
Europa powinna nie tylko przyjmować i integrować migrantów, ale także działać na rzecz rozwoju krajów ich pochodzenia, aby nikt nie był zmuszony do opuszczania swojej ojczyzny – powiedział papież Leon XIV podczas Mszy św. na Lampedusie. Podkreślił, że odpowiedź na kryzys migracyjny wymaga zarówno solidarności, jak i długofalowej strategii.
Wyrażając wdzięczność za możliwość odwiedzenia Lampedusy – 13 lat po pamiętnej wizycie papieża Franciszka, który przybył tu w swoją pierwszą podróż jako Następca Piotra – Leon XIV przypomniał, że Morze Śródziemne, skrzyżowanie cywilizacji, stanowiło szlak podróży Apostołów, którzy tą drogą nieśli Ewangelię ludom.
Ewangelizacja potrzebuje spotkania
– Ewangelia rozbrzmiewa tam, gdzie spotykają się ludy, gdzie ludzie przyjmują się nawzajem, gdzie splatają się ich dzieje, a różne kultury podejmują dialog. Milknie ona natomiast tam, gdzie każdy czyni z siebie wyspę, gdzie unika się kontaktu i przerywa wzajemną wymianę – wskazał przy tym Ojciec Święty.
Wskazując na wyspy Lampedusa i Linosa – pierwszych lądach należących do Europy, na które natrafiają migranci wypływający z Afryki północnej – Papież przypomniał przypowieść Jezusa o miłosiernym Samarytaninie. – Dziś Lampedusa i Linosa leżą przy drodze niebezpiecznej jak ta, która prowadziła z Jerozolimy do Jerycha. Tutaj widzieliście nie jednego człowieka, lecz tysiące ludzi, którzy wpadli w ręce zbójców: ograbili ich ze wszystkiego, pobili do krwi i odeszli, zostawiając ich na pół. Innych – tych, którym nie udało się dotrzeć tam, dokąd mieli nadzieję przybyć – przyjęło morze – mówił Ojciec Święty.
Wezwał, aby być nie jak kapłan i lewita, którzy minęli potrzebującego, ale jak Samarytanin, który pospieszył mu z pomocą.
Najpierw przyjęcie człowieka
– Zanim pojawi się jakiekolwiek rozważanie intelektualne czy przekonanie ideologiczne, spotkanie z człowiekiem, który leży przed nami ogołocony ze wszystkiego, wzywa nas do bliskości – zaznaczył Leon XIV. Podziękował tym, którzy przyjmują migrantów, wolontariuszom, instytucjom cywilnym, Straży Przybrzeżnej, kolejnym władzom administracyjnym, a także ludziom Kościoła i wszystkim ludziom dobrej woli za wsparcie okazywane migrantom.
– Pośród was miłość przybrała zorganizowany kształt – mówił. Pozdrowił także migrantów, którzy sami nieśli pomoc swoim towarzyszom podróży.
Podkreślił, że pomoc nie może znać granic. – Przynależność religijna nigdy nie może stać się powodem dyskryminacji – mówił Ojciec Święty. Wskazał, że Chrystus zburzył mury podziału. – Nie ma miłości Boga bez miłości bliźniego, a bliźniego nie ma, jeśli ja sam się nie zbliżę – zaznaczył Leon XIV. I dodał, że jeśli pozwolimy wprowadzić się w tę dynamikę współczucia i miłosierdzia, zaczynamy żyć inaczej. – Wtedy naprawdę może się narodzić cywilizacja miłości, ta, którą ukazywali moi święci Poprzednicy: Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II – podkreślił Ojciec Święty.
– Wraz z wielką rzeszą proroków i męczenników minionego stulecia zrozumieli oni, że na otchłanie ludzkiego serca i okropności wojny tylko miłosierdzie potrafi odpowiedzieć nowymi początkami. Teraz, stojąc na ramionach tych olbrzymów, weszliśmy w tysiąclecie, w którym mamy nadawać cywilizacji miłości kształt duchowy, kulturowy, prawny, polityczny i ekonomiczny. Ogrom cierpienia, na które patrzymy, niech pozwoli nam pojąć radykalizm tego wezwania – apelował Papież.
Cytując swoją encyklikę Magnifica humanitas Ojciec Święty wskazał, że „cywilizacja miłości nie rodzi się z jednego, spektakularnego gestu, lecz z sumy małych i wytrwałych aktów wierności, które stawiają tamę dehumanizacji."
Europa ma potencjał działania
Papież przestrzegł przed logiką siły, którą może przybrać formę także obojętności na cierpienie. A z Lampedusy wyraźniej widać – jak mówił - epokowe wezwanie, przed którym zjawisko migracji stawia społeczeństwa europejskie. Podobnie jak w sprawie transformacji ekologicznej i budowania pokoju, także i w kwestii migracji Europa posiada wyjątkowy potencjał, „wypływający z jej historii i kultury, a więc także równie wielką odpowiedzialność."
– Ze względu na swoje położenie geograficzne i kształt instytucjonalny Europa jest w stanie, by na tym obszarze zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy: włączając pierwszą pomoc w długofalowy plan strategiczny, zdolny przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, a zarazem działając na rzecz rozwoju, aby nikt nie był zmuszony do emigracji – stwierdził Ojciec Święty. – Jest to zadanie instytucji publicznych, ale także całego społeczeństwa obywatelskiego i Kościoła – dodał, podkreślając, że przy tych działaniach poszanowana musi być godność każdej osoby.
Papież zauważył, że jak czytamy w Liście do Hebrajczyków: „niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę". – Bądźcie więc, choćby na małą skalę, proroctwem tego, ku czemu razem możemy zmierzać w wielkiej skali – zachęcił Leon XIV mieszkańców wyspy i zawierzył ich Matki Bożej z Porto Salvo, patronce Lampedusy.
aktualna ocena | | głosujących | | Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |
Tydzień z Wiara.pl
Przeczytaj jeszcze
Galerie
Maria Sołowiej
Andrzej Macura
ks. Włodzimierz Lewandowski
Autoreklama