
Zbieranie i jedzenie prosto z krzaka leśnych jagód, jeżyn czy malin to dla wielu osób nieodłączny element wakacji. Specjaliści ostrzegają jednak, że ten popularny zwyczaj niesie za sobą ryzyko zakażenia jedną z najgroźniejszych chorób pasożytniczych człowieka – alweokokozą. Pasożyt, który trafia do organizmu, potrafi przez ponad dekadę nie dawać żadnych objawów, niszcząc w tym czasie narządy wewnętrzne i udając chorobę nowotworową. Jak dochodzi do zakażenia? Źródłem problemu są jaja tasiemca bąblowcowego. Ich głównym rozsiewcą w środowisku są lisy, będące żywicielami ostatecznymi tego pasożyta. Jeden zakażony osobnik może nosić w swoich jelitach kilka tysięcy dorosłych tasiemców, a każdy z nich produkuje setki jaj, które wraz z odchodami trafiają do gleby, na leśne owoce, trawę oraz do wody. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową oraz wziewną. Najczęstsze przyczyny to: Spożycie niemytych owoców runa leśnego (jagody, poziomki, maliny). Żucie źdźbeł trawy. Picie skażonej, nieprzegotowanej wody. Inhalacja jaj unoszących się w powietrzu podczas koszenia trawy. Bezpośredni kontakt z zarażonym psem lub kotem, który przeniósł jaja na sierści. Cichy zabójca – objawy po 15 latach Największe niebezpieczeństwo związane z alweokokozą wynika z jej niezwykle powolnego postępu. Okres bezobjawowy trwa zazwyczaj od 10 do 15 lat. W tym okresie larwa tasiemca zagnieżdża się najczęściej w wątrobie, tworząc struktury, które w badaniach obrazowych oraz pod kątem sposobu niszczenia tkanek do złudzenia przypominają złośliwy guz nowotworowy. Gdy choroba zaczyna dawać o sobie znać, pacjenci mogą odczuwać bóle po prawej stronie brzucha, cierpieć na żółtaczkę oraz hepatomegalię (powiększenie wątroby). W zaawansowanym stadium pasożyt zaczyna naciekać sąsiednie naczynia krwionośne i tworzy ogniska przerzutowe w innych narządach: W mózgu: wywołuje ataki padaczki, utraty przytomności i inne poważne objawy neurologiczne. W płucach: objawia się przewlekłym kaszlem oraz dusznościami. W kościach: prowadzi do silnych bólów i patologicznych złamań. Z powodu podobieństwa do raka, postawienie właściwej diagnozy bywa trudne i często następuje zbyt późno. Lekarze kategorycznie ostrzegają przed wykonywaniem biopsji zmian w wątrobie przy podejrzeniu bąblowicy, gdyż nakłucie może doprowadzić do pęknięcia zmiany i gwałtownego rozprzestrzenienia się pasożyta po całym organizmie. Wykrycie opiera się na badaniach obrazowych oraz testach serologicznych z krwi. Kto jest najbardziej narażony? Choroba dotyka przede wszystkim mieszkańców terenów wiejskich, grzybiarzy oraz osoby zbierające runo leśne zawodowo lub hobbystycznie. Statystyki weterynaryjne pokazują, że problem jest silnie regionalny – odsetek zakażonych lisów jest najwyższy w województwie podkarpackim (ponad 70%) oraz warmińsko-mazurskim (ponad 60%). Przydrożna sprzedaż owoców zbieranych przez całe rodziny sprawia, że nieświadome zagrożenia dzieci zbierające jagody mogą stać się pacjentami oddziałów zakaźnych za kilkanaście lat. Jak się chronić? Zasady profilaktyki Leczenie alweokokozy jest niezwykle trudne, trwa wiele lat, a w niektórych przypadkach pacjenci muszą przyjmować leki do końca życia. Kluczowe znaczenie ma codzienna profilaktyka i higiena: Dokładne mycie owoców i warzyw: Każde owoce przyniesione z lasu lub kupione na targu należy skrupulatnie umyć pod silnym strumieniem ciepłej wody przed spożyciem. Czysta woda: Unikanie picia wody z niepewnych źródeł, bez uprzedniego jej przegotowania lub dokładnego przefiltrowania. Odrobaczanie zwierząt domowych: Regularne podawanie leków przeciwpasożytniczych psom i kotom oraz unikanie ich kontaktu z dzikimi lisami, aby nie przeniosły jaj bąblowca do domów. Źródło: Artykuł powstał na podstawie materiału edukacyjno-informacyjnego serwisu WP abcZdrowie (https://portal.abczdrowie.pl/zarazaja-sie-cale-rodziny-za-10-15-lat-beda-niestety-naszymi-pacjentami/7300628240824352a) oraz wypowiedziach prof. Jerzego Stefaniaka (parazytologa klinicznego) oraz danych cdc.gov i who.int. Treści zawarte w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. W przypadku podejrzeń problemów zdrowotnych należy skonsultować się z lekarzem specjalistą.