Rzeszów News Znane są już tragiczne kulisy i personalia mężczyzny, który stracił życie w Jeziorze Solińskim. Śledczy ustalili tożsamość człowieka, który w nocy skoczył z korony zapory wodnej. Zmarłym okazał się Łukasz Przybyło – 45-letni ceniony aktywista, były radny miejski z Mielca, promotor patriotyzmu oraz pasjonat sportu.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się około godziny 3:00 nad ranem. Mężczyzna przebywający na koronie solińskiej zapory nagle skoczył do wody . Natychmiast po zgłoszeniu na miejscu zjawili się ratownicy, którzy rozpoczęli akcję poszukiwawczą i wyłowili ciało z akwenu. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lesku potwierdziła, że służbom udało się ustalić tożsamość denata, a jak podaje portal o2.pl, jest nim właśnie 45-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Prowadzona przez funkcjonariuszy analiza materiałów z monitoringu oraz zabezpieczanie dowodów mają na celu dokładne odtworzenie przebiegu tych tragicznych chwil. Lider, który wychował pokolenia młodzieży Wiadomość o śmierci Łukasza Przybyło wstrząsnęła lokalną społecznością. Z wykształcenia był ekonomistą i logistykiem, na co dzień pracującym w Polskich Zakładach Lotniczych, gdzie zajmował się finansami. Jego prawdziwą życiową misją była jednak bezinteresowna praca na rzecz innych. Z jego inicjatywy na mieleckiej ziemi odrodził się ruch strzelecki – stworzył i stanął na czele Mieleckiej Jednostki Strzeleckiej nr 2093 im. Władysława Sikorskiego. Jako pierwszy dowódca tej formacji uczył młodzież patriotyzmu i aktywności społecznej. Jego oddanie sprawom lokalnym było bezdyskusyjne – całą wygraną z ogólnopolskiego konkursu, wynoszącą 15 tysięcy złotych, przeznaczył na zakup sprzętu i wyposażenia dla młodych adeptów. Samorządowiec i propagator zdrowego stylu życia Jako radny miejski i działacz obywatelski Łukasz Przybyło dał się poznać jako sprawny organizator. Był pomysłodawcą i gospodarzem licznych wydarzeń patriotycznych, takich jak miejskie obchody Dnia Flagi czy uroczystości upamiętniające Żołnierzy Wyklętych, a także inicjatorem integrujących mieszkańców pikników rodzinnych. Będąc zapalonym ultramaratończykiem, swoją sportową pasją skutecznie zarażał otoczenie. To z jego inicjatywy w Mielcu powstał park crossfitowo-biegowy. Region stracił lidera i człowieka niezwykłej energii, którego postawa przez lata pozostawała wzorem dla młodych i dorosłych mieszkańców. (am)