Dlaczego medycy protestują przeciwko połączeniu czterech opolskich placówek?
Visibility: Public Uploaded by: Radio Opole Uploaded at: 2026-07-27 Published at: Length: 11:02 Views: 6 Likes: 1 Category: News & Politics
Description
Gościem Porannej Rozmowy była Joanna Paluch - przewodnicząca związków zawodowych Konfederacja Pracy przy Opolskim Centrum Onkologii. Rozmawialiśmy o powodach protestu części pracowników czterech opolskich placówek medycznych, które mają zostać połączone. Co konkretnie budzi obawy związkowców i czy planują w tej sprawie kolejne demonstracje?
Transcript
Gościem porannej rozmowy Radia Opola jest Joanna Paluch, przewodnicząca związków zawodowych Konfederacji Pracy przy Opolskim Centrum Onkologii. Dzień dobry. Dzień dobry. Pani przewodnicząca, wybieracie się dzisiaj na sesję sejmiku samorządowego? Tak, oczywiście wybieramy się razem ze związkami zawodowymi Solidarność i ze związkami zawodowymi pielęgniarek i położnych przy Opolskim Centrum Onkologii. A co chcecie radnym powiedzieć? [odchrząknięcie] Chcemy przede wszystkim porozmawiać na ten temat. Dlaczego nie informują nas o konsolidacji? Dlaczego zostaliśmy tak naprawdę zaskoczeni tą sytuacją? Chcielibyśmy, żeby nam przedstawili warunki na jakich na jakiej podstawie oni chcą połączyć nas i jakie będą korzyści dla poszczególnych placówek. A jakie jest są nastroje w tych czterech opolskich placówkach szpitalnych, które mają być włączone? No przede wszystkim jesteśmy wszyscy yyy boicie się o pracę? Jeżeli chodzi o biały personel to nie, ale jeżeli chodzi o administrację to jak najbardziej, bo jest powiedziane, że placówki skorzystają na tym, ponieważ będzie mniejsza obsada administracji. Z tym, że to też nie może być prawdą, ponieważ jedna administracja nie będzie w stanie wszystkich szpitali ogarnąć, cały personel. Także to to będzie bardzo trudne i podejrzewam, że administracja będzie musiała zostać na takim samym poziomie, ale przedstawiciele zarządu województwa mówią, że absolutnie nie będzie się to wiązać ze zwolnieniami. Więc gdzie jest prawda? Pośrodku na pewno gdzieś. Trudno powiedzieć. No jeżeli by przedstawili jakiekolwiek argumenty analizy, to byśmy wiedzieli, a w tej chwili tak naprawdę to nie wiemy za wiele. Taki główny argument, który który przewija się, gdy przedstawiciele zarządu województwa opowiadają o tej planowanej konsolidacji, to jest taki, że po prostu jeżeli będzie większy większa jednostka, to łatwiej będzie sięgać po pieniądze na przykład z różnego rodzaju dotacji zewnętrznych. W tej chwili no nie przekonuję, ponieważ wszystkie placówki, które chcą skonsolidować funkcjonują bardzo dobrze. Nie są zadłużone, mają bardzo dobre perspektywy. Każda placówka się dobrze rozwija, każda ma jakieś inwestycje rozpoczęte. Tak naprawdę to to w ogóle się nie będzie łączyło z z żadnym z żadną dotacją, przynajmniej dla nas. Ale żadnych korzyści naprawdę nie widzicie w tym łączeniu. Może jednak jest jakiś taki aspekt, który ułatwiłby na przykład pielęgniarkom pracy, bo mogłyby, nie wiem, w różnych dziedzinach się kształcić, w różnych miejscach pracować. No właśnie tutaj będzie wielki problem, jeżeli chodzi o pielęgniarki, ponieważ pielęgniarki pracują w różnych szpitalach, wspomagamy się. Niestety y w jednej placówce pracują na umowę o pracę, a w drugiej placówce na umowę zlecenie. Jeżeli to będzie jeden szpital, to wszystkie będą musiały pracować na tą samą umowę i niestety nie będą mogły dorobić. Dorobić, ale to dorobią sobie zupełnie gdzie indziej. To nie jest problem. Problem będzie dla pana dyrektora, który nie będzie miał personelu. Mhm. Ale to jest rzeczywiście aż tak wielki problem. No przecież to można dać podwyżki personalowi. No ale ludzi się nie sklonuje niestety. [śmiech] Aha. Chodzi o brak. Same podwyżki nic nie zmienią. Po prostu nie ma personelu. Mhm. No to jest ten argument, który no wydaje się być taki dosyć mocny w rozmowach y z o tej planowanej konsolidacji. Yyy no ale z drugiej strony może będzie możliwość przyjęcia nowych młodych pielęgniarek, które kończą przecież szkoły, yyy wchodzą na rynek. To jak to jest z tym chęcią pracy w takich placówkach? Praca jest bardzo ciężka, więc w tej chwili po zakończonym roku akademickim nie ma ani jednego podania o pracę, przynajmniej w naszym ośrodku onkologii. A są duże braki kadrowe, jeżeli chodzi właśnie o obsadę pielęgniarską? Radzimy sobie oczywiście, ale wspomagani jesteśmy, że tak powiem, innymi pielęgniarkami z innych ośrodków, również tych opolskich, które mają być łączone. Tak, również tych, przede wszystkim tych, bo są blisko. I A co się dzieje z tymi młodymi pielęgniarkami, które kończą szkoły? Dlaczego nie chcą do was iść do pracy? No nasza praca jest niestety bardzo wymagająca, specyficzna, bardzo ciężka. pacjenci są wymagający i no wymaga to naprawdę jest to duże obciążenie psychiczne też dla personelu. Dlatego być może szukają łatwiejszej drogi. A gdyby dostały jakieś znaczące podwyżki, to byłby argument? Myślę, że nie. Mhm. Myślę, że jeżeli chodzi o pieniądze, to podwyżki nie. To nic nie z jest ten argument, który mógłby przekonać. Yyy, a planujecie jakieś kolejne yyy manifestacje w rodzaju tej, która odbyła się w centrum Opola? Tak, oczywiście yyy jesteśmy cały czas w kontakcie z yyy ze związkami zawodowymi i yyy z y ze szpitalem yyy Świętej Jadwigi i ze związkami zawodowymi z ze szpitalem z matki i dziecka, z panem z Solidarności. Także staramy się yyy kontaktować i ustalać wspólnym [odchrząknięcie] cel. A w tej sprawie związki zawodowe mówią jednym głosem. Wszystkie mówią jednym głosem. Mhm. A do związków zawodowych ile osób y w tych czterech szpitalach należy? Yyy w moim, ja mogę powiedzieć tylko o moim, ponieważ wiem ile jest. W moim jest 30 osób. To nie jest wiele. [odchrząknięcie] A na manifestacji było około 100 osób. Tak, bo to było manifestacja. To była manifestacja yyy z czterech szpitali, ale to był taki spontaniczny ruch ogłoszony tylko przez WhatsAppa, także nie wszyscy o tym wiedzieli. Podejrzewam, że jak będzie więcej osób wiedziało, więcej osób przyjdzie. No ale to procentowo to raczej niewielka część załogi mimo wszystko. No dlatego, że mało osób wiedziało o o tej manifestacji. A może pozostała część akceptuje ten plan? Nie, nie. Yyy, załoga jest cała przeciwko, jak rozmawiamy, to oni yyy przede wszystkim yyy czują się zaniepokojeni tą sytuacją, że zostali zaskoczeni, że nikt z nimi nie chce rozmawiać, nikt im nie yyy przedstawia żadnych yyy zalet tego połączenia. Dlatego wszyscy się obawiają. A nie było żadnych spotkań w na przykład dyrekcji tych placówek z załogą, podczas których by omawiano te plany dotyczące właśnie łączenia? Y, z tego co wiem, to było jedno spotkanie kadry kierowniczej naszego pana dyrektora z dyrektorem Maderą i tyle. Mhm. A gdyby takie spotkania się odbyły, gdyby przedstawiono wam szczegóły tego tego planu, to dalibyście się przekonać, czy to jest trochę tak, że no po prostu z góry się nie zgadzacie na uczeniu? Oczywiście, że dalibyśmy się przekonać, jeżeli byłyby silne argumenty za tym. Nie jesteśmy całkiem przeciwko. My po prostu chcemy wiedzieć jakie są dobre strony tego połączenia. Co na tym zyskamy? No bo w kategorii strat to myślicie wyłącznie o tym, że ktoś może stracić pracę. Tak. Nie, nie, nie tylko, że możemy stracić pracę. Nasza placówka straci prestiż. My w tej chwili jesteśmy jako onkologia w Solo 3. Jest to jest to bardzo ważne na terenie kraju, ponieważ wszystkie województwa mają ośrodki onkologiczne. My po po połączeniu z USK nie będziemy mieli jako jedyne województwo chyba w Polsce swojego ośrodka onkologii. Jedynie jakiś jakąś małą część przy USK to to będzie dla naszych pacjentów bardzo słabe. No właśnie, bo z punktu widzenia pacjentów może będą jakieś korzyści. No właśnie nie bardzo, bo mamy rozpoczęte y programy lekowe. Nie wiadomo co z nimi będzie. nasza radioterapia jak będzie funkcjonowała. Do wszystko. Są podpisane jakieś umowy. W tej chwili nie wiadomo czy te umowy będą obowiązywały po połączeniu, czy nie będą obowiązywały. Jak to wszystko będzie wyglądało, nie wiemy. A może poprzez przyłączenie do szpitala klinicznego podniesie się poziom kadry, bo będzie miała dostęp do jakby do takiego y lepszego programu kształcenia, podnoszenia kwalifikacji? Ja myślę, że nasza kadra jest bardzo dobrze wykwalifikowana. Mamy bardzo dobrych lekarzy. O, przede wszystkim chciałam jeszcze powiedzieć, że że mamy program endometriozy, o której też nie było mowy. Też nie wiemy, czy będzie nadal funkcjonował. Jesteśmy ośrodkiem referencyjnym ósmym, jako jest osiem w kraju, jeżeli chodzi o leczenie endometriozy, więc możemy to wszystko stracić. Ale mówimy tutaj o stanowisku kadry pielęgniarskiej i administracji. Tak, ale pewnie rozmawiacie, stykacie się na co dzień z nimi. A co mówią lekarze? No lekarze jak najbardziej też są przeciwko łączeniu. To też nie chodzi o pieniądze, to chodzi o prestiż. chodzi o o zaczęte nasze programy właśnie w których uczestniczymy, gdzie pracujemy nad wykorzystaniem naszych mamy robota, pracujemy na na robocie, operacje wszelkie [odchrząknięcie] i kolorektalne i urologiczne, także tutaj to wszystko możemy stracić. Czyli lekarze wspierają wasz protest. Jak najbardziej. Dziękuję za rozmowę. Gościemannej rozmowy była Janna Paluch, przewodnicząca związków zawodowych Konfederacja Pracy przy Opolskim Centrum Onkologii. Dziękuję bardzo.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.