrednio przed nim grozi mandat w wysokości 1000 zł i 10 punktów karnych.
(orj)
Nasze materiały wideo: