RAK
    Kupujący hamują, właściciele widzą szansę. Rynek nieruchomości w połowie 2026 roku oczami Polaków

    Kupujący hamują, właściciele widzą szansę. Rynek nieruchomości w połowie 2026 roku oczami Polaków

    1637 odsłon
    Kupujący hamują, właściciele widzą szansę. Rynek nieruchomości w połowie 2026 roku oczami Polaków

    Tylko 24 proc. Polaków uważa, że II kwartał 2026 roku to dobry moment na zakup nieruchomości. Jednocześnie 39 proc. badanych ocenia obecny czas jako korzystny dla sprzedaży. Z najnowszego badania „To my. Polacy o nieruchomościach” Nieruchomosci-online.pl wyłania się obraz rynku, na którym kupujący nadal liczą koszty, a właściciele coraz częściej dostrzegają swoją przewagę.

    Rynek nieruchomości nie zniknął z rozmów Polaków, ale coraz rzadziej jest rozmową o szybkim zakupie. Częściej przypomina kalkulację: czy stać mnie na kredyt, czy cena ma jeszcze sens, czy lepiej poczekać, wynająć, sprzedać albo po prostu poprawić to, co już mam.

    Według badania „To my. Polacy o nieruchomościach” przeprowadzonego przez Nieruchomosci-online.pl tylko 24 proc. ankietowanych uważa, że II kwartał 2026 roku to dobry moment na zakup nieruchomości. To mniej niż rok wcześniej, kiedy taką opinię deklarowało 26 proc. badanych. Równocześnie 42 proc. respondentów ocenia, że obecnie nie jest to dobry czas na kupowanie mieszkania, domu czy działki.

    Zakup nieruchomości nadal z dużym znakiem zapytania

    Ostrożność kupujących nie wynika wyłącznie z nastroju. W tle są konkretne bariery. Wysokie ceny, dostępność finansowania i poczucie, że zakup nieruchomości wymaga dziś większego bezpieczeństwa finansowego niż jeszcze kilka lat temu.

    Aż 84 proc. badanych określa obecne ceny nieruchomości jako wysokie lub bardzo wysokie. To o 4 punkty procentowe więcej niż w II kwartale 2025 roku. Innymi słowy, nawet jeśli na części lokalnych rynków ceny przestały rosnąć tak dynamicznie, wielu Polaków nadal nie odczuwa realnej ulgi.

    Widać też mocny rozdźwięk między marzeniem o własnym miejscu a oceną możliwości finansowych. 61 proc. respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że obecnie mało kto z ich otoczenia może pozwolić sobie na kupno mieszkania lub domu. Z kolei 45 proc. uważa, że bardzo ciężko dostać kredyt mieszkaniowy.

    To ważny sygnał dla rynku. Problemem nie jest wyłącznie poziom cen, ale też psychologiczna granica bezpieczeństwa. Kupujący mogą oglądać oferty, porównywać lokalizacje i obserwować rynek, ale decyzję zakupową podejmują ostrożniej, bo błąd stał się zbyt kosztowny.

    Sprzedający patrzą na rynek pewniej

    Zupełnie inaczej wygląda ocena obecnego momentu z perspektywy właścicieli. 39 proc. badanych uważa, że II kwartał 2026 roku to dobry czas na sprzedaż nieruchomości. To o 5 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.

    Wysokie ceny, które dla kupujących są barierą, dla sprzedających mogą być argumentem za wystawieniem nieruchomości na rynek. Nie oznacza to jednak, że sprzedaż stała się łatwa i automatyczna. W badaniu 35 proc. ankietowanych nie ma zdania, czy to dobry moment na sprzedaż. To pokazuje, że wielu właścicieli nadal nie wie, jak czytać obecną sytuację.

    Rynek jest więc bardziej złożony niż proste „drogo, więc sprzedawaj”. Kupujący są ostrożni, konkurencja ofert bywa duża, a zawyżona cena może wydłużyć cały proces. Dla właścicieli oznacza to jedno: potencjał sprzedażowy jest, ale coraz większe znaczenie ma realistyczna wycena, przygotowanie nieruchomości i umiejętność pokazania jej wartości.

    Nieruchomości wciąż są tematem domowych rozmów

    Choć decyzje zakupowe są odkładane, nieruchomości nadal mocno funkcjonują w codziennych rozmowach. 43 proc. badanych przez Nieruchomosci-online.pl deklaruje, że temat mieszkań, domów czy rynku nieruchomości często pojawia się w rozmowach z rodziną lub znajomymi.

    To nie dziwi. Nieruchomości są dziś nie tylko dobrem mieszkaniowym, ale też jednym z najważniejszych tematów finansowych w życiu wielu gospodarstw domowych. Zakup, sprzedaż, najem, remont czy przeprowadzka wpływają na budżet, styl życia i poczucie stabilności.

    Dlatego rynek nieruchomości coraz częściej jest oceniany nie przez pryzmat samych cen ofertowych, ale przez pytanie „czy to jest dla mnie bezpieczna decyzja?”.

    Co te nastroje oznaczają dla rynku?

    Obraz II kwartału 2026 roku jest dość spójny. Polacy nadal chcą myśleć o nieruchomościach, ale decyzje podejmują ostrożniej. Kupujący widzą wysokie ceny i trudny dostęp do finansowania. Sprzedający częściej dostrzegają korzystny moment, ale nie mogą ignorować większej selektywności po stronie popytu.

    To rynek, na którym emocje nie zniknęły, ale coraz częściej przegrywają z kalkulacją. Kupujący potrzebują poczucia, że cena jest uzasadniona, oferta dobrze opisana, a decyzja finansowo bezpieczna. Sprzedający muszą z kolei pamiętać, że sama wysoka wycena podobnych nieruchomości w okolicy nie wystarczy, jeśli oferta nie odpowiada na realne obawy kupujących.

    W połowie 2026 roku nieruchomość pozostaje dla Polaków ważnym punktem odniesienia. Tyle że coraz częściej pytanie nie brzmi już „czy chcę kupić?”, ale „czy teraz naprawdę mogę sobie na to pozwolić?”.

    Artykuł zewnętrzny zawierający reklamę NNV Sp. z o.o.

    aktualna ocena | | głosujących | | Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Andrzej Macura

    Katarzyna Solecka

    Piotr Drzyzga

    Autoreklama

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era