
9 państw zawiązało z Ukrainą nową koalicję w obronie Europy, ze szczególnym uwzględnieniem obrony antyrakietowej. Polski w niej nie ma, więc od razu pojawiły się pojękiwania, że w znowu znaleźliśmy się na aucie. Ale jak moglibyśmy się znaleźć w koalicji rakietowej dla Ukrainy, skoro u nas wybucha awantura po przekazaniu jej pięciu rakiet, w dodatku po ustaleniach z NATO i prośbie USA? Jeśli polscy politycy o dalekowzroczności kreta sugerują Europie, że ich chata z kraja, to przecież znaczy tyle samo, co na marginesie.
Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania Europejskiego Nakazu Aresztowania dla Zbigniewa Ziobry, aktualnie reportera TV Republika w USA, gdyż jego zdaniem rzeczony nie przebywa w Europie. Gdy w niej przebywał, sąd od lutego do lipca zwlekał z rozpatrzeniem wniosku , czyli dość czasu, by pan Ziobro zdążył się ze Starego Kontynentu ewakuować. Teraz może spokojnie wrócić, jeśli w USA wykombinują dla niego jakiś dokument podróży, bo na razie nie ma żadnego. Wtedy prokuratura wystąpić może z kolejnym wnioskiem o ENA, który sąd odrzuci, bo wiadomo, że zaraz po czymś takim rzeczony wyjedzie. Przy czym sąd realizuje tu literę prawa, wyjąwszy mitręgę w rozpatrywaniu sprawy, którą już stosuje z własnej inicjatywy. Musimy się przyzwyczajać do myśli, że prawicowi politycy w Polsce są całkowicie bezkarni a Sąd Okręgowy w Warszawie im w tym pomoże w miarę możliwości grając na zwłokę.
Kierowca MZK z Bielska -Białej zaatakował słownie dwunastoletnie dziewczynki za to, że w autobusie podobno jedna drugiej założyła nogi na fotel. Wyzwał za to dziewczynki od prostytutek na k. , kazał im wyp… do Ukrainy i przy okazji otarł się o jedną z nich, bo co sobie będzie żałował. Prawicowa antyukraińska szczujnia przynosi efekty: Zakompleksieni frustraci coraz śmielej wyłażą ze swoich stęchłych nor, obficie brocząc rzygiem nienawiści.
Europoseł PiS Patryk Jaki zagroził, że odejdzie z polityki, jeśli po wyborach nowa władza w Polsce nie zaostrzy kursu wobec Unii Europejskiej. Strachy na Lachy można powiedzieć, bo gdzie on pójdzie, w życiu normalnie jednego dnia nie przepracował, jeśli nie liczyć zasiadania po linii i na bazie i innych politycznych synekur. Stosunek europosła do ludzi ciężkiej pracy najlepiej wyraża się w nieustającej pogardzie dla posła Witolda Zembaczyńskiego, który przed politycznym rozdziałem swojego życia uczciwie zarabiał prowadząc opolską naleśnikarnię. Co od kilku lat wywołuje niesłabnący rechot u niesplamionych zwykłą pracą polityków PiS, którzy za uwłaczające uważają wszystkie zajęcia poniżej noszenia teczki za politycznym pryncypałem, swoim azymutem, nadzieją i windą ku lepszej przyszłości.
Audyt KAS wykazał, że w Instytucie Dziedzictwa Myśli Narodowej prowadzonym przez Jana Żaryna z dotacji nieco ponad 42 milionów złotych prawie 40 zostało wydanych niegospodarnie. Fundację nadzorował ówczesny minister kultury Piotr Gliński. Pod jego nadzorem Instytut wydał w sumie 27 milionów na zakup i remont budynku pod Muzeum Dziedzictwa Chrześcijańsko-Narodowego, które nigdy nie powstało. Kupił też za ciężkie pieniądze m. in fortepian Ignacego Paderewskiego, do którego instrumentu pianista nigdy nawet się nie zbliżył. Co wyjąwszy finanse można porównać do zakupu za czasów dyrektorowana Karola Nawrockiego w Muzeum II Wojny noszy obrońców Westerplatte, które okazały się demobilem z psychiatryka. Co do fuchy Jana Żaryna, tylko nazwa się zgadzała – myśl narodowa w jego wykonaniu potwierdziła niezwykłą łatwość tego środowiska marnowania publicznych pieniędzy.
Prezydent Donald Trump wywołał wojnę z Iranem, którą przegrywa, gdyż poza prezydencką narracją nie przyniosła ona nikomu żadnych korzyści. Natomiast straty i owszem, również dla światowej gospodarki. Nieprzemyślanym atakiem na Iran naraził ją na gigantyczne straty, które każdy z nas odczuwa m. in. tankując na benzynowej stacji. Chwilę temu prezydent USA doszedł do wniosku, że świat powinien ponosić konsekwencje jego kulawych decyzji w jeszcze większym zakresie i ogłosił, że USA pobierać będzie myto od statków przepływających przez cieśninę Ormuz. Po czym się z tego wycofał, nie wiadomo czy ostatecznie. Jutro przecież też jest dzień. W każdym razie Donald Trump ciągle kombinuje jak zarobić na własnych błędach. A u nas się jedzie z siódemką na przedzie…
Jarosław Kaczyński przeszedł do ofensywy i zawiązał sojusz z ugrupowaniem Bezpartyjnych Samorządowców Marka Wocha. Środowisko to zanotowało ostatnio poparcie w sondażach na poziomie 0,09 procent, co by świadczyło o dużej desperacji prezesa. Choć z drugiej strony może to być wyraz potrzeby zacieśnienia współpracy z liderem, który Rosję szczególnie głęboko nosi w sercu, nawet bardziej od Przemysława Czarnka, choć sądząc po jego ostatnich wypowiedziach to wydaje się niemożliwe.
CBA zatrzymało a prokuratura postawiła zarzuty niegospodarności Maciejowi Świrskiemu, byłemu prezesowi Polskiej Fundacji Narodowej. Świrskiemu zarzuca się, że zamiast zgodnie ze statutem fundacji rozsławiać imię Polski za granicą, przepalił 8 milionów złotych na pisowską kampanię oczerniania środowiska sędziowskiego. Wobec podejrzanego zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci zakazu wyjazdu z kraju. I bardzo dobrze, on się za nasze już dość po świecie najeździł, i to najczęściej w biznes klasie. Artykuł Minął tydzień pochodzi z serwisu Czas na Opole .