RAK
    Młode żubry przychodzą na świat

    Młode żubry przychodzą na świat

    3148 odsłon
    Młode żubry przychodzą na świat

    Ciężarne żubrzyce jeszcze do niedawna widywano pasące się na śródleśnych łąkach, ale od połowy czerwca ukryły się one w leśnym gąszczu, gdzie wydają na świat swe młode. Na otwartych przestrzeniach pojawią się dopiero pod koniec lata – wtedy będą już z kilkutygodniowymi cielakami.

    Leśnicy przestrzegają jednocześnie, żeby w razie spotkania w lesie młodego żubrzątka nie zbliżać się do niego, gdyż najprawdopodobniej gdzieś w pobliżu czuwa nad nim jego matka. W żadnym przypadku nie należy ryzykować spotkania z nią w takich okolicznościach, gdyż może być groźna dla człowieka.

    Ciąża u żubrów trwa około dziewięciu miesięcy. Co roku w Bieszczadach przychodzi na świat 150-200 młodych żubrów, jednak nie wszystkie dożywają dorosłego wieku. Zdarza się, że młode rodzą się nawet we wrześniu, takie osobniki mają jednak mniejsze szanse na przeżycie w przypadku ciężkiej zimy.

    W lecie żubry przebywają w mniejszych grupach, tworzonych przez samice i cielęta. Stare byki trzymają się osobno, a młodsze tworzą wtedy tzw. grupy kawalerów, wiodące spokojny żywot do sierpnia, kiedy nastaje czas rui.

    Przeprowadzona w marcu tego roku w bieszczadzkich nadleśnictwach inwentaryzacja dziko żyjących żubrów wykazała mocny wzrost ich populacji; w polskiej części Bieszczadów naliczono 880 osobników, w tym 147 ubiegłorocznych cieląt.

    Opiekę nad żubrami w Bieszczadach od ponad 60 lat sprawują leśnicy. Prowadzenie monitoringu osobników tego chronionego gatunku, w tym również coroczna inwentaryzacja stad, formalnie zostały powierzone bieszczadzkim nadleśnictwom przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w 2009 roku. Dzięki temu w miejsce wcześniejszych szacunków wprowadzono systemową inwentaryzację i monitoring zdrowotny stad.

    Od ponad 10 lat naukowcy zajmujący się tym gatunkiem wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji, skutkującym m.in. zwiększeniem szkód w uprawach rolnych i leśnych, ale przede wszystkim powodującym wzrost zagrożenia epidemiologicznego związanego z gruźlicą czy telazjozą, na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników. Skutkiem tej ostatniej choroby są upadki chorych żubrów, incydentalnie bywają one też ofiarami dużych drapieżników.

    Pierwsze żubry trafiły w Bieszczady w październiku 1963 roku do zagrody aklimatyzacyjnej w Nadleśnictwie Stuposiany. Wiosną 1964 roku zostały wypuszczone na wolność. Pierwotnie dzikie stado liczyło zaledwie 17 osobników.

    Tekst: Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

    Zdjęcia: Tomasz Różycki

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio VIA - Katolickie Radio Rzeszów

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era