RAK
    Szpital Południowy. Za dużo pytań, by mówić o przypadku

    Szpital Południowy. Za dużo pytań, by mówić o przypadku

    2393 odsłon
    Szpital Południowy. Za dużo pytań, by mówić o przypadku

    29 czerwca 2026 GOSC.PL

    Nie wiadomo jeszcze, jak zakończą się śledztwa i kontrole dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego. Jedno wiadomo już dziś: kiedy wokół jednej publicznej placówki pojawia się tyle różnych kontrowersji, pytania powinny dotyczyć nie tylko poszczególnych osób, ale całego systemu zarządzania i nadzoru.

    Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że Warszawski Szpital Południowy znalazł się w centrum największego od lat kryzysu zaufania do publicznej ochrony zdrowia. Były ordynator mówił o nieprawidłowościach na SOR-ze i błędach mogących mieć tragiczne konsekwencje dla pacjentów. Prokuratura wszczęła śledztwo, Ministerstwo Zdrowia zleciło kontrole, a opinia publiczna z niedowierzaniem przyjmowała informacje o „saloniku VIP”, w którym politycy mieli być przyjmowani poza kolejnością.

    Zanim jednak tamta sprawa zdążyła znaleźć swój finał, pojawiła się kolejna. Tym razem chodzi o sprawę opisaną przez "Gazetę Wyborczą" – o 725 tys. zł wydanych na przygotowanie wniosku o środki z Krajowego Planu Odbudowy. O sprawie poinformowała "Gazeta Wyborcza". Były prezes szpitala przekonuje, że cena odpowiadała skali przedsięwzięcia, dzięki któremu placówka zdobyła blisko 49 mln zł dofinansowania. Krytycy odpowiadają, że podobne dokumentacje w innych szpitalach kosztowały wielokrotnie mniej. To również wyjaśnią odpowiednie instytucje. Nie chodzi jednak o to, kto w której sprawie ma rację. Od tego są prokuratorzy, kontrolerzy i sądy.

    Problem polega na czymś innym. Coraz trudniej uwierzyć, że wszystkie te wydarzenia są od siebie całkowicie niezależne. Najpierw pojawiły się zarzuty dotyczące funkcjonowania SOR-u i bezpieczeństwa pacjentów. Potem pojawiły się informacje o lekarzu, który jednocześnie był radnym Koalicji Obywatelskiej, który zarobił w publicznych placówkach ponad 1,6 mln zł rocznie. Następnie informacje o możliwym uprzywilejowanym traktowaniu polityków, którzy mieli korzystać z szybkiej diagnostyki poza normalną kolejnością. Teraz dochodzi wątek zamówienia publicznego wartego setki tysięcy złotych.

    Każda z tych spraw dotyczy czegoś innego – od bezpieczeństwa leczenia po wydatkowanie publicznych pieniędzy. Tym bardziej trudno uznać je za kolejne odsłony jednego incydentu.

    Najbardziej niepokoi mnie jednak coś jeszcze. Każda kolejna publikacja wywołuje medialną burzę, po czym natychmiast ustępuje miejsca następnej. A przecież pytania o bezpieczeństwo pacjentów, funkcjonowanie SOR-u czy możliwe uprzywilejowanie polityków nie znikają tylko dlatego, że pojawił się nowy wątek dotyczący pieniędzy z KPO.

    Warto też pamiętać, że Szpital Południowy nie jest prywatną kliniką. To miejska spółka, której właścicielem jest samorząd Warszawy. Nie odpowiada on za każdą decyzję lekarza ani za każdy podpis pod dokumentem przetargowym. Odpowiada jednak za nadzór właścicielski i stworzenie takiego systemu zarządzania, który ogranicza ryzyko podobnych sytuacji.

    I właśnie tutaj pojawia się odpowiedzialność polityczna. Nie za przesądzanie czyjejkolwiek winy, ale za jakość nadzoru nad instytucją publiczną. Bo jeśli w krótkim czasie w jednym szpitalu pojawiają się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa pacjentów, standardów etycznych, organizacji pracy i wydatkowania publicznych pieniędzy, trudno mówić już wyłącznie o serii niefortunnych zbiegów okoliczności.

    Karol Białkowski Dziennikarz, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Z wykształcenia teolog o specjalności Katolicka Nauka Społeczna, absolwent Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Wieloletni prezenter i redaktor wrocławskiego Katolickiego Radia Rodzina, korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej, a od 2011 roku dziennikarz „Gościa”. Przez prawie 10 lat kierował wrocławską redakcją GN.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era