
Pierwszy w historii polskiego żużla indywidualny mistrz świata zostanie upamiętniony w Opolu. Radni jednogłośnie zgodzili się na budowę pomnika Jerzego Szczakiela, który stanie na rondzie noszącym jego imię. Podzieliło ich jednak źródło finansowania. Większość radnych uważa, że koszt postawienia pomnika powinno wziąć na siebie miasto, a nie klub i mieszkańcy w czynie społecznym.
– 150 tysięcy to nie jest kwota, która oszałamia, ja tylko przypomnę ile wydamy na remont lokomotywy i ile wydajemy tutaj na remont wielu innych pomników, więc absolutnie uważam, że to nie powinno być żadnym czynem społecznym. W czynie społecznym to możemy iść trawniki posprzątać – mówi Michał Nowak, przewodniczący Klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta.
– Ten pomnik powinien być wybudowany kosztem budżetu miasta, bo Jerzy Szczakiel jest zasłużonym obywatelem naszego miasta, rozsławił nasze miasto na arenie żużlowej – dodaje Przemysław Pospiszyński, radny.
– Myślę, że miasto by znalazło tę kwotę, natomiast to była taka inicjatywa mieszkańców i samych kibiców i działaczy Kolejarza, żeby tak jak 12 lat temu, kiedy ten motocykl ówczesny tam stanął zupełnie czynem społecznym, został przekazany przez klub, odrestaurowany przez mieszkańców Grudzic, to tak w podobnym charakterze, żeby właśnie nową instalację zrealizować – podkreśla Łukasz Sowada i dodaje: Mamy przygotowany list intencyjny, który mówi o tym, że jeśli zabraknie środków, to my jako miasto dołożymy pieniądze i już fizycznie dokończymy budowę tego pomnika.
Przypomnijmy, że pomnik „Edy” ma stanąć na rondzie imienia żużlowca, w miejscu, w którym uprzednio przez ponad 12 lat stał motocykl – zniszczony w ubiegłym roku.
Michał Nowak, Przemysław Pospieszyński, Łukasz Sowada: