RAK
    Nie zgub się! Szukaj Drogi

    Nie zgub się! Szukaj Drogi

    2672 odsłon
    Nie zgub się! Szukaj Drogi

    Gabi Szulik

    Mnóstwo aplikacji pomaga trafić do celu. Ale nawet najlepsza potrafi wyprowadzić w las. Kiedyś w pięknych okolicach Warmii i Mazur miałam dojechać do siedliska otoczonego łąkami i lasami, gdzie oprócz gościnnych gospodarzy mieszkały przeróżne zwierzęta, na czele ze szlachetnymi końmi i uroczymi krowami o ogromnych oczach. Dostałam adres, wpisałam w nawigację i ruszamy...

    Ze mną jeszcze trzy osoby w aucie. Nawigacja każe skręcić w las. OK, skręcamy – i tu zaczyna się zabawa. Nawigacja uparcie wskazuje: w prawo, w lewo, na wprost, i co? I nic. Jakbyśmy kręcili się w kółko. W aucie zrobiło się cicho, w lusterku widzę, że wszystkim oczy robią się okrągłe, chyba z przerażenia, a my wciąż szukamy drogi. Ostatecznie wyłączyłam nawigację, pojechałam na wyczucie i… dotarliśmy do siedliska.

    Mnóstwo jest aplikacji, które pomagają trafić do celu. Ale nawet najlepsza potrafi wyprowadzić w przysłowiowy las albo w pole. Obok, na sąsiednich stronach, jest aplikacja, może jeszcze o niej nie słyszeliście... Nazywa się Drogowskaz. Aplikacja nie pokazuje drogi nad jezioro ani na plażę. Wskazuje miejsca o wiele ważniejsze i wydarzenia najważniejsze. Jakie to miejsca i jakie wydarzenia? Musicie zajrzeć do tekstu, a potem, jeśli jest to możliwe, ściągnijcie aplikację i miejcie na wakacjach. No właśnie, wakacje. Ksiądz Sebastian Picur na stronach 6–7 przypomina, że Jezus nie wyjeżdża na swoje wakacje, ale On chce jechać z nami. I nad morze, i w góry, i za granicą. I podaje osiem ważnych, konkretnych wskazówek, co zrobić, żeby podczas wakacji nie zgubić tego, co najważniejsze i najcenniejsze.

    Gdy mały Karol, przyszły papież Jan Paweł II, mieszkał w Wadowicach, lubił biegać na Górkę do kościoła karmelitów. Może w przyszłości tam też zajrzycie. Kiedyś tak to wspominał: „Wśród wielu nabożeństw, które urzekały mą dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z nowenny przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel. Był to czas wakacji, miesiąc lipiec. Dawniej nie wyjeżdżało się na wczasy, jak obecnie. Wakacje spędzałem w Wadowicach, więc nigdy nie opuszczałem popołudniowych nabożeństw w czasie nowenny. Czasem trudno się było oderwać od kolegów, wyjść z orzeźwiających fal kochanej Skawy, ale melodyjny glos karmelitańskich dzwonów był taki mocny, taki przenikający, więc szedłem”.

    Matkę Bożą z Góry Karmel, zwaną Szkaplerzną, wspominamy właśnie 16. dnia wakacyjnego lipca. Karol miał kilka lat, może 10, kiedy podczas wakacji przyjął szkaplerz i nosił go potem jako student, jako ksiądz, jako kardynał i jako papież, do końca życia. Szkaplerz to kolejny prezent z nieba, który nas chroni przed zgubieniem dobrej drogi. A co to takiego szkaplerz? Czytajcie na stronach 8–11.

    Nie zgubcie się w czasie wakacji. Nie szukajcie szczęścia tam, gdzie go nie ma – jak mówi pan Rafał Porzeziński, kiedyś ministrant u dominikanów w Warszawie, a dziś znany dziennikarz (str. 12–15). Szukajcie zawsze właściwiej drogi. Sporo jest o tym w najnowszym numerze „Małego Gościa”.

    Zachęcam też do odwiedzenia wyjątkowych labiryntów w Polsce, które opisujemy, a które być może znajdą się na Waszym wakacyjnym szlaku. A na deszczowe dni mamy dla Was drugą część łamigłówek z Antkiem Srebrnym. Na koniec, a właściwie na początek niespodzianka. Na okładce jest labirynt szczególny, możecie na nim poćwiczyć szukanie drogi.

    Pozdrawia Was Gabi Szulik , która bardzo pilnuje, by nie zgubić drogi

    Najpopularniejsze

    Mały Gość Niedzielny ul. Wita Stwosza 11 Katowice, 40-042

    [email protected] tel. 32/ 608-76-88

    Copyright © Instytut Gość Media. Wszelkie prawa zastrzeżone.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gość Opolski (opole.gosc.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era