
Śledztwo rozpoczęło się po ujawnieniu, że protokoły sporządzone przez komisje w Oleśnie i Strzelcach Opolskich nie odzwierciedlały rzeczywistych wyników głosowania. W obu przypadkach głosy zostały przypisane odwrotnie niż wynikało z przeliczenia kart.
Warto jednak zaznaczyć, że tego typu pojedyncze błędy w komisjach w żaden sposób nie mogły wpłynąć na ostateczny, ogólnokrajowy wynik wyborów prezydenckich.
Czytaj cały artykuł u źródła — Opole Nasze Miasto (naszemiasto.pl)