
Upały sparaliżowały pracę ratowników medycznych. W powiecie nyskim liczba wyjazdów wzrosła o 30 procent
Ponad 140 wyjazdów karetek w jeden weekend, liczne omdlenia, zasłabnięcia i przypadki udarów cieplnych. Ratownicy medyczni z powiatu nyskiego mają za sobą jeden z najtrudniejszych weekendów tego lata. O tym, jak rekordowe upały wpłynęły na pracę zespołów ratownictwa medycznego, opowiedziała Portalowi Nysa Dorota Kania – ratownik medyczny i kierownik Zespołu Ratownictwa Medycznego.
O 30 procent więcej wyjazdów
Jak podkreśla Dorota Kania, ostatni weekend był wyjątkowo wymagający dla zespołów ratownictwa medycznego.
– Zdecydowanie odnotowaliśmy wzrost liczby wyjazdów. Średnio podczas zwykłego weekendu realizujemy około 90–100 interwencji, natomiast podczas ostatniej fali upałów było ich już ponad 140 na terenie powiatu nyskiego. To oznacza wzrost o około 30 procent – mówi ratownik.
Najwięcej zgłoszeń dotyczyło osób, które źle znosiły wysokie temperatury.
Seniorzy najbardziej narażeni
Ratownicy najczęściej wyjeżdżali do osób z omdleniami, zasłabnięciami i pogorszeniem stanu zdrowia spowodowanym upałem.
– Najbardziej cierpiały osoby starsze oraz pacjenci z przewlekłymi chorobami układu krążenia i oddechowego. Same wysokie temperatury powodowały zaostrzenie tych schorzeń, co kończyło się omdleniami i koniecznością przewiezienia pacjentów do szpitala – wyjaśnia Dorota Kania.
Jak dodaje, przypadków typowego udaru cieplnego nie było bardzo wiele, jednak sam upał znacząco pogarszał stan zdrowia osób przewlekle chorych.
Były także tragiczne zdarzenia
Podczas gorącego weekendu ratownicy interweniowali również w najcięższych przypadkach.
Odnotowano kilka przypadków udaru cieplnego oraz przegrzania organizmu. Doszło także do zatrzymania krążenia. Niestety, mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować pacjenta.
Szczególnie trudnym wyjazdem była interwencja u starszej kobiety mieszkającej na poddaszu jednej z kamienic.
– W mieszkaniu panowała bardzo wysoka temperatura. Pacjentka doznała udaru cieplnego, a dodatkowo cierpiała na liczne choroby przewlekłe. Niestety, mimo przewiezienia do szpitala, nie udało się jej uratować – relacjonuje ratownik.
System był mocno przeciążony
Tak duża liczba zgłoszeń oznaczała ogromne wyzwanie organizacyjne.
Ratownicy przyznają, że system przez cały weekend pracował pod bardzo dużym obciążeniem.
– Staraliśmy się zapewnić ciągłość pracy wszystkich zespołów ratownictwa medycznego. Wyjazdów było naprawdę bardzo dużo, ale udało się utrzymać gotowość i zabezpieczyć wszystkie zgłoszenia – mówi Dorota Kania.
Jakie błędy popełniają mieszkańcy?
Zdaniem ratowników największym problemem jest bagatelizowanie pierwszych objawów przegrzania.
Wiele osób ignoruje zawroty głowy, osłabienie czy pierwsze oznaki odwodnienia, licząc na to, że dolegliwości same ustąpią.
– Nie warto czekać. Im wcześniej zareagujemy, tym większa szansa, że nie dojdzie do omdlenia czy poważnego pogorszenia stanu zdrowia – podkreśla.
Ratownik zwraca również uwagę, że wiele osób starszych nadal wychodzi z domu w najgorętszych godzinach dnia i pije zbyt mało płynów.
Nad wodą było spokojniej
Co ciekawe, ratownicy nie odnotowali większej liczby interwencji w miejscach wypoczynku nad wodą.
Jak wyjaśnia Dorota Garnia, bezpieczeństwa na kąpieliskach pilnowali ratownicy WOPR, dzięki czemu liczba zgłoszeń z plaż i kempingów była porównywalna z innymi wakacyjnymi weekendami.
Kolejna fala upałów przed nami
Synoptycy zapowiadają, że w najbliższych dniach temperatury ponownie mogą przekroczyć 30 stopni Celsjusza.
Ratownicy zapewniają, że są przygotowani na kolejne trudne dni, jednak apelują o rozwagę.
Trzy najważniejsze rady ratownika
Dorota Garnia przekazuje mieszkańcom trzy podstawowe zasady, które mogą uratować zdrowie, a nawet życie:
nie bagatelizuj pierwszych objawów przegrzania i odwodnienia,
unikaj przebywania na słońcu w godzinach największego nasłonecznienia,
zwracaj uwagę na osoby starsze, samotne i przewlekle chore – zapytaj, czy nie potrzebują pomocy.
W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie wezwać zespół ratownictwa medycznego, dzwoniąc pod numer 999 lub 112 .
Ostatni weekend pokazał, że rekordowe upały to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Ratownicy apelują, aby nie lekceważyć wysokich temperatur i odpowiednio przygotować się na kolejne gorące dni. Artykuł Upały sparaliżowały pracę ratowników medycznych. W powiecie nyskim liczba wyjazdów wzrosła o 30 procent pochodzi z serwisu Portal Nysa TV .
Czytaj cały artykuł u źródła — Portal Nysa TV (portalnysa.tv)