
Kijowska Peczerska Ławra, symbol ukraińskiej historii religijnej i kulturalnej, stanęła w nocy z niedzieli na poniedziałek w płomieniach po rosyjskim ataku - poinformowały lokalne władze. Co najmniej 5 osób zostało rannych. Zaapelowano do ludności o pozostawanie w schronach.
Jak przekazał na Telegramie szef administracji wojskowej ukraińskiej stolicy Tymur Tkaczenko sobór Peczerskiej Ławry został trafiony bezpośrednim uderzeniem i stanął w płomieniach, podobnie jak pobliski wieżowiec mieszkalny.
Tkaczenko dodał, że Kijów jest pod zmasowanym atakiem rakietowym.
Według burmistrza Kijowa Witalija Kliczki co najmniej pięć osób zostało rannych, w tym jedna ciężko.
Dowództwo ukraińskich sił powietrznych przekazało, że Kijów atakowany jest równocześnie z kilku kierunków. W wielu dzielnicach miasta słychać wybuchy.
Reuters zaznacza, że atak nastąpił wkrótce po rozmowie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat możliwości zakończenia trwającej już od ponad 4 lat wojny z Rosją.
Według Kremla Trump rozmawiał również z prezydentem Rosji Wladimirem Putinem, któremu powiedział, że zakończenie wojny ma kluczowe znaczenie i że jest gotów w tym pomóc.
Jak przekazał ukrainski minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymienko w rezultacie rosyjskich ataków na Charków śmierć poniosło pięciu strażaków a pięciu innych zostało rannych.