
fot. Radio Doxa Sezon wakacyjny w pełni, a ostatni weekend i ekstremalne temperatury wygoniły wielu Opolan nad wodę. Aby się schłodzić wybieramy różne akweny – na południu oblężenie przeżywa Jezioro Nyskie.
– Wszędzie byli ludzie tutaj nad jeziorem już od piątku. Niedziela to było apogeum. Było dwunastu ratowników przez 24 godziny na dobę przez cały weekend. Na szczęście, pomimo wielkiej liczby osób, nie doszło do żadnego niebezpiecznego zdarzenia. Oprócz takich drobnych incydentów, jakie mieliśmy. Ja nie mówię, że tam gdzie są ratownicy, to się ludzie nie topią, ale prawdopodobieństwo uratowania jest o wiele większe – mówi Jarosław Białochławek, prezes WOPR w Nysie.
– Jezioro Nyskie jest zawsze piękne, bezpieczeństwo jest zawsze zagwarantowane, a woda jest cieplutka. Przede wszystkim należy uważać na dzieci, żeby jak jest słońce, miały coś na głowie. Jak idą do wody, a rodzic czy babcia, nie kąpie się z nimi, mimo obecnośći ratowników, trzeba zakładać kamizelkę – dodaje Alicja, mieszkanka Nysy.
Ratownicy apelują o odpowiedzialną zabawę nad wodą. Kluczowe jest regularne nawadnianie się i zakrywanie głowy podczas najmocniejszego słońca w ciągu dnia.
Jarosław Białochławek, Alicja: