RAK
    Kontrowersje na nowych obwodnicach. Chodzi o linie na jezdni

    Kontrowersje na nowych obwodnicach. Chodzi o linie na jezdni

    3072 odsłon
    Kontrowersje na nowych obwodnicach. Chodzi o linie na jezdni

    Obowiązujące oznakowanie na obwodnicach Suchowoli i Sztabina niepokoją niektórych kierowców. Są takie miejsca na trasie, na których np. dozwolone jest wyprzedzanie, jednak taki manewr wykonany w złym momencie mógłby być tragiczny w skutkach.

    Chodzi m.in. o linię przerywaną przed wierzchołkami czy na łuku drogi. W teorii wyprzedzanie jest tam dozwolone, jednak może stwarzać zagrożenie.

    Jak podkreśla GDDKiA Oddział w Białymstoku, pierwotne oznakowanie zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami i warunkami technicznymi określonymi w tzw. „czerwonej książce”, czyli rozporządzeniu regulującym zasady stosowania znaków i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.

    Według wyjaśnień drogowców, zastosowane linie przerywane nie oznaczają automatycznego przyzwolenia na wyprzedzanie. Ich wyznaczenie wynikało z analizy warunków widoczności na poszczególnych łukach poziomych i pionowych. Przepisy wymagają, aby kierujący miał zapewnioną widoczność na odległość co najmniej trzykrotnie większą od dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi. W przypadku obwodnic, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, oznacza to minimum 270 metrów widoczności.

    GDDKiA przypomina jednocześnie, że niezależnie od rodzaju oznakowania kierowca ma obowiązek samodzielnie ocenić, czy warunki pozwalają na bezpieczne wykonanie manewru wyprzedzania.

    • Warunki widoczności zostały zweryfikowane na każdym łuku poziomym i pionowym. Tam gdzie są spełnione te warunki zostały wprowadzone linie przerywane. Warto zauważyć że linia przerywana nie jest przyzwoleniem na manewr wyprzedzania. Kierowca zgodnie z Ustawą Prawo o ruchu drogowym ma obowiązek upewnić się, że ma odpowiednią widoczność na wyprzedzanie i dostateczne miejsce do wykonania tego manewru - informuje Rafał Malinowski, rzecznik białostockiego oddziału GDDKiA.

    Jak poinformował oddział, przed oddaniem obwodnic do ruchu przeprowadzono audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego obejmujący również oznakowanie poziome. Audytorzy nie stwierdzili wówczas nieprawidłowości.

    Wątpliwości dotyczące części oznakowania zgłosiła jednak komisja odbiorowa GDDKiA Oddziału w Białymstoku jeszcze przed uruchomieniem obwodnic. W efekcie zlecono dodatkową weryfikację zarówno dokumentacji projektowej, jak i sytuacji w terenie.

    -Wątpliwości wyraziła natomiast komisja odbiorowa GDDKiA Oddziału w Białymstoku jeszcze przed oddaniem do ruchu obwodnic. Zleciliśmy ponowną weryfikację wykonanego oznakowania w zakresie zarówno rozwiązań projektowych jak i sytuacji w terenie. Przez długi czas toczyła się korespondencja z wykonawcą ponaglająca do sprawdzenia i skorygowania oznakowania poziomego. Na podstawie wykazanych przez oddział uchybień popełnionych przez projektanta, zostały wprowadzone korekty w oznakowaniu poziomym. W terenie zmiany zostały wprowadzone w kwietniu, na kilku łukach poziomych i pionowych obu wybudowanych obwodnic - przekazał rzecznik Malinowski.

    Za wyprzedzanie na wzniesieniu lub bezpośrednio przed nim grozi mandat w wysokości 1000 zł i 10 punktów karnych.

    (orj)

    Nasze materiały wideo:

    Czytaj cały artykuł u źródła — iSokółka.eu

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era