
Fot. Komenda Miejska PSP w Rzeszowie
W artykule przeczytasz:
W piątek, w porannych godzinach służby ratunkowe zostały zaalarmowane o groźnym pożarze, który wybuchł w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Jana Twardowskiego w Rzeszowie, doprowadzając do hospitalizacji dwóch osób oraz ewakuacji pozostałych mieszkańców budynku. Informacja o pojawieniu się ognia wpłynęła do dyżurnego tuż po godzinie 6:00, co uruchomiło natychmiastową akcję gaśniczo-ratowniczą z udziałem sześciu zastępów straży pożarnej.
Przebieg akcji ratunkowej i ewakuacja
Gdy pierwsze zastępy strażaków dotarły pod wskazany adres, ogniem objęty był już przedpokój lokalu mieszkalnego. Większość lokatorów bloku zdołała samodzielnie opuścić budynek jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych, jednak dwie osoby z płonącego mieszkania zostały odcięte od drogi wyjścia i musiały chronić się na balkonie.
Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań, ewakuując uwięzioną parę przy użyciu drabiny. W bezpiecznym opuszczeniu zagrożonej strefy pomagano również pięciu innym mieszkańcom, którzy w trakcie akcji opuścili swoje lokale.
W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało pięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Rzeszowa-Słociny, dzięki których sprawnemu działaniu żywioł został szybko opanowany i nie rozprzestrzenił się na dalszą część obiektu.
Poszkodowani pod opieką medyczną
Ewakuowanymi z balkonu osobami okazali się 45-letnia kobieta oraz jej 15-letni syn. Po sprowadzeniu na dół zostali oni natychmiast przekazani czekającemu na miejscu zespołowi ratownictwa medycznego. Obydwoje odnieśli niegroźne obrażenia i zostali przewiezieni do szpitala w celu przeprowadzenia szczegółowych badań oraz dalszej obserwacji medycznej. Lekarze potwierdzili, że ich stan zdrowia nie budzi poważnych obaw, a doznane urazy nie są poważne.
Ustalanie przyczyn wybuchu ognia
Po zakończeniu działań gaśniczych na miejscu zdarzenia zabezpieczono teren dla potrzeb dalszego postępowania wyjaśniającego. Według wstępnych ustaleń przeprowadzonych przez interweniujące służby, bezpośrednim źródłem ognia była najprawdopodobniej hulajnoga elektryczna znajdująca się w mieszkaniu.
Dokładne okoliczności oraz ostateczna przyczyna wybuchu pożaru będą szczegółowo wyjaśniane w toku nadchodzącego śledztwa. Prace te wykona policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza pod ścisłym nadzorem prokuratora, przy czynnym udziale biegłego z zakresu pożarnictwa, którego zadaniem będzie precyzyjne wskazanie źródła tragedii i zabezpieczenie wszelkich niezbędnych śladów.
Plac budowy w Dukli to nie tor wyścigowy! Ryzykują życiem pod kołami ciężkich maszyn
Głos młodego pokolenia w Rymanowie. Podsumowanie intensywnego roku pracy nastoletnich radnych