RAK
    Prezydent Warszawy przyjął dymisje swoich zastępczyń. To pokłosie afery w Szpitalu Południowym

    Prezydent Warszawy przyjął dymisje swoich zastępczyń. To pokłosie afery w Szpitalu Południowym

    527 odsłon
    Prezydent Warszawy przyjął dymisje swoich zastępczyń. To pokłosie afery w Szpitalu Południowym

    Wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły w piątek dymisje, które zostały przyjęte - poinformował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Zaznaczył, że nie będzie przesądzał o żadnej winie.

    Renata Kaznowska odpowiadała w ratuszu m.in. za zdrowie i edukację, a Aldona Machnowska-Góra m.in. za kulturę i zabytki, ale zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Trzaskowski nie podał, kto je zastąpi.

    Na stanowiskach pozostał tylko Tomasz Mencina zajmujący się inwestycjami, ruchem drogowym, ale także ładem korporacyjnym czyli radami nadzorczymi miejskich spółek.

    Dymisja wiceprezydentek to pokłosie doniesień kanału Zero i portalu Onet o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego. Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. W prosektorium miało też dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Szef prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym — zwłoki.

    Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

    Prezydent stolicy na konferencji prasowej oświadczył, że „kryzys musi spowodować refleksję, a refleksja musi skłaniać do przyjęcia rozwiązań radykalnych”. Przypomniał, że już wcześniej podjął decyzję, by w radach nadzorczych spółek medycznych nie mogli zasiadać członkowie partii politycznych.

    • Dzisiaj idę o krok dalej. Standard dotyczący odpartyjniania zostanie rozszerzony na pozostałe miejskie spółki, zarządy i rady nadzorcze, aby nie było wątpliwości, że partyjna polityka może wpływać na kontrolę nad spółkami - poinformował Trzaskowski.

    Jak dodał, osoby, które zasiadają w zarządach i radach nadzorczych mają czas do końca lipca na podjęcie decyzji - albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii.

    Trzaskowi zaznaczył, że w szpitalach miejskich odbywają się obecnie dodatkowe kontrole i audyty SOR-ów oraz prosektoriów.

    • Zobowiązałem także szefów miejskich placówek leczniczych do ponownego przejrzenia wszystkich skarg i niepokojących sygnałów. Dla cwaniaków i oszustów ma być zero tolerancji; trzeba ich tropić i bezwzględnie tępić. Dla powołujących się na znajomości i wpływy – zero pobłażania. Każdy, kto chce obejść procedury, obejść kolejki, ma obejść się smakiem i zostać odesłany z kwitkiem - mówił.

    Dodał, że politycy mają prawo leczyć się w warszawskich placówkach miejskich, natomiast nie mają prawa, by leczyć się poza kolejnością.

    Prezydent Warszawy wyraził nadzieję, że „lekcja z kryzysu w Szpitalu Południowym (...) sprawi, że niejednemu zadrży ręka, kiedy dopisze się do nieswojego dyżuru albo wystawi fakturę za pracę w tych samych godzinach w kilku miejscach na raz”.

    (PAP)

    Nasze materiały wideo:

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bielsk.eu

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era