Każdego dnia mijamy je na ulicy, w sklepie, w szkole czy w przychodni. Czasami odwracamy wzrok, czasami patrzymy z ciekawością, a niekiedy po prostu nie ...
~ Corleone : Problem w tym Szanowny Sołtysie, że musisz zażyć całą garść niebieskich tabletek zanim zabierzesz się za ten swój kij od miotły. A one ...
~ Sołtys : Corleone ty to byś wszystkie kobiety ze wioski na miotły wsadzał a Sołtys to jeszcze ma wigoru trocchu i woli na coś cik innego wsadzać a ...
~ jonatan : Taa, płynnie. Wypadek o 11. O 13.30 kolejka od Popowa.
~ Corleone : Bo Tobie Szanowny Sołtysie słowo czarownica kojarzy się wyłącznie z bajką o Jasiu i Małgosi, gdzie występuje wybitnie brzydka i zła ...
~ Sołtys : Corleone akurat z tym rzucaniem czarów to masz racje ino musi dawno we urzędzie nie był toć tam same księżniczki pracują i Sołtysa czarują ...
Każdego dnia mijamy je na ulicy, w sklepie, w szkole czy w przychodni. Czasami odwracamy wzrok, czasami patrzymy z ciekawością, a niekiedy po prostu nie wiemy, jak się zachować. Osoby z niepełnosprawnościami. Jako terapeutka zajęciowa spotykam je każdego dnia. Widzę ich uśmiechy, małe i wielkie sukcesy, ale także łzy, samotność i ból spowodowany niezrozumieniem. I wiem jedno – największą przeszkodą często nie jest sama niepełnosprawność. Największą barierą bywa brak akceptacji i zwykłej ludzkiej życzliwości. Osoba z niepełnosprawnością to nie diagnoza, nie wózek, nie autyzm, nie dodatkowy chromosom i nie ograniczenia. To człowiek. Ktoś, kto ma swoje marzenia, pasje, plany i pragnie być kochany oraz szanowany tak samo jak każdy z nas. Niestety, wciąż zdarzają się sytuacje, gdy dzieci z niepełnosprawnościami są wykluczane z zabawy, a dorośli słyszą przykre słowa lub spotykają się z niezrozumieniem. Czasem wystarczy jeden komentarz, jedno spojrzenie lub jeden śmiech, aby zranić bardziej niż jakakolwiek choroba. A przecież oni nie oczekują litości. Chcą jedynie, aby ktoś dostrzegł w nich człowieka. Chcą mieć przyjaciół. Chcą się uczyć, pracować, zakochać się, założyć rodzinę i cieszyć się życiem. Chcą być częścią naszego świata, a nie żyć obok niego. Jak więc traktować osoby z niepełnosprawnościami? Po prostu… normalnie. Z uśmiechem. Z szacunkiem. Z cierpliwością. Bez oceniania i bez patrzenia wyłącznie na ich ograniczenia. Czasami wystarczy powiedzieć „dzień dobry”, zapytać „jak się czujesz?” albo zwyczajnie usiąść obok i porozmawiać. Jako terapeutka często widzę, jak ogromną moc ma akceptacja. Jedno dobre słowo potrafi sprawić, że dziecko uwierzy w siebie. Jedna wyciągnięta dłoń potrafi zmienić czyjeś życie. Niepełnosprawność może dotknąć każdego z nas – jutro, za rok, za kilka lat. Choroba, wypadek czy starość nie pytają o wiek ani o plany. Dlatego zamiast budować mury, budujmy mosty. Bo osoba z niepełnosprawnością nie potrzebuje współczucia. Potrzebuje zrozumienia. Potrzebuje szansy. Potrzebuje drugiego człowieka. A może najważniejsze pytanie brzmi: czy my, jako społeczeństwo, naprawdę potrafimy zobaczyć człowieka, zanim dostrzeżemy jego niepełnosprawność? Artykuł napisany z serca przez terapeutkę zajęciową, która każdego dnia uczy się, że największą siłą człowieka nie jest sprawność, lecz odwaga, by mimo przeciwności wciąż się uśmiechać i marzyć.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.