RAK
    Kościół na szlaku, czyli jak rodziło się górskie duszpasterstwo

    Kościół na szlaku, czyli jak rodziło się górskie duszpasterstwo

    3550 odsłon
    Kościół na szlaku, czyli jak rodziło się górskie duszpasterstwo

    Gumiaki, gęsty las, mokra ścieżka i samotna modlitwa w deszczu. W takich warunkach w beskidzkich lasach rodziło się duszpasterstwo turystyczne.

    Naszczycie Okrąglicy, niedaleko Hali Krupowej, stoi kaplica, która na pierwszy rzut oka wygląda jak pasterski szałas. Prosta, drewniana, schowana w lesie. Jej historia nie zaczęła się jednak w tym miejscu. Rozpoczęła się od kilometrów przedreptanych przez Karola Wojtyłę, oazowych rekolekcji na Wielkiej Polanie, duchowości Jerzego Ciesielskiego i ludzi, którzy w górach szukali czegoś więcej niż ładnych widoków.

    To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

    Czytasz fragment artykułu

    już od 14,90 zł

    Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era