Po trzech przetargach jest nowy najemca lokalu po cukiernio-kawiarni „ Europa” w Opolu . O tym, że preferowana w tym miejscu jest działalność gastronomiczna pisaliśmy już w listopadzie tamtego roku. Mimo dużego zainteresowania nieruchomością, to w dwóch kolejnych przetargach nikt się nie zgłosił. Dawna „Europa” w Opolu ma najemcę Kolejny przetarg – z końcem czerwca – na szczęście zmienił ten stan. Biznes przejmie przedsiębiorca z Opolszczyzny. – Najemca chce prowadzić tu działalność gastronomiczną z wyrobami rzemieślniczymi – mówi Łukasz Sowada , wiceprezydent Opola, odpowiedzialny m.in. za obszar polityki społecznej, współpracę z organizacjami pozarządowymi i sprawy lokalowe. Zapowiada, że w lokalu po „Europie” najemca chce prowadzić sprzedaż, ale można się spodziewać, że na miejscu będzie można także coś zjeść. Szczegóły dopiero przed nami. – Obecnie czekamy na podpisanie umowy. Nastąpi to w najbliższych tygodniach – zapowiada Łukasz Sowada. Na tym etapie wiadomo także, że wnętrze lokalu się zmieni. Najemca planuje odświeżenie i dostosowanie lokalu do swoich potrzeb. – Nie podpisaliśmy jeszcze umowy, więc nie znamy dokładnego harmonogramu prac – zaznacza Łukasz Sowada. Trudna sytuacja branży gastronomicznej Mimo, że lokal po kawiarni „Europa” w Opolu znajduje się z świetnej lokalizacji, nowy najemca był poszukiwany przeszło pół roku. – Nie jest prosto prowadzić dziś działalność gastronomiczną , w ogóle działalność gospodarczą. Wszystko przez rosnące koszty, problemy z kadrą pracownicą. Wątków, które na to wpływają, jest jeszcze więcej – podkreśla Łukasz Sowada. Wiceprezydent Opola dodaje, że mimo wyzwań, jakie niesie dziś sytuacja na rynku nieruchomości – w tym najmu – miasto oferuje szereg korzyści. – Dajemy na przykład trzymiesięczne zwolnienie z czynszu na poczet prac adaptacyjnych, m.in. na remont. Wśród preferencji jest też zwolnienie za remont instalacji, która w lokalu już zostanie – argumentuje Sowada.