Unikalna kolekcja rzeźb nad Tanwią i Sanem
Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego w Ulanowie nie jest zwykłą galerią sztuki. To opowieść o artyście, na którego twórczości silne piętno wywarło flisackie dzieciństwo i dramatyczna historia Polski. Wystarczy przekroczyć próg muzeum, by znaleźć się w świecie, w którym kameralne figury stanowią zapowiedź potężnych monumentów stojących dziś w Polsce oraz za oceanem.
Lokalizacja muzeum nie jest przypadkowa – zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się rodzinny dom Pityńskich. To tu rzeźbiarz dorastał i chłonął atmosferę flisackiego miasteczka. Choć światowa kariera zaprowadziła go do Stanów Zjednoczonych, Ulanów do końca pozostał jego miejscem na ziemi.
Ekspozycja gromadzi największą na świecie kolekcję kameralnych rzeźb artysty . Niewielkie modele pełniły dla Andrzeja Pityńskiego rolę podobną do szkicu u malarza – dopiero na ich podstawie powstawały potężne odlewy z brązu. Nie wszystkie projekty doczekały się realizacji w pełnej skali, ale każdy z nich odsłania bezkompromisowy sposób myślenia twórcy.
Niezwykła historia muzeum. Wszystko zaczęło się od miniaturki „Patrioty”
Pośród dziesiątek eksponatów szczególną uwagę przyciąga miniatura „ Patrioty ” – monumentalnego pomnika, który stanął w pobliskiej Stalowej Woli. Dla turystów to kolejny obiekt na trasie zwiedzania, lecz dla samej placówki okazał się prawdziwym kamieniem węgielnym.
Jak opowiada kustosz muzeum, Bartłomiej Pucko , historia pojawienia się tego eksponatu przypomina scenariusz filmowy:
kiedy Andrzej Pityński przyjechał do rodzinnego miasta przed odsłonięciem monumentu, przywiózł miniaturę w bagażniku samochodu tylko po to, by zaprezentować przyszłe dzieło. Podczas rozmowy padł żart, że rzeźba powinna zostać na miejscu. Artysta uśmiechnął się, wyjął ją z auta i podarował miastu. Od tej chwili narodziła się idea utworzenia muzeum. Partnerem projektu jest Województwo Podkarpackie: www.podkarpackie.eu
Podróż przez historię. Słynne monumenty w skali mikro
Spacer pomiędzy rzeźbami w Ulanowie to lekcja historii i patriotyzmu. W zbiorach znajdziemy m.in.:
Pomnik Katyński z Jersey City – przedstawia skrępowanego polskiego oficera z bagnetem w plecach. Wokół rzeźby zrobiło się głośno w światowych mediach, gdy władze miejskie w USA planowały usunąć ją z przestrzeni publicznej. Zdecydowany sprzeciw Polonii sprawił, że monument pozostał na miejscu. Miniatura w muzeum pozwala z bliska dostrzec dramatyzm kompozycji.
„Wołyniak” – przedstawia partyzanta na wspiętym koniu, walczącego z trzygłową hydrą z symbolami swastyki, sierpa i młota oraz tryzuba. Monument w pełnej skali nigdy nie powstał, lecz ulanowski model zachował pamięć o tej wizji.
Projekty nieprzejednane – w tym projekt Pomnika Powstania Warszawskiego (orzeł przygnieciony gruzami miasta, gdzie obok symbolu Polski Walczącej pojawia się Gwiazda Dawida) oraz projekt „ Sibir ” (Matka Polka prowadząca dzieci na zesłanie, z ciężkim krzyżem symbolizującym nieobecnego ojca).
Fascynacje z dzieciństwa i rodowód artysty
Znakiem rozpoznawczym sztuki Andrzeja Pityńskiego są konie – dynamiczne, muskularne, ukazane w pełnym biegu. Fascynacja tymi zwierzętami narodziła się w Ulanowie, gdzie jako chłopiec godzinami jeździł na rodzinnej klaczy.
Kustosz Bartłomiej Pucko przytacza anegdotę z tego okresu: rodzice zabraniali małemu Andrzejowi przejażdżek, bo wracał z nich w brudnym ubraniu. Chłopiec znalazł sposób – o świcie wyprowadzał klacz, rozbierał się do naga i galopował po okolicznych łąkach. Po latach z tych wspomnień narodziła się słynna seria rzeźb „ Marzyciel ”.
Na postawę twórczą Pityńskiego ogromny wpływ miały też doświadczenia rodzinne. Wychował się w domu o silnych tradycjach niepodległościowych. Ojciec walczył w oddziale legendarnego „ Wołyniaka ”, a po wojnie rodzina doświadczyła brutalnych represji ze strony komunistycznych władz. Widok ojca skatowanego przez UB stał się jednym z pierwszych wspomnień rzeźbiarza, co przełożyło się na bezkompromisowy charakter jego późniejszych prac.
Od kaskadera po amerykański sukces
Życiorys mistrza rzeźby monumentalnej obfituje w nieznane epizody:
Rola w „Czarnych chmurach”. Jako student krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Andrzej Pityński występował w popularnym serialu jako statysta i kaskader.
Wygrana wbrew regułom. Jako student wziął udział w konkursie ogłoszonym przez władze, na pamiątkowy pomnik chwały oręża polskiego. W konkursie mogli wziąć udział wyłącznie profesjonalni artyści. Andrzej Pityński pomimo braku dyplomu zgłosił swoją pracę i konkurs wygrał. Pokonał wtedy własnego profesora i mistrza Mariana Koniecznego . Jego udział w konkursie nie był jednak legalny i gdy sprawa wyszła na jaw, przed wyrzuceniem z uczelni uratował go sam profesor Konieczny , który dostrzegł wybitny talent ucznia.
Emigracja do USA. Nie chcąc tworzyć na zamówienie władz PRL, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Zaczynał od ciężkiej pracy fizycznej przy rozbiórkach i usuwaniu azbestu. Z czasem zdobył tytuł profesora w prestiżowym Johnson Atelier , kształcąc studentów z całego świata.
Mimo międzynarodowej sławy nigdy nie odciął się od korzeni. W testamencie zaznaczył, że chce spocząć w rodzinnej ziemi – jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym przy kościele Świętej Trójcy w Ulanowie.
Ukryte symbole i pamięć o flisactwie
Rzeźby Pityńskiego wymagają od zwiedzającego uwagi. W wielu pracach kluczowe detale ukryto z tyłu postumentu. Przykładem jest pomnik Jana Pawła II w Ulanowie. Z przodu widnieje postać papieża, zaś z tyłu – płynący tratwą flisak. To dziadek artysty, jeden z ostatnich słynnych ulanowskich retmanów.
W muzealnych salach odwiedzający zobaczą również bogatą dokumentację fotograficzną gotowych dzieł z Florydy, Nowego Jorku, Jersey City, Warszawy czy Tarnobrzega, a także zdjęcia z pracowni prezentujące kulisy odlewnictwa z brązu.
Wystawa nawiązuje także do głośnego monumentu „Rzeź Wołyńska” . Przez lata żaden samorząd nie decydował się na jego postawienie. Sam Pityński nie chciał, by trafił do Ulanowam, bo uważał, że tak mocny przekaz powinien stać w bardziej uczęszczanym miejscu. Ostatecznie monument odsłonięto w pobliskiej Domostawie, tuż przy drodze ekspresowej S19 po prawej stronie jadąc w kierunku Rzeszowa.
Dlaczego warto odwiedzić Muzeum w Ulanowie?
Wizyta w Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego daje możliwość zrozumienia, jak rodziły się projekty zdobiące dziś przestrzenie miejskie po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Zanim monumentalne pomniki z brązu stanęły na placach świata, ich idea kształtowała się w ciszy pracowni i we wspomnienia wychowanka flisackiego Ulanowa.
Informacje praktyczne dla zwiedzających
Lokalizacja: Ulanów (woj. podkarpackie), w bezpośrednim sąsiedztwie Portu Flisackiego i cmentarza parafialnego. Adres: Bieliniecka 1, 37-410 Ulanów
Co zobaczysz na miejscu: Unikalne szkice rzeźbiarskie, miniatury z brązu, archiwalne fotografie oraz pamiątki osobiste artysty.
Warto połączyć ze spacerem po Ulanowie oraz zwiedzeniem Muzeum Flisactwa Polskiego w Ulanowie pod adresem Rynek 5. Poznawaniem tradycji flisackich wpisanych na listę UNESCO oraz wizytą przy pomniku „Rzeź Wołyńska” w Domostawie (trasa S19).
Posłuchaj opowieści Bartłomieja Pucko - kustosza Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego w Ulanowie
Nocne libacje alkoholowe pod Ratuszem. Temat prohibicji znów na topie [WIDEO]
Komunikat dla mieszkańców 25 powiatów Podkarpacia. Zacznie się w południe
Nie będzie prądu na Podkarpaciu. Zacznie się już w poniedziałek
Wielki triumf sióstr Zdziebło! Złoto i brąz Mistrzostw Polski wracają do Mielca
Najlepsze uzdrowisko w Polsce? Tylko godzinę drogi od Mielca
Zabawa, która zamienia się w koszmar
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.